Jesienny weekend na polu golfowym

W zeszłą niedzielę odwiedziła mnie para starych znajomych z Bydgoszczy (tymczasowo na wygnaniu w Poznaniu :p). Nie dość, że sprawili mi frajdę odwiedzinami i wspólną grą w golfa, to jeszcze zrobili całą serię fajnych fotek. I na dodatek za to wszystko zapłacili :)

Wybrałem z tych zdjęć cztery, ale zanim je pokażę chciałbym podziękować za niedzielę i pozdrowić Kasię i Waldka. Wpadajcie częściej!

Pierwsze zdjęcie to jesienna panorama pola zasłonięta drzewem :)

Jesień na polu golfowym

Drugie to nasza sala klubowa w dawnej stodole:

Sala klubowa

Na trzecim jest słynny pożeracz dzieci, pies o imieniu podnoszącym mi statystyki wejść z wyszukiwarek – Bono:

Bono

A na ostatnim jest Wasz uniżony sługa, czyli piszący te słowa.

Łukasz da.killa Horodecki

Wiem, wiem. Z tymi baczkami i w kapeluszu wyglądam seksownie :)

Update: Na zamówienie fotka „Jesienne śniadanie na wsi”:

Jesienne śniadanie na wsi

Ech… pyszny był ten jabłecznik…

Może Ci się również spodoba