Króciaki

Przełączyłem RSS „silva rerum” na pełną treść - i tak idą przez FeedBurnera, więc nie ma co obcinać ich zawartości na rzecz oszczędności łącza. Dajcie znać, czy tak jest lepiej.

xxx

Nie dobija was popularność nazw serwisów w stylu ceneo, opineo, oponeo? Mnie tak, a gdy w „Wyborce” przeczytałem o apteo zacząłem się zastanawiać, czy by może nie przenieść bloga pod silveo.pl, byłbym totalnie jazzy. Prędzej jednak kupię sobie dupeo.pl

xxx

Fajnie, że można z rana wciskać ludziom niestworzone rzeczy, a one będą brzmiały wiarygodnie - wczoraj wkręciłem ojcu dymisję Ziobro.”Łyknął” bez problemu.
xxx

Młody zaczął gromadzić kasę - w kieszeni spodni, które Żonka kupiła mu w lumpeksie było 50 eurocentów z Irlandii. Obiecałem mu, że odłożę je na jego studia :)

xxx

Becherovka z pepsi i plasterkiem cytryny to baaardzo przyzwoity drink na zimowe wieczory. Tylko nie zapomnijcie o lodzie!

xxx

A do drinka może shake? Taki jak z McDonald’s? (shake’i to jedyne co mają dobre) Prosto i szybko: na pół litra czystych lodów waniliowych (z Zielonej Budki są świetne) dajemy 1,25 szklanki mleka i trzy łyżki cukru. Miksujemy, nalewamy w szklanki (wychodzą dwie porcje) i pijemy. Pycha.

xxx

„Przekrój” mi dzisiaj samopoczucie od rana przestawił na wysoki poziom - nie dość, że znowu mój ulubiony format XXL, to na okładce (i w środku) Scarlett Johansson. Tylko żebym zdążył z lekturą, zanim dorwie go Grzesiek.

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    12 komentarzy do “Króciaki”

    1. rzyjontko, 14 lutego 2007 o 21:38. Permalink.

      Polecam również tradycyjnego czeskiego drinka o jakże zachęcającej nazwie BeTon (czyli Becherovka + Tonic).

    2. Cielak, 14 lutego 2007 o 21:41. Permalink.

      …osobiście to Becherovki nie mieszałbym, bo sama jest dobra

    3. VERiON, 14 lutego 2007 o 22:56. Permalink.

      „RSS na pełną treść” - o jak fajnie, bo to czego nie moglem bezposrednio przeczytac w calosci w Google Reader zawsze jakos spadalo na koniec czytania. Teraz nie ma odwrotu.

    4. Stef, 15 lutego 2007 o 00:51. Permalink.

      Dzięki za pełne RSSy. :)

    5. Michał Siek, 15 lutego 2007 o 03:19. Permalink.

      > „byłbym totalnie jazzy”
      Jazzy jest już przestarzałe. Teraz się mówi „czoko”. ;]

    6. btd, 15 lutego 2007 o 08:58. Permalink.

      Te nazwy -eo to tak kojarza mi się z czasami jak każda firma musiała mieć nazwę kończącą się na -ex: bartimpex, dupex itd

    7. skrobul, 15 lutego 2007 o 11:52. Permalink.

      a o co w ogóle chodzi z tym -eo ? to jakiś nowy przedrostek szczęścia w stylu iPod, iBook, iCh*j ?

    8. Ania, 15 lutego 2007 o 12:59. Permalink.

      Chociaż ja od fastfoodowych lokali trzymam się z dala to nie pogardzę kawą z McDonald’sa. McFlurry też uwielbiam :P
      Poza tym jakiś czas temu znajomy pokazał mi kawę z shake’iem. Kupuje się dwie kawy i jednego małego shake’a (na jedną osobę to nie ma sensu bo się najprawdopodobniej tego wszystkiego nie wypije), każda osoba wypija trochę kawy po czym wlewa się do kubeczków tego shake’a (waniliowego rzecz jasna), miesza i pije. Pyszne :)
      Myśę, że shake’i własnego wykonania dolane do dobrej kawy też dadzą podobny efekt.

    9. ciastek, 15 lutego 2007 o 13:01. Permalink.

      teraz zielona budka nie jest już taka fajna. aktualnie lubimy grycany.

    10. Klisu, 15 lutego 2007 o 13:45. Permalink.

      Jazzy już nie jest edgy :)

    11. btd, 15 lutego 2007 o 21:20. Permalink.

      o ciastek dobrze trafia.
      Jak tylko mogę to wsuwam parę kulek, mają niesamowite sorbety i lody cynamonowe :)

    12. Łukasz Horodecki, 16 lutego 2007 o 21:09. Permalink.

      rzyjontko: Wypróbowaliśmy BeTon z Żonką - bardzo dobry, zostaliśmy jego fanami :)

    Zostaw komentarz




    lub


    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis ma ponad półtora roku. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.