W końcu piję Koźlaka
Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy i podoba Ci się to, co tu można znaleźć, być może zechcesz zasubskrybować mój kanał RSS? Dzięki za odwiedziny!
Po tym jak już kilkukrotnie na joggu polecano mi piwo Koźlak, wreszcie nadarzyła się okazja spróbowania tego cuda.

Ciemne piwo o zapachu miodu pitnego. W smaku ciekawe. Nie czuć tych prawie ośmiu procent alkoholu. Mogłoby być trochę bardziej wyraziste, goryczkowe. Ale i tak nie jest źle. Całkiem niezłe, chociaż nie do picia na codzień.
Podobne wpisy: Brak
Komentarze
8 komentarzy do “W końcu piję Koźlaka”
Zostaw komentarz
Opublikowany:
Kategorie:
Poprzedni wpis:
Następny wpis: 
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery




Z nalewaka jest rządzące. Dobrze, że blisko mojego wydziału je sprzedają :)
Tylko gdzie to dają, panie? :)
Gdze to mozna kupicin wroclaw?
Masz 30 dni na odpowiedz, inaczej moi ludzie cie dopadna a ja bede klikal na twoim zdjeciu.
Na drugim koncu polski, w Gdansku, jest w barze ,,Do źródełka'', na rogu ulic Politechnicznej i Do Studzienki :-P
Na codzień odpada. Ginesa też się codziennie nie da pić.
A z Ambera polcema też klasik.
(Herbata z cytryną)
zdzichu:
A czy ty bedziesz we wrocku niedlugo zeby mi kupic i podrzucic z 5 takowych?
Ofkorz oddam kase.
We Wrocławiu na ul. Żeromskiego jest duży wybór piwa. Ja kupowałem tam Koźlaka, jest nawet w paru wydaniach różnych producentów.