Ciasto bananowe

Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy i podoba Ci się to, co tu można znaleźć, być może zechcesz zasubskrybować mój kanał RSS? Dzięki za odwiedziny!

By uczcić fakt, że w końcu „silva rerum” dorobił się kategorii „Kulinarnie” podzielę się dzisiaj z Wami rewelacyjnym przepisem na ciasto bananowe. Szybko, łatwo, tanio i bardzo smacznie - takie właśnie cuda można znaleźć na… Gnome Planet :) Dzięki wpisowi Richa Burridge’a trafiłem na stronę „Simply Recipes” (chyba muszę poprzeglądać jej zawartość) z Banana Bread Recipe. Ten „bread” w nazwie to podejrzana sprawa, bo za każdym razem wychodzi ciasto nie chleb :)

No to zanim podam przepis pochwalę się wynikiem:

Ciasto bananowe

Wiem, wiem. Na zdjęciu przy oryginalnym przepisie ciasto się tak nie błyszczy i nie wygląda zakalcowato, ale zamiast 3-4 bananów dałem pięć naprawdę dużych, więc wyszło trochę inne :)

Przepis po przełożeniu na nasze brzmi tak:

  • 3-4 dojrzałe banany
  • 1/3 szklanki roztopionego masła
  • szklanka cukru
  • jedno roztrzepane jajko
  • łyżeczka wanilii (użyłem cukru waniliowego)
  • łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • półtora szklanki mąki

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Banany rozgniatamy i mieszamy z masłem. Dodajemy cukier, jajko i cukier waniliowy. Mieszamy. Posypujemy to wszystko sodą i solą. Mieszamy. Dodajemy mąkę i mieszamy ostatni raz.

Piekłem to w blaszanym korytku (trochę za dużym, przez co ciasto wyszło długie ale niskie) wysmarowanym masłem i wyłożonym pergaminem przez jakąś godzinę. Potem ciasto musi trochę odstać, do ostygnięcia. Gotowe kroimy na kawałki i szybko odskakujemy na bok, by nie zostać stratowanym przez galopujących żarłoków.

Wsuneliśmy dwie takie sztuki w zeszły weekend :)

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

26 komentarzy do “Ciasto bananowe”

  1. KonMan, 25 lipca 2006 o 17:33. Permalink.

    Ściągnąłbym sobie od Ciebie kawałek, ale to pewnie strasznie zapycha łącza. ;-))

  2. Piotr Konieczny, 25 lipca 2006 o 19:22. Permalink.

    A marchewkowego próbowałeś?

  3. st. iocus, 25 lipca 2006 o 20:53. Permalink.

    No i o to mi chodziło! ;)

    Przepis zostanie wypróbowany niebawem, dziękuję jak zawsze. :)

  4. Łukasz Horodecki, 25 lipca 2006 o 21:14. Permalink.

    KonMan: to cisto znika tak szybko, że nie zdążyłbym nawet wystawić w sieci ani kawałka :)

    Piotr: Nie, ale mam na liście TODO :)

  5. amag, 25 lipca 2006 o 21:19. Permalink.

    Pewnie chciałeś napisać cukier „wanilinowy”, a nie „waniliowy” ;-)

    Ciasto wygląda świetnie, a że przepadam za bananami to muszę się pokusić o jego zrobienie.

  6. st. iocus, 27 lipca 2006 o 16:52. Permalink.

    To jest pyszne! :)

    Co prawda podbiliśmy cukier o pół szklanki, ale i tak. Sugestia mojej żonki: orzechy włoskie, a drobne, domieszać do ciasta. Zostanie sprawdzone w następnej wersji. ;>

  7. Cinnamon, 27 lipca 2006 o 21:27. Permalink.

    Trzeba wypróbować, koniecznie :)

  8. Piotreckh, 27 lipca 2006 o 23:30. Permalink.

    Waniliowy cukier? Bez nałożonych patchy smakowych i zapachowych?
    Taki dżołk. Wiem że kiepski. Jak otworzą mi rano Społem to idę po banany ;)

  9. siwa, 28 lipca 2006 o 10:07. Permalink.

    A czy zamiast jajka może być roztrzepana kucharka?

  10. ^_^, 29 lipca 2006 o 20:01. Permalink.

    Ciasto jest pyszne, szczegolnie na drugi dzien. Jest wtedy duzo bardziej „wilgotne” i smakuje jeszcze lepiej niz zaraz po upieczeniu. ;)

  11. anetka, 31 lipca 2006 o 07:47. Permalink.

