Kategoria "Kulinarnie"
Oooooo… obiad!
Opublikowane 6 kwietnia 2006 w Kulinarnie, Prywata | 11 komentarzy
Dzisiaj z Żonką daliśmy czadu w kuchni. Zrobiliśmy obiad, że palce lizać. Co to za cudo? Już piszę.
Rzecz jest prosta, ale praco- i czasochłonna. Warto jednak poświęcić trochę czasu, by zmajstrować to dzieło sztuki kulinarnej :)
Żonka zrobiła surówkę z rozmaitych warzyw, jakie się pod rękę nawinęły (kapusta, pomidor, ogórek, papryka) i sos tzatziki. No i frytki z ziemniaków jakie obrałem (bo taki ze mnie [...]
Coleslaw jak w KFC
Opublikowane 5 stycznia 2006 w Kulinarnie | 16 komentarzy
Jestem wielkim fanem Coleslawa z KFC, dlatego bardzo się ucieszyłem, gdy trafiłem na ten przepis - to wersja najbardziej zbliżona do ideału. Wygooglałem ją gdzieś w Sieci, teraz akurat nie mogę namierzyć źródła, z którego wziąłem.
8 cups finely chopped cabbage (about 1 head)
1/4 cup shredded carrot (1 medium carrot)
2 tablespoons minced onion
1/3 cup granulated sugar
1/2 teaspoon salt
1/8 teaspoon [...]
Gdańskie lokale
Opublikowane 11 grudnia 2005 w Kulinarnie, Prywata | 7 komentarzy
Już prawie zapomniałem, że miałem po powrocie z krótkiego wypadu do Gdańska napisać parę słów o tamtejszych lokalach jakie zdążyłem odwiedzić.
Zacznę od żalenia się, żeby pochwałą na końcu zostawić pozytywne wrażenie :)
Kawiarnia „Pellowski” gdzieś w okolicach kościoła św. Brygidy. Chyba na ulicy „Podwale Staromiejskie” - tak przynajmniej wychodzi mi z rekonstrukcji wydarzeń :) Adres mnie za bardzo nie interesuje, bo [...]
Chińska jajecznica po studencku
Opublikowane 12 lipca 2005 w Kulinarnie, Z Joggera | 17 komentarzy
Oto przepis jaki wieki temu opracowaliśmy z moim wczasiestudiowym współlokatorem - najpożywniejsza i najsmaczniejsza rzecz jaką można przyrządzić z „chińskiej zupki”:
Zupkę zalewa się minimalną ilością wody, tak żeby namiękła cała, ale nie zrobiła się tradycyjna zupa. Na patelni podsmażamy trochę cebuli i jakichś zeschniętych wędlin jak się trafią w lodówce. Dorzucamy sparzoną zupkę i smażymy aż makaron zacznie się przypiekać. Zalewamy [...]
Kulinarna wtopa
Opublikowane 27 lutego 2005 w Kulinarnie, Prywata, Z Joggera | 7 komentarzy
Ech… Zachciało nam się dzisiaj z Żonką zjeść poza domem i wtopiliśmy. Pojechaliśmy do polecanej przez kilka osób „Karczmy w dolinie” w bezpośredniej bliskości Ślesina.
Już początek nie nastrajał pozytywnie - wewnątrz było po prostu zimno. Ale my to twardzi jesteśmy, więc zamówiliśmy. Po porcji flaków i pierogów - Żonka wybrała staropolskie (z kaszą), ja ruskie.
No i zaczęło się. Od kelnera. Gdyby [...]
Zapiekanka z brokułami
Opublikowane 11 grudnia 2004 w Kulinarnie, Z Joggera | 6 komentarzy
Specjalnie dla Batou przepis na zapiekankę:
Potrzebujemy: 1/2 kg makaronu (najfajniejsze są świderki), dwa średnie brokuły, dwie piersi kurczaka, dobre pół kilo pieczarek, kostka żółtego sera, trochę białego wina, trochę śmietany.
Makaron gotujemy a brokuły podgotowujemy. Kurczaka trzeba podsmażyć (z białym winem), potem usmażyć pieczarki (ze śmietaną) i połączyć z kurczakiem. Doprawić solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi. W wysokim naczyniu żaroodpornym [...]
(Nie) leniwe pierogi
Opublikowane 10 grudnia 2004 w Kulinarnie, Prywata, Z Joggera | 8 komentarzy
Ktos kto wymyślił nazwę „leniwe pierogi” nigdy ich chyba nie robił. Albo tak jak ja, zapomniał ile to grzebania. Cały dzień dzisiaj przesiedziałem w kuchni walcząc zacięcie. Ale przynajmniej wyszły naprawdę pyszne i delikatne.
Z śmietaną, cukrem i cynamonem po prostu wymiatają. Brawo ja! :)
Ja to sobie nie odpocznę
Opublikowane 9 grudnia 2004 w Kulinarnie, Prywata, Z Joggera | 8 komentarzy
Po tym jak oficjalnie zamknąłem sezon 2004 liczyłem na błogie lenistwo i totalne byczenie się. Mamuśka jednak troszczy się o swojego synalka, więc stwierdziła, że będę gotował obiady.
Wczoraj zrobiłem zapiekankę makaronową z brokułami, kurczakiem i pieczarkami (nawet wyszła!) a teraz majstruję naleśniki z kapustą i grzybami. Ech… da.kura-domowa.killa :)
Żona do ozłocenia
Opublikowane 28 września 2004 w Kulinarnie, Prywata, Z Joggera | Brak komentarzy
Po powalającej zupie grzybowej jaką zaserwowała w poniedziałek (najlepsza jaką w życiu jadłem!) dzisiaj zabłysnęła zupą z soczewicy (z frankfurterkami, mniam!). Dzisiejsza zupa to pikuś - robiła ją nie raz, ale grzybową robiła po raz pierwszy i to raczej bez żadnego przepisu.
Niezła jest, skubana. Trzeba by ją ozłocić.
Nowe żarełko
Opublikowane 24 września 2004 w Kulinarnie, Prywata, Z Joggera | 1 komentarz
Albo okaże się, że właśnie odkrywam coś o czym wszyscy wiedza od dawna, albo zostanę uznany za kulinarnego wariata. No trudno…
Jestem po intensywnych testach nowej kanapki, jaką zaprezentował mi Brat. Nie wiem czy sam to wymyślił, czy gdzieś widział, ale i tak jest niezła, chociaż sama koncepcja nieco mnie zadziwiła.
Co to za dziwaczna kanapka? Bułka z majonezem i… kiszoną kapustą! [...]
poprzednie wyniki
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery




