- Blog
- Profile
- Homepage
-
Po wizycie w Makro Cash&Carry
1. “Szynka dziadunia” – ilu tych dziadków musieli zaszlachtować na taką ilość szynki? 2. Całe godziny mógłbym spędzać przy regałąch z alkoholem. Oglądać wódki, giny, wermuty… ale przede wszystkim whisky. Te, których już próbowałem, te, których może spróbuję przy jakieś wyjątkowej okazji, gdy odłoże trochę kasy na zbytki, i te, o których mogę tylko pomarzyć…
-
Butelki Pepsi
Uwielbiam szklane butelki Pepsi – te pojemności 0,2 litra. Prawie niezmienne, za wyjątkiem wytartych śladów od obijania się jednej o drugą. Gdy patrzę na te ślady zastanawiam się, od ilu lat krążą między ludźmi, ile osób już z nich piło. Może nawet ja sam? Siedząc w krótkich spodenkach przed sklepem GS obok mojego komunijnego Jubilata?…
-
Wymagania
Miałem wczoraj okazję przyjrzeć się rozkładom materiału i programom nauczania matematyki w gimnazjum. Wyobraźcie sobie, że dopiero uczeń czwórkowy (dwójkowy i trójkowy nie muszą) musi umieć takie rzeczy jak: Potrafi znajdować liczby znając ich procenty. oraz Potrafi odczytać diagramy procentowe. Naprawdę teraz takie głupie dzieci są, że nie ma szans by dostateczny z dopuszczającym opanowali…
-
Firefox u kosmetyczki
Zajrzałem znowu na The Burning Edge i znalazłem dwie ciekawe zmiany w gałęzi 1.0 Firefoksa. Pierwsza to: Fixed: 260590 – Make Firefox logo more furry. Rzeczywiście. Lis (a raczej panda) w nigthly jest bardziej kudłaty na łebku. Specjalnie dla moich wiernych czytelników wygimpowałem zestawienie: [IMG] Druga “rewolucyjna” zmiana to Fixed: 261354 – button icon for…
-
Kasztany
Nazbierałem w ogrodzie sporo kasztanów i usypałem hałdę przed monitorem. Niech chronią mnie przed promieniowaniem. :) (NP: Joss Stone — For The Love Of You)
-
My grzybiarki
Dwa kosze grzybów to dużo? Błąd! Dla nas to nic. Dzisiaj z Żonką znowu byliśmy na grzybach. Chociaż oznaczało to pobudkę o 5.30 (w niedzielę!) ale i tak było warto – przywieźliśmy trzy kosze! Gdybyśmy zabrali więcej koszy, to i tak byśmy je napełnili. Po prostu trafiliśmy na taki maślakowy zagajnik, że w niecałą godzinę…
-
Jaskółka uwięziona
Jaskółka czarny sztylet, wydarty z piersi wiatru Nagła smutku kotwica, z niewidzialnego jachtu Katedra ją złowiła w sklepienia sieć wysoką Jak śmierć, kamienna bryła, jak wyrok na prostokąt. Jaskółka błyskawica w kościele obumarłym Tnie jak czarne nożyce lęk, który ją ogarnia Jaskółka siostra burzy, żałoba fruwająca Ponad głowami ludzi, w których się troska błąka Jaskółka…
-
…
Jaskółka nie żyje… Nie wiem czy to jej rany okazały się groźniejsze, czy to jakieś zakażenie, czy to niewłaściwa opieka… Naprawde bardzo się do niej przywiązałem przez ten niecały dzień…. Aż sam jestem zaskoczony jak bardzo mi jej teraz brakuje…
-
Powrót z tarczą (koszem)
I przywieźliśmy trochę grzybów. Najpierw nie mogliśmy znaleźć dobrego miejsca, ale pod koniec czasu (bo musieliśmy zwrócić samochód) nieco nam się poszczęściło. Efekt? Dwa prawie pełne kosze.