    Zrobiłam ciacho i powiem szczerze: SUPER :)
    Niestety… ma jedną wadę: szybko się kończy ;)

  12. bmalkow, 31 lipca 2006 o 13:23. Permalink.

    Alternatywny, sprawdzony przepis:

    Składniki:

    110 ml oleju
    110 gr bialego cukru
    110 gr brazowego cukru (lub 220 gr tylko bialego)
    2 jajka
    3 przejrzale banany - im ciemniejsze i bardziej obslizgle, tym lepsze.
    260 gr maki
    1 lyzeczka polskiego - 2 amerykanskiego proszku do pieczenia
    1 lyzeczka sody oczyszczanej
    wloskie orzechy i rodzynki - na objetosc „czubata szklanka” - 2 garscie
    kilka kropel olejku pomaranczowego

    Przepis:

    Rozgrzac piec do 160C. Wysmarowac maslem i oproszyc maka 1 forme do keksu (jak dno od trumny). W mikserze polaczyc cukry z olejem, dodac
    jajka, ubijac 1 minute. Zmieszac make z proszkiem i soda, i dodac polowe do miksera. Ubijac 1 minute, dodac banany i reszte maki, ubijac 3
    minuty. Jesli ubijamy recznym mikserem, nalezy banany zmiazdzyc widelcem. Mikser wolnostojacy ma wystarczajaco sily, ze zrobi z nich papke. Dodac rodzynki i orzechy, wymieszac lyzka, przelac do formy, piec 90 + minut. Sprawdzic patyczkiem w srodku. Musi byc bardzo brazowy, i bedzie mial ladne pekniecie wzdluz, a orzechy i rodzynki
    nie opadaja na dno.

  13. wilku, 1 sierpnia 2006 o 15:53. Permalink.

    Dziękuję za przepis. Jest super. Wyszło identycznie jak na zdjęciu z podlinkowanej strony. :-)

  14. Raven, 3 sierpnia 2006 o 04:23. Permalink.

    A mi wyszedł piękny… zakalec. :( Pewnie wina troszkę nieświeżego proszku do pieczenia… Cóż, spróbuję ponownie. :]

  15. Czajna, 6 sierpnia 2006 o 20:06. Permalink.

    Mnie też się udało, ciasto smakuje całej rodzinie. Dzięki! :)

  16. Sylwia, 14 sierpnia 2006 o 15:32. Permalink.

    Bread dlatego ze to tak chlebowo w ksztalcie:) imbirowe ciasto tez ma bread w nazwie ginger z reszta:) co i tak nie mozna tlumaczyc imbirowe tylko piernik po prostu…o rany inglisz is fan ktos kiedys powiedzial:) a poza tym to dziekuje za powyzszy przepis tego wlasnie szukalam dla mego lubego:) wpadne tu znow jesli moge..pozdrawiam papa

  17. Sylwia, 14 sierpnia 2006 o 15:33. Permalink.

    a i jeszcze chcialam dodac ze Twoje ciasto wyglada moim zdaniem bardziej apetycznie niz oryginal:)

  18. Magdalena Bassett, 7 września 2006 o 02:29. Permalink.

    Przepis podany powyzej w komentarzach jest zamieszczony bez podania zrodla czy autora, a jest on przepisem z pl.rec.kuchnia, autorstwa Magdaleny Bassett. Cytowanie przepisow bez autorstwa jest naruszaniem praw intelektualnych. Inne strony, jak np. http://www.wizaz.pl rowniez cytuja ten przepis, ale z dokladnym okresleniem, czyj i skad on jest.

    Ciasto bananowe Magdaleny Bassett
    110 ml oleju (1/2 cup)
    110 gr bialego cukru (1/2 cup)
    110 gr brazowego cukru (1/2 cup) (lub 220 gr tylko bialego - 1 cup)
    2 jajka
    3 przejrzale banany - im ciemniejsze i bardziej obslizgle, tym lepsze.
    260 gr maki (1-3/4 cup)
    1 lyzeczka polskiego - 2 amerykanskiego proszku do pieczenia
    1 lyzeczka sody oczyszczanej
    wloskie orzechy i rodzynki - na objetosc „czubata szklanka” - 2 garscie
    kilka kropel olejku pomaranczowego
    Rozgrzac piec do 160C/325F. Wysmarowac maslem i oproszyc maka 1 forme do keksu (jak dno od trumny). W mikserze polaczyc cukry z olejem, dodac jajka, ubijac 1 minute. Zmieszac make z proszkiem i soda, i dodac polowe do miksera. Ubijac 1 minute, dodac banany i reszte maki, ubijac 3 minuty. Jesli ubijamy recznym
    mikserem, nalezy banany zmiazdzyc widelcem. Mikser wolnostojacy ma wystarczajaco sily, ze zrobi z nich papke. Dodac rodzynki i orzechy, wymieszac lyzka, przelac do formy, piec 90 + minut. Sprawdzic patyczkiem w srodku. Musi byc bardzo brazowy, i bedzie mial ladne pekniecie wzdluz, a orzechy i rodzynki nie opadaja na dno.
    A propos ciemniejacych bananow i co z nimi zrobic. Gdy sa juz bardzo dojrzale, mozna je zamrozic. Gdy sie ma 3, mozna zrobic ciasto. Latwo sie obieraja po zamrozeniu i zupelnie nie zmieniaja smaku ciasta.
    (C)Magdalena Bassett

