Wcześniej na blogu pokazywałem moje sposoby na owsianki gotowane tuż przed jedzeniem, tym razem mam takie owsiane śniadania, które przygotowuje się wcześniej.
Nocna owsianka banoffee
Zacznijmy od przepisu, który zawdzięczam GCN – kolarskiemu kanałowi na YouTube. Ta robiona wieczorem i zostawiana na noc w lodówce owsianka jest idealna, gdy latem planuję bardzo wczesny wyjazd na rower i muszę wstać np. o trzeciej. Nie chcę w takich przypadkach hałasować rodzinie, robiąc sobie śniadanie i kawę, więc wolę po prostu wyciągnąć słoik i za jednym zamachem dostarczyć sobie paliwa i kofeiny.
Składniki
- szklanka płatków owsianych
- espresso
- dojrzały banan
- 200 ml mleka
- 150 g jogurtu
- szczypta soli
- dwie łyżki cukru trzcinowego
Opcjonalnie (zazwyczaj odpuszczam):
- kilka kropli esencji waniliowej
- kostka gorzkiej czekolady
W oryginalnym przepisie mowa o błyskawicznych płatkach owsianych, ale ja wolę górskie. Mleko najczęściej wybieram owsiane, a jogurt wegański kokosowy z Lidla. Zamiast cukru muscovado używam demerara, bo tego pierwszego nie ma nigdzie na moim zadupiu.

Przygotowanie
Wieczorem o dużego słoika (wygodniejszy od pokala użytego w wideo, m.in. przez to, że można go zamknąć) wsypuję płatki owsiane, sól i jedną łyżkę cukru, wlewam espresso (jak wstaję bardzo wcześnie, to podwójne) oraz mleko. Gdy akurat mam ochotę, dodaję też esencję waniliową, czasem zastępując ją cukrem wanilinowym. Wszystko dokładnie mieszam.
Banana kroję na plastry i układam je na płatkach. Jogurt mieszam z drugą łyżką cukru trzcinowego i wlewam na wierzch. Jeżeli chce mi się bawić z późniejszym myciem tareczki (czyli prawie nigdy), to trę na wierzch kostkę gorzkiej czekolady.
Zakręcam słoik i wstawiam lodówki. Do rana płatki zmiękną, a całość stanie się bardziej zwarta i po prostu pyszna.
– –
Pieczona owsianka PB&J
To z kolei owsianka, którą przygotowuję sobie do pracy. Z podanych składników wychodzą mi cztery drugie śniadania, więc jednym pieczeniem załatwiam sobie większość tygodnia.
Przepis, również znaleziony na YT, wyskoczył mi gdzieś w szortach.
Składniki
- 200 g płatków owsianych
- 2 banany
- 60 g białka o smaku słonego karmelu
- 420 ml mleka
- łyżeczka proszku do pieczenia
- garść mrożonych malin
- kilka łyżek masła orzechowego
- kilka łyżek dżemu malinowego
Używam wegańskiej odżywki białkowej z Allnutrition, do kupienia np. w Decathlonie za 50 zł za półkilogramowe opakowanie. Tak jak poprzednio, płatki wybieram górskie, a mleko najczęściej owsiane. Co jakiś czas mrożone maliny zastępuję innymi owocami, w zależności co ciekawego znajdę w dziale mrożonek w sklepie. Dżem malinowy czasami odpuszczam, bez większej straty dla całości.


Przygotowanie
Nagrzewam piekarnik do 180 stopni.
Można wszystkie składniki wymieszać w formie do pieczenia, ale wtedy brzegi zawsze mi się usmarują jak na zdjęciu po lewej. Dlatego częściej przygotowuję całość w misce.
Rozciapuję widelcem banany, dodaję płatki owsiane, białko, proszek do pieczenia i mleko, po czym mieszam wszystko dokładnie. Dodaję maliny i mieszam jeszcze raz, tym razem delikatniej, żeby nie rozwalić owoców. Wylewam całość do formy i wyrównuję. Dodaję na wierzch kleksy z masła orzechowego oraz dżemu malinowego i robię widelcem esy-floresy.
Piekę ok. 40 minut, aż wierzch się trochę zarumieni.
Zamiast formy do pieczenia używam metalowego pojemnika z IKEA, do której dokupiłem pokrywkę, dzięki czemu nie muszę przekładać owsianki do czegoś innego, tylko studzę, zamykam i wsadzam do lodówki. Przez kolejne cztery dni tylko wyciągam sobie po ćwiartce do śniadaniówki i mam drugie śniadanie z głowy. Można jeść na zimno lub np. podgrzać w mikrofalówce.

Dodaj komentarz