Łukasz Horodecki
Łukasz Horodecki
@admin@horodecki.net
1 128 posts
1 follower
Profile

horodecki.net

Homepage

horodecki.net

  • Powrót do Lasu rzeczy

    Chyba wracam do pisania na blogu. Długo nie czułem potrzeby, ani nie miałem czasu na pisanie. A potem moje życie posypało się i nawet gdy miałem coś, czym chciałem się podzielić, to nie wiedziałem jak. Nie chciałem pomijać tego, co się stało, a nie potrafiłem o tym napisać. Może teraz się uda.

  • Polar M400 nie lubi Linuksa

    Przy zakupie nowego zegarka biegowego dla Żony zapomniałem sprawdzić, czy działa bez problemu z moim systemem operacyjnym.

  • Naszywka za Rapha Festive 500, edycja 2016

    Dzisiaj w skrzynce pocztowej czekała specjalna przesyłka – niebieska koperta, która przyleciała z Londynu.

  • Rowerowy rok 2016

    2016 to mój pierwszy przerowerowany w całości rok. Poprzedni zacząłem w lipcu, tym razem miałem do dyspozycji całe 12 miesięcy.

  • Rapha Festive 500 – edycja 2016

    Świąteczne wyzwanie firmy Rapha – przejechać pięćset kilometrów w ciągu ośmiu ostatnich dni roku.

  • Za wolność naszą i waszą – sprzeciw się nacjonalizmowi!

    Znowu byłem w Warszawie na demonstracji. Tym razem szedłem razem z lewakami i antyfaszystami na marszu “Za wolność naszą i waszą”, by zaprotestować przeciwko zawłaszczeniu Święta Niepodległości przez skrajną prawicę.

  • Moja pierwsza trzysetka!

    Napatrzyłem się na startujących w Bałtyk – Bieszczady Tour i zachciało mi się pojechać dłuższy dystans. Skorzystałem z tego, że na ostatnią niedzielę wakacji zapowiadała się piękna pogoda i zabrałem się za planowanie trasy. Wiedziałem, że będzie bolało, ale nie spodziewałem się jak bardzo.

  • Wakacje pod namiotem

    Po raz pierwszy zabraliśmy naszego syna na wakacje pod namiotem.

  • I po Gdańsku

    Przy okazji rowerowego wypadu do Gdańska nasz dziesięcioletni syn przepedałował ponad sto kilometrów w niecałe cztery dni. I okazało się, że rowerowo Gdańsk to zupełnie inna bajka. Bardzo fajna bajka, dodajmy. A powrót do rzeczywistości jest bolesny :(