Bosak i Lepper u Wojewódzkiego

Chciałem napisać kilka słów już po ubiegłotygodniowym programie „Kuba Wojewódzki”, w którym gościem był Krzysztof Bosak z LPR, ale postanowiłem poczekać tydzień i zobaczyć jak wypadnie wydanie z Andrzejem Lepperem. Jak się okazało wczoraj, była to dobra decyzja – oba odcinki łączy tyle, że nadają się na wspólny wpis.

Pojedynek Bosak – Wojewódzki zdecydowanie wypadł na korzyść tego pierwszego. Rzecznik LPR prostu zmiażdżył prowadzącego, przyznaję to mimo całej mojej sympatii do Kuby i wielkiej niechęci do Bosaka oraz partii, którą reprezentuje.

Błaznowanie Wojewódzkiego całkowicie zawiodło jako sposób ośmieszenia poglądów LPR-owca, który cały czas pozostał opanowany i spokojnie prezentował swoje zdanie. Kuba zamiast dyskutować z jego opiniami (w rodzaju tej o chorobie homoseksualistów) wolał rzucać kiepskie żarty. Zamiast zapraszać jako drugiego gościa koszmarnego Panasewicza i skręcać z nim w beznadziejne teksty o alkoholu i kobietach, na tle których Bosak wypadł zaskakująco pozytywnie, powinien zabrać się za np. obalanie bosakowej definicji homofobii.

Jak widać Wojewódzkiemu znacznie lepiej wychodzi gadanie o dupie Maryni, niż poważna rozmowa. Szkoda. W takim wypadku nie powinien wcale Bosaka zapraszać, bo zamiast skompromitować, pokazał go jako spokojnego i sympatycznego młodego człowieka o całkiem normalnych poglądach.

Jeżeli Bosaka być może nie należało zapraszać, to Lepper nie powinien się pojawić tam na pewno. Pewnie przede wszystkim chodziło o podbicie oglądalności, ale to nie usprawiedliwia lansowania tego szui. Lepperowi wszystko jedno jak wypadnie w programie – każde jego publiczne wystąpienie to kolejne ugrane punkty.

Gdy niemrawy prowadzący zamiast powiedzieć twardo „jesteś pan cham i wstyd mi, że ktoś pańskiego pokroju współrządzi moim krajem” rozmydlał się w tekstach rodzaju „są głosy, że przynosi pan wstyd” i „niektórzy nazywają pana politycznym chuliganem”, Lepper grał wyluzowanego, zabawnego kolesia, który lubi sobie rubasznie pożartować.

Bardzo żałuję, że nikt nie podchwycił bojkotu przewodniczącego Samoobrony, jaki swego czasu ogłosiła Monika Olejnik, a na dodatek ona sama go porzuciła. Tego człowieka nie powinno się zapraszać do TV, bo on się karmi każdym pojawieniem się w mediach, niezależnie od tego jak wypadnie.

W obu programach Wojewódzki gościł ludzi, z których wcześniej szydził i otwarcie ich krytykował, ale gdy przyszło do spotkania, twarzą w twarz zawiódł na całej linii. Zamiast ośmieszyć ich poglądy (a to chyba chciał osiągnąć), pozwolił swoim gościom pokazać się z jak najlepszej strony.

Po dodaniu do rozczarowania ostatnimi odcinkami żenujących popisów Koterskiego, jakimi Kuba katuje swoich widzów od dłuższego czasu, dochodzę do wniosku, że nie mam najmniejszej ochoty na oglądanie następnego odcinka. Przykro mi, panie Wojewódzki, spieprzyłeś to pan maksymalnie.

Może Ci się również spodoba

  • Nie przesadzałbym, że Bosak wypadł dobrze, ale na pewno żałośnie wypadł Wojewódzki. O ile Bosak przedstawiał swoje poglądy zaskakująco spokojnie, to Wojewódzki nie miał i nie mógł mieć kontrargumentów – podejrzewam, że facet nie ma żadnych własnych przekonań.

    A z Lepperem? Dopasowali się, 2 żenujące typy.

  • Faktycznie dwa ostatnie programy Wojewódzkiego są trochę płaskie. Miałem wrażenie, że Kubuś dostał odgórne polecenie typu – nie gryź, bo ciebie pogryzą.

    Koterski to chodząca porażka. Pomysł na jego zaangażowanie w roli pomocnika „nadwornego błazna RP” był od początku pomylony. KW jest kierowane do ludzi w miarę inteligentnych i prezentowanie w tym programie debila pokroju Koterskiego nie jest ani zabawne ani pouczające.

  • Szymon

    Jak widać Wojewódzkiemu znacznie lepiej wychodzi gadanie o dupie Maryni, niż poważna rozmowa

    Moim zdaniem ten program wygląda tak mniej więcej od kilku lat…

  • A nie od początku? Tylko cholera jakaś zawsze człowieka podkusi, żeby to oglądać.

