<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>silva rerum &#187; Kulinarnie</title>
	<atom:link href="http://horodecki.net/kategorie/kulinarnie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://horodecki.net</link>
	<description>czyli da.killi przechadzki po lesie rzeczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 10 Apr 2011 17:34:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Grand Imperial Porter</title>
		<link>http://horodecki.net/2009/08/27/grand-imperial-porter/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2009/08/27/grand-imperial-porter/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2009 19:00:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>
		<category><![CDATA[amber]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horodecki.net/?p=1498</guid>
		<description><![CDATA[Po Koźlaku i&#160;Żywym przyszła kolej na kolejne piwo z&#160;browaru Amber w&#160;Bielkówku. Tym razem napój o&#160;nieco pompatycznej nazwie: Grand Imperial Porter. Powiedzieć, że to piwo ciemne, to mało. Grand jest po prostu czarny, z&#160;delikatnymi rozbłyskami głębokiej czerwieni, gdy złapie trochę światła. Nie dla wszystkich &#8211; mojej Żonie przeszkadza wyraźny orzechowy posmak. Poza orzechami czuć też kawę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po <a href="http://horodecki.net/2004/11/11/w_kocu_pij_kolaka/">Koźlaku</a> i&nbsp;<a href="http://horodecki.net/2007/08/08/zywe_piwo/">Żywym</a> przyszła kolej na kolejne piwo z&nbsp;browaru <a href="http://www.browar-amber.pl/">Ambe</a>r w&nbsp;Bielkówku. Tym razem napój o&nbsp;nieco pompatycznej nazwie: Grand Imperial Porter.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-1499 aligncenter" title="grandimperialporter" src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2009/08/grandimperialporter.jpg" alt="Grand Imperial Porter" width="375" height="500" /></p>
<p>Powiedzieć, że to piwo ciemne, to mało. Grand jest po prostu czarny, z&nbsp;delikatnymi rozbłyskami głębokiej czerwieni, gdy złapie trochę światła. Nie dla wszystkich &#8211; mojej Żonie przeszkadza wyraźny orzechowy posmak. Poza orzechami czuć też kawę i&nbsp;odrobinę gorzkiej czekolady do tego lekki słodki posmak ośmiu procent alkoholu. Jeżeli lubi się takie niezbyt typowe dla piwa doznania, to Grand  sprawia sporo przyjemności w&nbsp;czasie picia. Na pewno nie jest to piwo do picia codziennie, ale raz na jakiś czas warto po nie sięgnąć. Polecam!</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <a href="http://horodecki.net/2007/08/08/zywe_piwo/" title="Żywe piwo">Żywe piwo</a>, <a href="http://horodecki.net/2011/04/10/da-killa-2-0-foto-changelog/" title="da.killa 2.0 &#8211; foto changelog">da.killa 2.0 &#8211; foto changelog</a>, <a href="http://horodecki.net/2011/01/25/zegnaj-kudlata-lajzo/" title="Żegnaj, kudłata łajzo&#8230;">Żegnaj, kudłata łajzo&#8230;</a>, ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2009/08/27/grand-imperial-porter/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żeberka po amerykańsku</title>
		<link>http://horodecki.net/2008/06/21/zeberka_po_amerykansku/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2008/06/21/zeberka_po_amerykansku/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 15:51:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[żeberka]]></category>
		<category><![CDATA[przepis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horodecki.net/?p=1277</guid>
