Moja pierwsza dwusetka

Moja pierwsza dwusetka

Trzeciego maja zaliczyłem kolejny punkt z mojego planu na ten rok:  przejechałem 200 kilometrów jednego dnia! Przygotowania Trasę miałem wybraną od dawna. Chciałem jechać po znanych mi drogach, z tak rozplanowaną pętlą, żebym w razie kłopotów mógł w miarę szybko wrócić do domu. Od jakiegoś czasu objeżdżałem ją po kawałku, żeby sprawdzić w jakim stanie jest nawierzchnia, gdzie i jak duże są podjazdy, jakiego ruchu mogę się spodziewać. Jeszcze dwa dni przed jazdą przejechałem się drogą, na którą przypadało ostatnie…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Rowerem do Wałcza (i z powrotem)

Rowerem do Wałcza (i z powrotem)

W świąteczną niedzielę zaliczyłem pierwsze miasto z listy do odwiedzenia w tym roku. Korzystając z mniejszego ruchu i zakazu jazdy TIR-ów pojechałem krajową dziesiątką do Wałcza. Przygotowania Według Google Maps długość trasy to 80 km w jedną stronę, razem 160 – prawie dychę więcej niż mój dotychczasowy rekord. Właśnie dlatego do jazdy przygotowywałem się wyjątkowo starannie. Planowałem trasę, sprawdzałem skrzyżowania na Street View, dopytywałem innych rowerzystów o natężenie ruchu w święta. W środę, czwartek i piątek poświęciłem po godzinie na…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Nasze podwórkowce

Nasze podwórkowce

Z okazji Dnia Kota przedstawiam nasze podwórkowce. Pięć kotów, które się przyszwędały i spędzają większość czasu w naszym obejściu. Codziennie dostają chrupki i resztki jedzenia, a w czasie mrozów nocują w kotłowni. Wszystkie są dzikie, ale powoli się z nami oswajają i nie uciekają już tak gwałtownie jak na początku. Żbik jest u nas najdłużej. Kiedyś wpadał tylko sterroryzować podwórze i coś wysępić. Był bardziej napakowany niż teraz i wyglądał żbikowato, stąd imię. Rok temu miał gorszą zimę, ledwo ją przetrwał….

Czytaj dalej Czytaj dalej

Przyjechała naszywka za Rapha Festive 500

Przyjechała naszywka za Rapha Festive 500

Przeglądam dzisiejszą pocztę, a tam wśród normalnych kopert jedna srebrzysta i kwadratowa. O tak! Przyjechała pamiątkowa naszywka – nagroda za udział w Rapha Festive 500. Z drugiej strony nadruk z logo wyzwania. Po rozcięciu okazuje się, że w środku jest kartonik i sama naszywka: Z tyłu kartonika informacja o wyzwaniu oraz podziękowania od organizatora, czyli firmy Rapha. Mała rzecz, a cieszy :)

Zrobiłem sobie stojak do roweru!

Zrobiłem sobie stojak do roweru!

Zmęczyło mnie mycie rowera stojącego na ziemi, opartego o stojak łapiący za tylne rury. Co prawda wliczałem sobie całe to kucanie wokół niego do rozciągania po jeździe, więc jakieś zalety to rozwiązanie ma. Trudno jednak dostać się wszędzie z założonymi kołami. Przejrzałem stojaki, które można kupić w sklepach online. Najbardziej spodobał mi się Park Tool PRS-20. Tysiąc złotych. To może ja sobie coś zrobię samemu? Spawać nie umiem, ale z drewna dam radę coś sklecić. Pogooglałem za drewnianymi stojakami. Kilka rzeczy wpadło mi…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Rowerowy rok 2015

Rowerowy rok 2015

Pierwszą zapisaną jazdę zaliczyłem 17 lipca. 10 kilometrów w 28 minut i 47 sekund, ze średnią prędkością 20,9km/h. Imponujące ;) Przed tym kilka razy próbowałem jeździć późną zimą/wczesną wiosną, a w lipcu kilka razy przejechałem się spacerowo z Żoną i Synem, bez instalowania apki. Poprzednie aktywne jeżdżenie zaliczyłem kilkanaście lat wcześniej. Runtastic Road Bike dał mi motywacyjnego kopa do przejeżdżania coraz większych dystansów i poprawiania prędkości. Dzięki temu jeździłem coraz więcej i dalej. Nadal używam tej samej apki do rejestrowania…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Rapha Festive 500

Rapha Festive 500

Całe swoje jeżdżenie zapisuję na Strava.com. Podstawową przewagą Stravy nad konkurencją jest otoczka społecznościowa: znajomi, kluby, rywalizacja o najlepszy czas na segmentach i wyzwania. Wyzwania są rozmaite: przejechać 120+ km jednego dnia, 1250 km w miesiącu, czy trzygodzinna trasa dokumentowana zdjęciami. Od 2010 swoje świąteczne wyzwanie organizuje angielska firma Rapha. Festive 500 polega na przejechaniu 500 kilometrów od 24 do 31 grudnia. Jeszcze na parę dni przed Świętami prognozy zgodnie pokazywały dodatnie temperatury na cały ten okres, z +6°C w…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Jak zostałem komunistą i złodziejem

Jak zostałem komunistą i złodziejem

Pojechałem 12 grudnia do Warszawy i poszedłem w marszu organizowanym przez Komitet Obrony Demokracji. Dlaczego? Nie dlatego, że jestem fanem KOD-u. Patrzę na nich z nieufnością, wyczuwając lekki histeryczno-mesjanistyczny odwał. Ale demonstrację zorganizowali pierwsza klasa i za to należy im się szacunek. Nie pojechałem do Warszawy, dlatego że głosowałem na partię stojącą za którymś z polityków idących w pierwszym rzędzie. Nie dostała mojego głosu Nowoczesna, bo wystarczyła mi jedna Platforma. Nie głosowałem na ZLEW, bo kurde, Miller? Nie dostała go też PO (mimo…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Tysiąc pięćset kilometrów na Ridley Allroad

Tysiąc pięćset kilometrów na Ridley Allroad

W poprzednich wpisach opowiedziałem o tym, jak zacząłem jeździć na rowerze i czym kierowałem się przy wyborze nowego sprzętu. Najwyższa pora na recenzję maszyny, tym bardziej, że zaliczyłem na niej już półtora tysiąca kilometrów. Dla przypomnienia: rower to szutrówka Ridley X-Bow Allroad 2016 (XBO-02AM). Wygląd O tym, że zakochałem się wyglądzie mojego Ridleya już pisałem. Dopieszczony, z pasującymi do siebie: siodłem, pancerzami linek i owijką kierownicy. Do tego ciemnoniebieska, matowa rama z nienachalnymi ozdobnikami i napisami. Klasyczne trójkąty rur, bez kombinacji z nowoczesnym wyginaniem…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Jak kupowałem nowy rower

Jak kupowałem nowy rower

Gdy we wrześniu dobijałem do tysiąca kilometrów nakręconych na moim Treku, myślałem już tylko o nowym rowerze. Czułem się ograniczony przez wagę starego i jego małe, 26-calowe koła. Moja rekordowa wtedy trasa, o długości 103 kilometrów wymagała ode mnie sporo pracy i zakładałem, że będzie mi łatwiej pojechać dalej na lepszym sprzęcie. Nowy, ale taki sam Nowy, ale jaki? Kolejny cross, czy raczej hybryda wydawała się dobrym wyborem. Lżejsza od mojego starego roweru, na aluminiowej ramie i dużych, 28-calowych kołach….

Czytaj dalej Czytaj dalej