Archiwum

Mój pierwszy DivX

Opublikowane 28 lutego 2005 w Varia, Z Joggera | 6 komentarzy

Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy i podoba Ci się to, co tu można znaleźć, być może zechcesz zasubskrybować mój kanał RSS? Dzięki za odwiedziny!Wczoraj zaliczyłem pierwsze podejście do ripowania DVD. Rany! Czemu nikt mi nie powiedział, że to tyle trwa? Zrzucałem film do dwóch avików po ~700 megabajtów przy pomocy dvd::rip. Zaczęło się:
Sun Feb 27 […]

Kulinarna wtopa

Opublikowane 27 lutego 2005 w Kulinarnie, Prywata, Z Joggera | 6 komentarzy

Ech… Zachciało nam się dzisiaj z Żonką zjeść poza domem i wtopiliśmy. Pojechaliśmy do polecanej przez kilka osób „Karczmy w dolinie” w bezpośredniej bliskości Ślesina.
Już początek nie nastrajał pozytywnie - wewnątrz było po prostu zimno. Ale my to twardzi jesteśmy, więc zamówiliśmy. Po porcji flaków i pierogów - Żonka wybrała staropolskie (z kaszą), ja ruskie.
No i zaczęło się. Od kelnera. Gdyby […]

Lynx friendly

Opublikowane 26 lutego 2005 w Blogowanie, Z Joggera | 8 komentarzy

Poprawiłem wczoraj (idąc za podszeptami lioriego) trochę szablon jogga, tak by był jak najwygodniejszy do przeglądania w przegladarkach tekstowych. Przerzuciłem menu pod wpisy, dodając w jego miejsce normalnie niewidoczny link skoku do menu. Dodałem kilka brakujących altów przy ikonkach i parę linków powrotu na górę strony.
Wszystko to powinno przydać się odwiedzającym zarówno z przeglądarek tekstowych, jak i czytników dla niewidomych.
(NP: Moloko […]

Znowu porąbany sen…

Opublikowane 26 lutego 2005 w Linux, Z Joggera | 4 komentarze

Sam nie wiem czy dzisiejszy sen nie przebił czasem wczorajszego.
Dzisiaj śniło mi się, że na półce u wujka znazłem grubą (kilka tysięcy stron) księgę Richarda M. Stallmana „The Unix Way” (jest taka książka?). Czytałem ją sobie i znalazłem nagle fragment opowiadającym o tym, jak to gdzieś w sieci RMS znalazł w tekstach niejakiego da.killi informację o Crystalu, dzięki czemu zaczął używać […]

Macarena ritual

Opublikowane 25 lutego 2005 w Varia, Z Joggera | 3 komentarze

Z bloga Jimmaca dowiedziałem się, jak nazywa się pożyteczny zwyczaj sprawdzania, czy wszystkie „kieszeniowe” rzeczy znajdują sie na swoich miejscach. To właśnie tytułowy „Macarena ritual”:
For the ones not familiar with it, it’s performed every time you leave a place, such as a restaurant, taxi etc and check for your gadgets. As you go pocket by pocket, checking […]

Szczupak na panelu

Opublikowane 25 lutego 2005 w Linux, Varia, Z Joggera | 4 komentarze

Hmmm… jak się siedzi do drugiej przy komputerze, to nie ma co liczyć na inne sny…
Śniło mi się dzisiaj, że byłem na rybach. Złowiłem sporego szczupaka - 114 centymetrów długości. Długość znam bez mierzenia, bo gdy tylko zacząłem go holować, to wyświetlił mi się, razem z rozmiarem, na górnym panelu, tuż obok pagera. Podholowałem go bliżej […]

Beagle 0.0.6

Opublikowane 25 lutego 2005 w Gnome i Gtk+, Z Joggera | 4 komentarze

Już dawno temu przyglądałem się Beagle. Dzisiaj, podpuszczony przez Cthulhu spróbowałem wersji 0.0.6.
Co prawda aplikacja, a właściwie demon indeksujący dane, okazała się strasznie zasobożerna i namiętnie rzucała core’ami, a GUI do wyszukiwania miewało problemy z odświeżaniem, to i tak ogólne wrażenia mam pozytywne.
Stworzenie narzędzia pozwalającego za jednym zamachem przeszukiwać pliki, rozmowy IM, emaile, książkę adresową czy feedy RSS to pomysł genialny. […]

Kubuś Lematek

Opublikowane 23 lutego 2005 w Varia, Z Joggera | 13 komentarzy

Żeby mi nie zniknęło - „Kubuś Puchatek” w wersji Boniego Sułkowskiego prosto z pl.rec.fantastyka.sf-f
Pewnego dnia Kubuś Puchatek zrobił maszynę, która umiała zrobić wszystko na literę m. Kiedy była gotowa, wytarł łapki umazane smarem, po czym na próbę kazał jej zrobić muszelki, wrzucić je do miski, miskę wsadzić do zrobionego na poczekaniu młyna, a młyn rozbić maczugą. Jednak Kubuś […]

Bałwanienie

Opublikowane 23 lutego 2005 w Varia, Z Joggera | 11 komentarzy

Pewnie niedługo sypną mi się dzieciska, trzeba więc poćwiczyć lepienie bałwana zanim mi przyjdzie robić to z dzieciakami :)

Ładny?

Gumowe rozkosze

Opublikowane 23 lutego 2005 w Varia, Z Joggera | 9 komentarzy

Nie, nie będę pisał o nadmuchiwanych lalkach, a o moim dzisiejszym odkryciu.
Jakieś piętnaście lat temu ojciec z kilkudniowego pobytu we Francji przywiózł najróżniejsze słodycze, na które dziko się z bratem rzuciliśmy, bo u nas tego nie było. Nie pamiętam już co to właściwie było, ale zapamiętałem cynamonową gume do żucia. Była super i super szybko się skończyła - jedna paczka na dwóch […]

szukaj dalej