W końcu piję Koźlaka

Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy i podoba Ci się to, co tu można znaleźć, być może zechcesz zasubskrybować mój kanał RSS? Dzięki za odwiedziny!

Po tym jak już kilkukrotnie na joggu polecano mi piwo Koźlak, wreszcie nadarzyła się okazja spróbowania tego cuda.

Ciemne piwo o zapachu miodu pitnego. W smaku ciekawe. Nie czuć tych prawie ośmiu procent alkoholu. Mogłoby być trochę bardziej wyraziste, goryczkowe. Ale i tak nie jest źle. Całkiem niezłe, chociaż nie do picia na codzień.

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

8 komentarzy do “W końcu piję Koźlaka”

  1. zdzichuBG, 11 listopada 2004 o 20:56. Permalink.

    Z nalewaka jest rządzące. Dobrze, że blisko mojego wydziału je sprzedają :)

  2. batou, 11 listopada 2004 o 21:00. Permalink.

    Tylko gdzie to dają, panie? :)

  3. djurban, 11 listopada 2004 o 21:37. Permalink.

    Gdze to mozna kupicin wroclaw?

    Masz 30 dni na odpowiedz, inaczej moi ludzie cie dopadna a ja bede klikal na twoim zdjeciu.

  4. zdzichuBG, 11 listopada 2004 o 21:39. Permalink.

    Na drugim koncu polski, w Gdansku, jest w barze ,,Do źródełka'', na rogu ulic Politechnicznej i Do Studzienki :-P

  5. Klisu, 11 listopada 2004 o 22:17. Permalink.

    Na codzień odpada. Ginesa też się codziennie nie da pić.

    A z Ambera polcema też klasik.

  6. martinez, 11 listopada 2004 o 23:16. Permalink.

    (Herbata z cytryną)

  7. djurban, 12 listopada 2004 o 00:03. Permalink.

    zdzichu:

    A czy ty bedziesz we wrocku niedlugo zeby mi kupic i podrzucic z 5 takowych?

    Ofkorz oddam kase.

  8. void, 20 sierpnia 2007 o 16:59. Permalink.

    We Wrocławiu na ul. Żeromskiego jest duży wybór piwa. Ja kupowałem tam Koźlaka, jest nawet w paru wydaniach różnych producentów.

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.