Chińska jajecznica po studencku

Uwaga: ten wpis powstał dawno temu. Istnieje spora szansa, że nie odzwierciedla obecnych poglądów i opinii autora.

Oto przepis jaki wieki temu opracowaliśmy z moim wczasiestudiowym współlokatorem – najpożywniejsza i najsmaczniejsza rzecz jaką można przyrządzić z “chińskiej zupki”:

Zupkę zalewa się minimalną ilością wody, tak żeby namiękła cała, ale nie zrobiła się tradycyjna zupa. Na patelni podsmażamy trochę cebuli i jakichś zeschniętych wędlin jak się trafią w lodówce. Dorzucamy sparzoną zupkę i smażymy aż makaron zacznie się przypiekać. Zalewamy dwoma rozbitymi jajkami. Można też wkroić/wetrzeć trochę żółtego sera. Zasmażamy tak mocno jak lubimy i wcinamy. Pełen bajer jest, gdy się na talerz z jajecznicą dorzuci trochę ósemek z pomidora.

Od czasu do czasu nadal sobie przyrządzam, jak mnie ochota na egzotykę najdzie :D

17 komentarzy

  1. remiq pisze:

    Co to są "ósemki z pomidora"?

  2. da.killa pisze:

    Kawałki pomidora pokrojonego na osiem części wzdłuż "południków" :)

  3. cipojsza pisze:

    połówki ćwiartek (przekrojone w słuszną strone nie w poprzek)

  4. Nivertius pisze:

    Chyba te piwa co je testowałeś wymagały przegrychy, bo zjadłeś 'jak' [między 'mocno' a 'lubimy'] i 'z' [między 'talerz' a 'jajecznica']. Ja właśnie teraz zabieram się za kolacje. Mniam, tam na stole czeka na mnie całe zdanie! ;-D

    [taki malutki dowcipek, nie, żebym szydził, każdemu się może zdarzyć ;-D]

  5. ASia pisze:

    Student potrafi :]

    Zrobić coś z prawie niczego ;]

    Musze to wypróbowac :>

  6. DarkStar blog.krakowiacy.info pisze:

    Mój kolega jadł ryż z musztardą (a może to był ketchup). Ale to jest naprawdę pomysłowe! I mimo iż nie jestem studentem (choć po opłaceniu rachunków jestem równie biedny), to zamierzam ten przepis wypróbować. Gracias, senior (czy jak tam to szło, nie znam swahili)! ;)

  7. anetka pisze:

    Ryż można przysmażyć z pomidorkami – pycha! A najlepszy ryż to z kukurydzą i marchewką (tylko marchewki mało i tak tylko dla smaku).

    A do pyszności dakilli to bym dodała trochę czosnku :)

  8. Patrys pisze:

    Muszę tego wynalazku spróbować, widziałem już w życiu jajecznicę z truskawkami (pomidora nie było, a kumpel upierał się na coś czerwonego), a nawet jadłem zupkę chińską z kawą, piwem i plastrem żółtego sera.

  9. GuessWhy pisze:

    W październiku przeprowadze pierwsze testy :)

  10. Rajter pisze:

    Fajne!!!!

  11. PW pisze:

    A my na wyjazdach robiliśmy zupkę z wkładką. Brało się zupkę chińskę, do tego wrzucało się pokrojoną w kostkę mielonkę z puszki, po czym gotowało się to. Do smaku oczywiście trochę przypraw. Dawało to niezapomniane walory smakowe oraz posiadało ogromne walory odżywcze. Milczeniem pomińmy fakt, że po dwóch tygodniach jedzenia tegoż,człowiek z niemałą uciechą jadł najbardziej znienawidzony wcześniej posiłek :). To taka dygresja kulinarna.

  12. wyzimir pisze:

    Zajebiście się najadłem. Niezły zapychacz mi wyszedł.

  13. da.killa pisze:

    wyzimir: i o to chodzi! :)

  14. wyzimir pisze:

    Przy okazji tej jajecznicy przypomniał mi się przepis na sałatkę – u mnie na joggu.

  15. Draakhan pisze:

    No to ja sobie też przygotowałem taką jajeczniczkę ;) Pycha! :D

  16. VERiON pisze:

    Jajecznica (i jajka wogóle) są bardzo wdzięcznym obiektem kulinarnych eksperymentów. Będąc na słowacji podpatrzyłem bardzo fajny przepis. Może dla wszystkich jest to jakaś oczywistość, ale dla mnie było to kulinarne olśnienie. Na 1 osobe potrzeba ok. 2 klusek na parze ("pampuchów" jak mówi moja mateczka) i ze 3 jajka. Pampuchy kroimy w kostke centymetrową i podsmażamy na patelni aż się trochę zarumienią. Wbijamy do tego jajka, no i dalej tak jak zwykłą jajecznicę. Można oczywiście dodać co tam się znajdzie pod ręką – cebulę, kiełbasę, resztki wendliny, żółtego sera. Ale nawet bez tych dodatków jest super smaczne i mocno wypełniające.

  17. hash pisze:

    zajeb… przepis veni vidi jajecznica

    google bless u

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *