Emo-nerd

Jeżeli by zdefiniować „emo-nerda” jako kogoś, kto wzrusza się do łez przy oglądaniu seriali Sci-Fi, to całkowicie spełniam kryteria tej definicji.

show

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

20 komentarzy do “Emo-nerd”

  1. byte, 14 czerwca 2007 o 17:34. Permalink.

    Niektórzy mówią po prostu „pussy” :)

  2. i0, 14 czerwca 2007 o 18:39. Permalink.

    Spoilery!!!!111

    Jestem na 5 sezonie SG1 i _nigdy_ Ci tego nie wybaczę!

    ;)

  3. Byru, 14 czerwca 2007 o 18:55. Permalink.

    „Jestem na 5 sezonie SG1 i _nigdy_ Ci tego nie wybaczę!”

    Hahaha! :P Znakomite!

  4. Łukasz Horodecki, 14 czerwca 2007 o 19:09. Permalink.

    i0: Przepraszam, myślałem że jak już ja z moim SDI obejrzałem całe SG-1, to wszyscy widzieli :)

  5. Flind, 14 czerwca 2007 o 19:09. Permalink.

    Bo to złe wrota były… eee podwozie :) (2up)

  6. Cthulhu, 14 czerwca 2007 o 19:32. Permalink.

    O, ty.. ty.. ja cię.. dobrze, że nie mam pamięci do nazwisk ale jednak spojlerowanie to taki zły nawyk :/

  7. rat, 14 czerwca 2007 o 19:32. Permalink.

    ty, ty, ty zakończenioujawniaczu :P
    chyba właśnie w tym momencie oglądam ten odcinek XD
    o SG-A chodzi

  8. Hoppke, 14 czerwca 2007 o 19:54. Permalink.

    widzę że zaległości nadrabiamy? :)

    ale fakt, biednego Carsona w tak głupi sposób wykończyć to świństwo.

    Co oni mają do tych lekarzy?

  9. sot, 14 czerwca 2007 o 20:15. Permalink.

    Wiecie kogoś od czasu do czasu trzeba zabić i trochę obsadę zmienić tylko tylko ciekawi mnie czy jeszcze zobaczymy Carsona, w stargete śmierć nie koniecznie oznacza że już nigdy postać nie powróci.

  10. i0, 14 czerwca 2007 o 20:22. Permalink.

    Łukasz: ściągnąć a obejrzeć to dwie różne sprawy. Co z tego, że mam, skoro czasu brak. ;-)

    A tak naprawdę to zostawiłem je sobie na wakacyjną posuchę serialową.

  11. Łukasz Horodecki, 14 czerwca 2007 o 20:58. Permalink.

    Kajam się za zaspoilerowanie i obiecuję, że to się więcej nie powtórzy - nawet sobie specjalną wtyczkę do spoilerów dorzuciłem :)

  12. i0, 14 czerwca 2007 o 22:49. Permalink.

    Miodzio! :D

  13. pecet, 14 czerwca 2007 o 22:55. Permalink.

    Co oni mają do tych lekarzy?

    zgaduje że nic tylko po prostu nie chcą grać w serialu, przynajmniej do aktora grającego Becketta słyszałem takie opinie że mu się już znudziło granie tam, ale nie wiem na ile to prawda, w sumie dawno gwrota.com nie odwiedzałem to nie jestem w temacie świata SG

  14. radious, 15 czerwca 2007 o 00:30. Permalink.

    Panowie, ostrożnie proszę, ja dopiero kończę drugi sezon SG-1!

  15. lanrat, 15 czerwca 2007 o 13:53. Permalink.

    Dobrze, że już obejrzałem wszystkie odcinki obu serii bo też bym się zdenerwował :-)
    Ale dla równowagi gateworld.net już się dowiedział, że doktorek wróci w „ciekawej” formie (raczej go nie ożywią ale ma być fajnie).
    Przywracanie do życia w SF to norma, zwłaszcza w tym serialu (nie zdradzam szczegółów dla tych co dopiero zaczynają SG-1 ale wiecie o kogo chodziło).
    BTW Na discovery niedawno leciał ciekawy program o SG-1 i tam powiedzieli, że z początku zrobili sobie krzywdę wprowadzając do użycia sarkofag (bo w zasadzie można sobie było dowolnie umierać i wracać do życia) i później musieli go sprytnie wyeliminować.
    Pozostaje tylko czekać na 2 końcowe filmy dvd z serii SG-1 (trochę szkoda bo w ostatnim odcinku się dzieje i dopiero można by wprowadzić „bajery” ale może użyją tego jeszcze w SGA) i 4 serię SGA. Ma być też chyba kolejny spinoff. SG forever! ;-)

  16. Siergiej, 17 czerwca 2007 o 13:12. Permalink.

    Antispoiler nie działa via rss…

  17. Yano, 18 czerwca 2007 o 18:19. Permalink.

    Wiem, że pewnie zaraz mnie zjecie, ale o co chodzi? (: Co to takiego to SG, że niby warto odstawić rodzinę i się wzruszać? [:

    Jakoś nie mam zacięcia do seriali, więc może stąd moja ignorancja. Mówicie, że warto? A rodzina się mnie nie wyrzeknie? [:

  18. GiM, 21 czerwca 2007 o 11:26. Permalink.

    @da.killa: spojlera widać w rssach…

  19. i0, 21 czerwca 2007 o 23:31. Permalink.

    SG-1 S7E18.

    Bastards. ;(

  20. Łukasz Horodecki, 3 lipca 2007 o 10:33. Permalink.

    Yano: Stargate to pierwsze seriale w jakie się wciągnąłem od czasu Star Trek: Następne Pokolenie oglądanego w dziecięctwie, to już o czymś świadczy, nie? :)

    Aha, jeżeli widziałeś film „Gwiezdne Wrota”, to się nie zrażaj - serial jest lepszy.

    GiM, Siergiej: muszę coś pokombinować w wolnym czasie, może inna wtyczka będzie działała na stronie i w RSS, na razie musi zostać tak :/

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis ma ponad rok. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.