  • luo

    Bosak to milczący facet z potencjałem. Ma tzw „siłę spokoju” a swoim milczeniem rozwali każdego oponenta. Szkoda, że należy do LPRu

  • Wczorajszy program z Lepperem był po prostu żałosny – Lepper co tu dużo mówić rządził w tym programie, a wojewódzki grzecznie przepraszał za nazwanie go kłamcą. Lepper ma niezłe gadane, potrafi największy zarzut odrzucić przeciwko autorowi, a wojewódzki chyba coś stracił wenę, bo nic ciekawego tam nie wniósł.

  • wojewódzkiemu najlepiej wychodzi mówienie na swój własny temat. nie oglądam, wczoraj przez przypadek włączyłem. andrzej sam prowadził ten program, z boku zaś siedział i przeszkadzał mu jakiś idiota, do którego nieco później doszedł drugi, jeszcze większy. nie lubię leppera ale jedno oddać mu muszę – gówniarzy pokroju wojewódzkiego czy koterskiego zjada ten trybun ludowy na śniadanie. to kompletnie inna liga.

    no i utwierdziłem się w przekonaniu, że można i warto znacznie lepiej spędzić niedzielny wieczór niż oglądając czterdziestolatka myślącego, że jest dwudziestolatkiem z tekstami na poziomie… tfu! jakim poziomie?

    żałosne przedstawienie.

  • Ale to już tak wygląda kolejny raz – człowiek chciałby zobaczyć kawałek mięsistego pojedynku, obnażenia „wroga”, a wychodzi potem włażenie w tyłek i głupawe żarciki.
    Wojewódzki jest typem człowieka „mocny w gębie” – konfrontacja oko w oko zupełnie powala go na łopatki i kiedy spotka kogoś wystarczająco mocnego jego inteligencja nagle zamienia się w popisy dzieciaka z ADHD.

  • koyot

    Ludzie! Po co oglądacie tego imbecyla? Przecież Wojewódzki to chodząca żenada.To facet, któy nic sobą nie reprezentuje…
    Koleś, który nie ma żadnych poglądów, który nie słucha rozmówcy, który nie umie się do niczego odnieść, który „mówi wszystko co wie” ale zwykle nie na temat…Podsumowując, taki z niego „dziennikarz” jak z Wiśniewskiego „muzyk”.Więc nie oglądajcie tego hochsztaplera i kretyna, bo to obraża waszą inteligencję!To tyle, pozdro…

  • Karolina

    Przepraszam, ale które poglądy Bosaka są „całkiem normalne”?

  • Cielak

    Nie posądzałem obywatela da.killi o oglądanie programu kuby wojewódzkiego… a tu proszę, jakie zaskoczenie. Resztę powiedział za mnie koyot.

  • Jeszcze nie oglądałem wczorajszego programu ale widziałem z Bosakiem i jakoś zupełnie się nie zgadzam z powyższym zdaniem. Moim zdaniem obydwaj się wybronili ale tylko wobec swoich środowisk, nie nawiązali tak naprawdę dialogu. Jeśli ktoś nie lubi Kuby (uważa go za głupka) to na pewno według niego Kuba wypadł żenująco i vice versa. Mi bliższa jest postać i poglądy Kuby i według mnie wcale nie przegrał z Bosakiem.. był sobą i nie przypominam sobie by któraś riposta czy zdanie Bosaka go faktycznie wprawiła w zakłopotanie.. tak naprawdę co chwila trafialiśmy na coś co jest wynikiem niedojrzałości i odczuwalnego braku doświadczeń życiowych Bosaka w czym Kuba (moim zdaniem mądrze) nie chciał drążyć i dlatego nie ciągnął niektórych tematów wykrzykiwanych przez Bosaka.
    Brakowało tam kogoś kto umiejętnie by wyszedł poza różnice obu Panów był gdzieś po środku, wtedy faktycznie program mógłby być bardziej wartościowy – bo tak to tylko przybliżył nam Bosaka (Wojewódzkiego znamy)

  • Ha, ha, ha…. Kuba Wojewódzki… ha, ha, ha. Wygłup, szopka, hucpa – ot i cały ON. A co „łon” może przeciw szkolonym narodowcom i wytresowanemu Leperowi…

  • Moje zdanie co do tych dwoch programow jest calkiem przeciwne Twojemu. Bosak moim zdaniem wypadl jak kompletny … sztywniak? Zero poczucia humoru, to jego „a Ty, a Tobie?” bylo po prostu zalosne. To, ze zachowal spokoj i powage wcale nie jest na plus. To program rozrywkowy, ma byc na luzie. Jak ktos tam idzie na powazne rozmowy to sie chyba pomylil.