  19. bmalkow, 7 września 2006 o 08:19. Permalink.

    Cóz… Magdo… Pozostaje mi tylko przeprosić, co niniejszym czynię.

  20. Konrad Mantorski, 7 września 2006 o 13:08. Permalink.

    Magdaleno, nie masz racji - przecież Łukasz podał źródło, z którego pochodzi przepis i na pewno nie jest to pl.rec.kuchnia. Pewnie przepis jest też na ludzkich warunkach udostępniany - tak jak mój komentarz.

    KonMan, 2006, GPL

  21. bmalkow, 7 września 2006 o 13:11. Permalink.

    Konrad! Magdzie chodziło o przepis przytoczony przeze mnie :-P

  22. Konrad Mantorski, 7 września 2006 o 13:27. Permalink.

    Aha, w takim razie OK. Nadal jednak uważam, że znaczek (c) wygląda (c)omicznie - ot takie opensource’owe zboczenie. ;)

  23. Magdalena Bassett, 23 października 2006 o 23:32. Permalink.

    Konradzie, Dla Ciebie moze to byc komiczne, dla mnie to zrodlo zarobkow. Jesli moje przepisy paletaja sie po sieci bez autorstwa, to tak, jakby ktos zrobil xero z moich ksiazek kucharskich i rozdawal je za darmo. Duzo pracy wlozylam w dopracowanie tych przepisow, i nie chcialabym utracic kontroli nad wlasnym dzielem, czy praca. Chyba to rozumiesz?

  24. Hoppke, 24 października 2006 o 12:57. Permalink.

    Ale pani Magdaleno, gdy coś wyląduje na grupie internetowej (publicznie dostępnej i darmowej), to utrata kontroli jest już tylko kwestią czasu. Z tego co widzę przepis jest popularny w internecie (gratuluję!), i część osób przedrukowuje go w takiej czy innej formie. Czasem podając oryginalnego autora pełnym imieniem i nazwiskiem, czasem tylko imieniem, a czasem w ogóle.

    Z przepisu bmalkowa zniknęły informacje o temperaturze piekarnika w F czy imperialne jednostki miary (”1 cup”), co sprawia że tekst jest lepiej dopasowany do lokalnego odbiorcy i nie wygląda jak adaptacja z angielskiej książki kucharskiej - czyli dodał coś do przepisu, „polonizując” go bardziej (a może zrobił to ktoś przed nim?)

    I to właśnie jest normalne dla przepisów - przekazując je dalej modyfikujemy je - instrukcje, proporcje, składniki, opis miar. I zwykle za „autora” uznajemy osobę, od której pozyskaliśmy przepis. Mam np. przepis na babkę piaskową mojej siostry, ale jeśli podam go znajomej, a ona poda go komuś jeszcze, to założę się, że na końcu nikt nie będzie kojarzył przepisu z moją osobą :)

    Nie sądzę, by to co bmalkow zrobił spowodowało dalszą utratę kontroli nad dziełem. Zamieszczenie przepisu na grupie dyskusyjnej poświęconej gotowaniu dało społeczności internetowej już tyle praw „do modyfikowania i rozpowszechniania”, że jeden komentarz na blogu tego nie przebije :)

  25. marta, 9 grudnia 2006 o 19:20. Permalink.

    skonczyl mi sie proszek do pieczenia, bez proszku nie wyjdzie??

  26. Gocha, 24 marca 2007 o 19:39. Permalink.

    Dodalam orzechy wloskie, troche cynamonu i galki muszkatalowej do przepisu. Ciasto wyszlo pyszne…

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis ma ponad półtora roku. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.