Moja pierwsza trzysetka!

Moja pierwsza trzysetka!

Napatrzyłem się na startujących w Bałtyk – Bieszczady Tour i zachciało mi się pojechać dłuższy dystans. Skorzystałem z tego, że na ostatnią niedzielę wakacji zapowiadała się piękna pogoda i zabrałem się za planowanie trasy. Wiedziałem, że będzie bolało, ale nie spodziewałem się jak bardzo.

Wakacje pod namiotem

Wakacje pod namiotem

Po raz pierwszy zabraliśmy naszego syna na wakacje pod namiotem. Zbieraliśmy się już jakiś czas, ale zawsze coś nie wychodziło. W końcu udało się wyskoczyć do naszego ulubionego Czechynia. Tylko trzy noce, ale i tak było wszystko co trzeba: słońce, deszcz, grzyby, jagody, jezioro, ognisko, rower. Za rok jedziemy na cały tydzień!

I po Gdańsku

I po Gdańsku

Przy okazji rowerowego wypadu do Gdańska nasz dziesięcioletni syn przepedałował ponad sto kilometrów w niecałe cztery dni. I okazało się, że rowerowo Gdańsk to zupełnie inna bajka. Bardzo fajna bajka, dodajmy. A powrót do rzeczywistości jest bolesny :(