    A Lepper bardzo pozytywnie mnie zaskoczyl. Widac, ze u Ciebie strasznie zagraly emocje. Moim zdaniem wypadl bardzo dobrze – mowil na luzie, nie zgrywal wazniaka i powaznego czlowieka. Czasem rzucil nieprzyzwoitym tekstem – jak dla mnie bardzo ok.

    A jesli chodzi o podejscie emocjonalne, to znacznie bardziej wole, zeby zapraszac demagoga Leppera, niz nacjonaliste Bosaka.

  • luo

    O! Są dostępne nagrania.
    http://tinyurl.com/2wb4qd

  • W obu programach z politykami okazało się, że Wojewódzki i politycy to inne bajki. Tak jakby dwie proste równoległe, które nie mają szans nigdy się spotkać.

    Co do samych wrażeń. Wojewódzki nie wypadł źle, po prostu wypadł jak zwykle. Można go lubić lub nie. Natomiast miałem wrażenie, że Bosak powtarza się cały czas (fakt, że spokojnie), jakby mu się płyta zacięła. A Leper cały czas grał swojskiego chłopa, co to lubi to co wszyscy i ładnie starał się „mrugać okiem” do publiczności. W każdym razie widać w nim bardzo sprawnego socjotechnika.

  • luo

    >Bosak powtarza się cały czas (fakt, że spokojnie),

    Tzn, że ma niezmienne poglądy.

  • >Tzn, że ma niezmienne poglądy.

    No i dobrze i może ma niezmienne poglądy, ale ma też coś jeszcze – a raczej czegoś nie ma. Czego? Nie ma jaj (Bosak) tak jak mu to powiedział Wojewódzki, żeby mieć takie opory przy zakładaniu surdutu? Ludzie przecież ten człowiek nie był wyluzowany przez 1s programu.

    Co do Leppera, wolałem 200x bardziej program z jego udziałem. Owszem momentami jego „chłopstwo” z niego biło, ale przynajmniej nie wstydzi się tego kim jest.

    Wracając jeszcze do Bosaka. Zwróćcie uwagę żę oprócz tego żę jest politykiem, jest też człowiekiem który ma 20-pare lat. A zachowuje się jak 70 letni endek.

  • Nie jestem w stanie znieść Wojewódzkiego, mimo, że łączy nas to samo zaburzenie neurologiczne.
    Jest niestrawnie-swobodnie-irytujący.
    Najbardziej mnie wkurza właśnie to, ze taki Bosak to przy nim na zrównowazonego intelektualistę wychodzi.

    A co do Leppera — masz całkowitą rację, proli nie należy wpuszcza się na pokoje.
    Dołożyłabym do tego jeszcze Wiśniewskiego — jakiś czas temu był Sylwester w Dwójce z jego udziałem. Żałość i trwoga.

  • > Tzn, że ma niezmienne poglądy.

    Nie za bardzo. Znaczy raczej to, że przyjął taktykę „zdartej płyty”. Cały czas powtarzał tych samych kilka zdań. Moim zdaniem Bosak wypadł bardzo słabo, bo był zupełnie nieelastyczny, powtarzał się i brakowało mu poczucia humoru (szczególnie wobec siebie). Jakoś nie trawię osoby, która na różne pytania odpowiada cały czas jednakowo (a tak robi większość polityków).

  • GiM

    Zachęcony twoim wpisem, postanowiłem obejrzeć oba odcinki. Bosak jak już ktoś wyżej pisał wypadł sztywno, jak kij, ale w oczach publiczności pewnie lepiej niż W. Spotkanie z Lepperem to taka gadka o niczym, Koterskiego zostawię bez komentarza.
    I to co już ktoś wcześniej napisał, mam wrażenie, że Wojewódzki dostał odgórny prikaz, a jeśli nie, to pierdoła z niego.

  • Pingback: Ja, RAFi - o mnie i o was » Bosak i Lepper u Wojewódzkiego()

  • Pingback: Kuba Wojewódzki « maciekszzzz()

  • tomtom

    Wojewódzki jest suuuuuuuuuuper

  • K0ktajl

    Lepper ma niezłe gadane, potrafi największy zarzut odrzucić przeciwko autorowi

    Retoryka, lepsza niż u Rydzyka. Widać miał lepszego nauczyciela, ew. jest bystrzejszy (nie zdziwiłbym się). A co do Kuby, zawsze uważałem go za człowieka niewysokich lotów, potrafił zawsze jedynie zakrzyczeć oponenta, trafił wreszcie na swego.
    Zaznaczam, że nie uważam Andrzeja L. za człowieka błyskotliwego, jednak okazał się lepszy od KW.

  • Jerry45

    Ja nie jestem zdania, że Kuba źle wypadł. Tragicznie wypadł Bosak. Wojewódzki pokazał, że ten młodzieniec nie ma do siebie dystansu. Bosak okazał się żenujący i cały czas się powtarzał