I po co ten płacz?

Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy i podoba Ci się to, co tu można znaleźć, być może zechcesz zasubskrybować mój kanał RSS? Dzięki za odwiedziny!

Zachwycony wynikiem nie jestem, ale… przeżyliśmy elektryka, przeżyliśmy magistra, to przeżyjemy i kurdupla.

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

8 komentarzy do “I po co ten płacz?”

  1. sebas86, 24 października 2005 o 17:07. Permalink.

    Przeżyć to tak, tylko ciekawe w jakich warunkach…

  2. Riddle, 24 października 2005 o 17:15. Permalink.

    Jak Ci zaanektują pole golfowe to pierwszy wyjmiesz piłę mechaniczną. ;-)

  3. pwl, 24 października 2005 o 18:32. Permalink.

    pewnie. porównujemy sobie zatem:

    wykształcenie, wykształcenie i… wzrost.

    logika do której ostatnio można się było nawet przyzwyczaić.

  4. lanrat, 24 października 2005 o 21:33. Permalink.

    Ale co to za życie!!!?

    Była szansa na wyjście z polskiego cwaniactwa. Na zalegalizowanie normalności. Bo na pewno to, że wygrał socjalista nie oznacza, że ludzie nagle zaczną płacić wyższe podatki, być bardziej "solidarni" (mniej egoistyczni), mniej "liberalni" itd. itp. Po prostu zwiększy się szara strefa. Jak to zwykle u nas. Od długieeeeeeeeeego czasu. Taka tradycja… Ale szkoda jednak, że wciąż trzeba będzie kombinować i spoglądać za siebie czy urzędnik nie patrzy podejrzliwie.

  5. da.killa, 24 października 2005 o 23:14. Permalink.

    pwl: ja nic nie porównuję, tylko sobie ich nazywam. wyczuwasz różnicę?

    lanrat: o ile nie zmienią konstytucji, to prezydent ma mały wpływ. trzeba się bardziej zastanawiać co może wywinać rząd.

  6. przemek, 25 października 2005 o 03:14. Permalink.

    Elektryk był bardzo sprawnym politykiem. Trochę to koleżkowie wydymali ale sam w sobie Wałęsa jest git.

  7. pwl, 25 października 2005 o 18:42. Permalink.

    da.killa: a jak myślisz — czy wyczuwam?

    gdyby gość był wyższy to pewnie zainteresowałoby Cię, czy ma wystarczająco aryjski nos. "no bo dlaczego nie".

    dwa razy - nie tyle nazywasz co _przezywasz_ - ludzi z pewnego względu. i zauważyłem tylko, że gdybyś się tego trzymał, to musiałbyś powiedzieć: "przeżyjemy i profesora". ot i tyle. bo przecież Wałęsa i Kwaśniewski to wielkoludy były i kurduplami nazwać ich się nie da absolutnie.

  8. da.killa, 25 października 2005 o 19:04. Permalink.

    Nie musiałbym powiedzieć "profesora", bo to jak określam kolejnych preziów, to tylko i wyłącznie moja sprawa. Zobaczymy czym się nowy prezio wsławi, to się określenie ewentualnie zmieni. Na razie ma u mnie czystą kartę i ksywę kurdupla.

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 2 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.