Kanapki Elvisa Presleya – idealny początek dnia

Całe wieki nie wrzucałem na „silva rerum” przepisów kulinarnych, pora więc to nadrobić, tym bardziej, że całkiem sporo przepisów czeka w TODO na pojawienie się na blogu.

Dzisiaj mam dla Was ulubione kanapki Elvisa Presleya – jedzonko tak proste i rewelacyjnie smaczne, że idealnie nadaje się na świetne rozpoczęcie dnia.

Grzanki Elvisa Presleya

Składniki:

  • chleb tostowy
  • masło orzechowe
  • banany
  • masło zwykłe

Kawałki chleba opiekamy w tosterze (preferuję bialutki chleb pszenny, a nie jakieś ziarniste paskudztwa). Jeden kawałek smarujemy masłem orzechowym i plastrami bananów (banany zamiast kroić można rozgnieść widelcem na papkę). Rozgrzewamy na patelni zwykłe masło i na to wrzucamy kanapki. Smażymy do zarumienienia z obu stron. Dla wygody kroimy po przekątnej i wcinamy. Smacznego!

Podobno Król był w stanie zjeść około tuzina takich kanapek, co dla mnie jest megawyczynem – sam wymiękam po szóstym trójkącie :)

Przepis znalazłem w książce Nigelli Lawson „Nigella gryzie”. W sieci jest sporo jego wariantów – niektórzy nie opiekają wcześniej chleba, inni polewają banany miodem, jeszcze inni kładą na nie plastry bekonu. Muszę przyznać, że ta ostatnia wariacja pociąga mnie swoją… dziwnością, ale nie odważyłem się jeszcze spróbować :)

Może Ci się również spodoba

  • a Cola czy Pepsi ?

  • Pepsi. W szklance Coca-Coli :)

  • ja bym chyba nie zaatakował takiej mieszanki banan+masło orzechowe… ale pepsi czy tam cole owszem ;P

  • btd

    z tego co czytalem to ma to być smażone a nie na tostach.

    A więcej o ulubionych daniach Elvisa:
    http://bitsandpieces1.blogspot.com/2006/04/eating-with-elvis.html

  • btd

    No i te plastry bekonu pewnie wziely sie z ‚Fool’s Gold Loaf’

  • btd: no i są smażone, tyle że po tostowaniu (lekkim) :)

  • Łomatko, czemu wszystko, co smaczne, musi przy okazji jeszcze bardziej mnie powiększać wszerz??? Dupa, zrobię se coś takiego, zapowiada się smakowicie :)

  • Mniami, mniami! Masło orzechowe już mam… :)

  • Fuj

    Pepsi jest fuj! W tym kolorze tylko kwas chlebowy jest nie-fuj! Nie-fuj! znaczy dobry!

  • Duży minus, za brak bąbelków w Coli (mam nadzieję, że to nie PEPSI!!), widac że była nalana juz jakiś czas temu… ;)

  • Duży minus za nie czytanie komentarzy – oczywiście, że to Pepsi. :p

  • Zaraz, zaraz. Łukasz, czyżbyś uważał pepsi za jedyny i słuszny napój? :D

  • Ależ nie! „Najjedyńszym i najsłuszniejszym” jest jakaś fajna whisky z pepsi :)

  • To ja jednak wolę rum z colą :)

  • Te kanapki są pyszne! Najlepiej jednak wychodzą ze zwykłej bułki a nie z chleba tostowego. ;)