		<description><![CDATA[We wpisie, w&#160;którym ogłaszałem próbę reanimacji &#8222;silva rerum&#8221; znalazła się zapowiedź świetnego przepisu na żeberka. Dzisiaj ją zrealizuję, przepraszając od razu za&#160;brak zdjęcia &#8211; żeberka znikają tak szybko, że nigdy nie zdążę sięgnąć po aparat. Przepis znalazłem gdy googlałem za&#160;kuchnią amerykańską na zeszłoroczną imprezę z&#160;okazji trzydziestej rocznicy śmierci Elvisa Presleya (poza żeberkami były też kolby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wpisie, w&nbsp;którym ogłaszałem próbę reanimacji &#8222;silva rerum&#8221; znalazła się zapowiedź świetnego przepisu na żeberka. Dzisiaj ją zrealizuję, przepraszając od razu za&nbsp;brak zdjęcia &#8211; żeberka znikają tak szybko, że nigdy nie zdążę sięgnąć po aparat.</p>
<p>Przepis znalazłem gdy googlałem za&nbsp;kuchnią amerykańską na zeszłoroczną imprezę z&nbsp;okazji trzydziestej rocznicy śmierci Elvisa Presleya (poza żeberkami były też kolby kukurydzy z&nbsp;masłem i&nbsp;kurczak tak pikantny, że przeżerał się przez talerze :D).</p>
<p>Do przygotowania <strong>Żeberek po amerykańsku</strong> potrzeba:</p>
<ul>
<li> kilogram żeberek podzielonych na kawałki</li>
<li> dwie cebule pokrojone w&nbsp;kostkę</li>
<li>dwa posiekane ząbki czosnku</li>
<li>słoiczek koncentratu pomidorowego</li>
<li>słoiczek miodu</li>
<li>szklanka bulionu z&nbsp;kostki</li>
<li>łyżka musztardy</li>
<li>łyżka tymianku</li>
<li>cztery łyżki sosu worcester</li>
<li>cztery łyżki octu</li>
<li>sól, pieprz</li>
<li>olej</li>
</ul>
<p>Cebulę z&nbsp;czosnkiem podsmażamy i&nbsp;dodajemy resztę składników &#8211; poza żeberkami. Doprowadzamy do wrzenia i&nbsp;gotujemy na małym ogniu z&nbsp;dziesięć minut. Żeberka warstwami układamy w&nbsp;wysokim naczyniu żaroodpornym i&nbsp;każdą warstwę zalewamy sosem. Wstawiamy do piekarnika ustawionego na 250 stopni i&nbsp;pieczemy godzinkę z&nbsp;hakiem.</p>
<p>Jeżeli mięso będzie całe zalane sosem można odpuścić sobie przewracanie ich na drugą stronę, jeżeli żeberka wystają to trzeba będzie zamieszać, bo inaczej się spalą.</p>
<p>Podanemu czasowi pieczenia lepiej nie wierzyć i&nbsp;co jakiś czas sprawdzić czy mięso jest miękkie.</p>
<p>Smacznego!</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <a href="http://horodecki.net/2007/11/18/kanapki_elvisa_presleya_-_idealny_poczatek_dnia/" title="Kanapki Elvisa Presleya &#8211; idealny początek dnia">Kanapki Elvisa Presleya &#8211; idealny początek dnia</a>, ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2008/06/21/zeberka_po_amerykansku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kanapki Elvisa Presleya &#8211; idealny początek dnia</title>
		<link>http://horodecki.net/2007/11/18/kanapki_elvisa_presleya_-_idealny_poczatek_dnia/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2007/11/18/kanapki_elvisa_presleya_-_idealny_poczatek_dnia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Nov 2007 18:07:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>
		<category><![CDATA[banany]]></category>
		<category><![CDATA[elvis presley]]></category>
		<category><![CDATA[kanapki]]></category>
		<category><![CDATA[masło orzechowe]]></category>
		<category><![CDATA[nigella lawson]]></category>
		<category><![CDATA[przepis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horodecki.net/2007/11/18/kanapki_elvisa_presleya_-_idealny_poczatek_dnia/</guid>
		<description><![CDATA[Całe wieki nie wrzucałem na &#8222;silva rerum&#8221; przepisów kulinarnych, pora więc to nadrobić, tym bardziej, że całkiem sporo przepisów czeka w&#160;TODO na pojawienie się na blogu. Dzisiaj mam dla Was ulubione kanapki Elvisa Presleya &#8211; jedzonko tak proste i&#160;rewelacyjnie smaczne, że idealnie nadaje się na świetne rozpoczęcie dnia. Składniki: chleb tostowy masło orzechowe banany masło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Całe wieki nie wrzucałem na &#8222;silva rerum&#8221; przepisów kulinarnych, pora więc to nadrobić, tym bardziej, że całkiem sporo przepisów czeka w&nbsp;TODO na pojawienie się na blogu.</p>
