Płyta roku 2005

Chociaż jeszcze prawie połowa roku przed nami ja już znalazłem swoją płytę 2005. Nie, to nie (świetny zresztą) album „Demon Days” w wykonaniu Gorillaz czy kapitalny „Push the button” Chemical Brothers. Tytuł zdobyła (i trudno będzie jej go odebrać) „Ruby Blue” - solowa płyta Roisin Murphy, wokalistki Moloko.

Okładka płyty Roisin Murphy pod tytułem Ruby Blue

Tu brzmi jeszcze lepiej i różnorodniej niż na płytach nagranych z zespołem, a wsparta fantastyczną muzyką Matthew Herberta (podobnoż to specem od elektroniki, co słychać, bardzo dobrze słychać) robi niesamowite wrażenie. Kolejne utwory zaskakują melodiami (lub właściwie ich brakiem), aranżacjami i tym co ze swoim głosem robi Roisin. Do tego trochę hałasów, ocieranie się o jazz, rock, pop i eksperymentalną elektronikę.

Od ponad 24 godzin „Ruby Blue” ma moje głośniki na wyłączność. Polecam!

Tagi: .
Podobne wpisy: Róisín Murphy - “Overpowered”, Po koncercie, Roisin Murphy w Poznaniu,

Komentarze

9 komentarzy do “Płyta roku 2005”

  1. Jajcus, 13 lipca 2005 o 15:16. Permalink.

    Wrrrr… http://www.roisinmurphy.com/ to 100% flash :-(

    Ale przynajmniej można sobie fragmentów płyty posłuchać. :-)

  2. kroll2, 13 lipca 2005 o 15:16. Permalink.

    U mnie tytuł płyty roku ma Robert Plant i jego ostatnie dzieło "Mighty Rearranger". Wg. mnie płytka Roisin Murphy jest ciekawa ale brakuje jej tego "czegos" co ma Plant. Polecam ;)

  3. przemek, 13 lipca 2005 o 23:38. Permalink.

    Moja płyta roku to "Octavarium" Dream Theater. Ale ja zjechany jestem bo ogólnie nie lubię popu.

  4. Bellois, 14 lipca 2005 o 23:28. Permalink.

    kto zdaza za swiatem nowoczesnej muzyki i muzycznych nowosci… jaki szaleniec daje sie porwac w wir pogoni za wiatrem?

  5. przemek, 15 lipca 2005 o 01:34. Permalink.

    Bellois, trzeba umieć wybierać, filtrować jak najdokładniej nic nie warty syf. :)

    BTW - płyta Gorillaz jest miodzio. :D

  6. AlienJr, 15 lipca 2005 o 13:56. Permalink.

    Gorillaz wymiata,

    Chemical Brothers jescze bardziej wymiata,

    w sumie to kawałki Moloko mi się podobały,

    tego też musze spróbować..

    http://www.roisinmurphy.com/ - glupi flesz ;/

  7. AlienJr, 15 lipca 2005 o 13:59. Permalink.

    własnie słucham i doszedłem do wniosku, że -

    ej to w ogóle Moloko nie przypomina ;P

  8. yanq, 16 lipca 2005 o 01:10. Permalink.

    Jak do tej pory to płytą "roku" dla mnie jest : Sinead O'Connor - Collaborations.

  9. silva rerum » Muzyczne podsumowanie roku, 1 stycznia 2006 o 12:35. Permalink.

    [...] O tym cudownym klejnocie już pisałem, więc pozwolę sobie tylko powtórzyć - „płyta roku!” [...]

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.