Banshee 0.9.9

10 komentarzy

  1. AvantaR pisze:

    Hmmm wyglada calkiem ladnie, bede musial tez go potestowac :)

    Ma mozliwosc dodawania pojedynczych utworow?

  2. AvantaR pisze:

    Jednak chyba nie potestuje sobie, bo nie chce mi sie tych wszystkich bibliotek kompilowac :/

  3. da.killa pisze:

    Indeksujesz sobie najpierw muzykę i ląduje w „Library”. Stamtąd ją możesz wyciągać do playlist, w dowolnych konfiguracjach.

  4. Raven pisze:

    Poza tym, że jest napisany w Mono, nie widzę żadnych różnic w stosunku do Rhythmboksa. :P

  5. Leszek pisze:

    A tak z czystej ciekawości to czego używacie do tagowania mp3? bo ja do dzisaj nie mam faworyta for linux – chętnie się dowiem

  6. smoku pisze:

    A w tym wyglądzie coś różni się od Rhythmbox’a?
    Bo jakoś nie zauważyłem…

  7. da.killa pisze:

    Raven, smoku: Różnica tkwi w detalach, takich jak ikonki, rozmieszczenie niektórych rzeczy itp. No i ciekawe rozwiązania w rodzaju przełączanie wyświetlanej informacji jednym klikiem w przypadku gdy Banshee jednocześnie gra i np. importuje muzykę.

    Leszek: Ex Falso. W pakiecie z Quod Libet.

  8. Raven pisze:

    Albo EasyTAG. Wersja 2.0 ma być na GTK2. Nie jest to szczyt 'usability’, ale używać się da (i nie trzeba mieć Mono :P).

  9. da.killa pisze:

    Raven: do Ex Falso nie trzeba mieć Mono, bo to w pythonie jest. Na dodatek jest mniej pokręcony niż EasyTag i przychodzi w pakiecie z e znakomitym playerem :)

  10. Raven pisze:

    Ups, zapomniałem. :/ Ale i tak nie lubię, gdy pakiet dostarcza więcej aplikacji niż jedna. Tak trudno to spakować osobno? ;)