Poranna ekstaza

Nie ma piękniejszej chwili niż parę minut po śniadaniu w niedzielny poranek spędzonych z kubkiem kawy i papierosem w słońcu na ganku. Spokój, cisza… słychać tylko ptaki. Siedzę sam, przez zamknięte oczy widzę jaskrawą czerwień. Mogę pomyśleć o czymkolwiek, zastanowić się nad czymś ważnym albo po prostu niemalże bezmyślnie rozkoszować się ciepłem słońca. Nikt nie przeszkadza, nikt nic ode mnie nie chce. Tylko ja, papieros i kawa.

Rozkoszne przeżycie. Mistyczne. Kojące. Błogie. Najpiękniejsza chwila. Potem może być już tylko gorzej, ale to się nie liczy, rozpływa się w promieniach słońca, łyku kawy, smaku papierosa.

Tagi: .
Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    5 komentarzy do “Poranna ekstaza”

    1. brocha, 18 kwietnia 2010 o 11:05. Permalink.

      Pięknie, tylko po co ten papieros?

    2. Łukasz Horodecki, 19 kwietnia 2010 o 08:29. Permalink.

      To katalizator :)

    3. CoSTa, 19 kwietnia 2010 o 09:22. Permalink.

      Bez fajki do kawy ciężko :). Tak jak i do piwa…

    4. Tweets that mention Poranna ekstaza : silva rerum -- Topsy.com, 19 kwietnia 2010 o 09:31. Permalink.

      [...] This post was mentioned on Twitter by 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Poranna ekstaza [silva rerum] http://bit.ly/aDK7fT [...]

    5. kasiaro, 10 sierpnia 2010 o 15:20. Permalink.

      Papieros – fuj… a mogło być tak pięknie :P

    Zostaw komentarz




    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis ma ponad półtora roku. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.