<p>Dzisiaj mam dla Was ulubione kanapki Elvisa Presleya &#8211; jedzonko tak proste i&nbsp;rewelacyjnie smaczne, że idealnie nadaje się na świetne rozpoczęcie dnia.</p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/11/grzanki-elvisa.jpg" alt="Grzanki Elvisa Presleya" class="imageframe" height="338" width="450" /></p>
<p><u>Składniki:</u></p>
<ul>
<li>chleb tostowy</li>
<li>masło orzechowe</li>
<li>banany</li>
<li>masło zwykłe</li>
</ul>
<p>Kawałki chleba opiekamy w&nbsp;tosterze (preferuję bialutki chleb pszenny, a&nbsp;nie jakieś ziarniste paskudztwa). Jeden kawałek smarujemy masłem orzechowym i&nbsp;plastrami bananów (banany zamiast kroić można rozgnieść widelcem na papkę). Rozgrzewamy na patelni zwykłe masło i&nbsp;na to wrzucamy kanapki. Smażymy do zarumienienia z&nbsp;obu stron. Dla wygody kroimy po przekątnej i&nbsp;wcinamy. Smacznego!</p>
<p>Podobno Król był w&nbsp;stanie zjeść około tuzina takich kanapek, co dla mnie jest megawyczynem &#8211; sam wymiękam po szóstym trójkącie :)</p>
<p>Przepis znalazłem w&nbsp;książce Nigelli Lawson &#8222;Nigella gryzie&#8221;. W sieci jest sporo jego wariantów &#8211; niektórzy nie opiekają wcześniej chleba, inni polewają banany miodem, jeszcze inni kładą na nie plastry bekonu. Muszę przyznać, że ta ostatnia wariacja pociąga mnie swoją&#8230; dziwnością, ale nie odważyłem się jeszcze spróbować :)</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <a href="http://horodecki.net/2008/06/21/zeberka_po_amerykansku/" title="Żeberka po amerykańsku">Żeberka po amerykańsku</a>, <a href="http://horodecki.net/2008/02/29/elvis_i_nixon/" title="Elvis i Nixon">Elvis i Nixon</a>, <a href="http://horodecki.net/2007/09/20/krolewskie_plyty/" title="Królewskie płyty">Królewskie płyty</a>, ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2007/11/18/kanapki_elvisa_presleya_-_idealny_poczatek_dnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sezon grzybowy rozpoczęty</title>
		<link>http://horodecki.net/2007/09/20/sezon_grzybowy_rozpoczety/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2007/09/20/sezon_grzybowy_rozpoczety/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Sep 2007 18:40:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>
		<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horodecki.net/2007/09/20/sezon_grzybowy_rozpoczety/</guid>
		<description><![CDATA[No to pierwsze tegoroczne grzybobranie mam za&#160;sobą. Przez niecałą godzinę nazbierałem ponad połowę kosza &#8211; mogło być lepiej, ale da.killa 2.0 miał już dosyć lasu :/ Większość zbiorów to czarne łebki, do tego kilkanaście maślaków i&#160;solidna garść kurek (akurat na masełko :p ). Na pociechę w&#160;czasie powrotu trafiłem na cztery prawdziwki, więc ten przymusowy koniec [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No to pierwsze tegoroczne grzybobranie mam za&nbsp;sobą. Przez niecałą godzinę nazbierałem ponad połowę kosza &#8211; mogło być lepiej, ale da.killa 2.0 miał już dosyć lasu :/ Większość zbiorów to czarne łebki, do tego kilkanaście maślaków i&nbsp;solidna garść kurek (akurat na masełko :p ). Na pociechę w&nbsp;czasie powrotu trafiłem na cztery prawdziwki, więc ten przymusowy koniec nie był aż tak smutny.</p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/09/prawdziwki.jpg" alt="Prawdziwki w ręce" class="imageframe" height="375" width="500" /></p>
<p>W niedzielę znowu na grzyby! Jupi!</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <li>Brak</li>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2007/09/20/sezon_grzybowy_rozpoczety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żywe piwo</title>
		<link>http://horodecki.net/2007/08/08/zywe_piwo/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2007/08/08/zywe_piwo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Aug 2007 19:29:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>
		<category><![CDATA[amber]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horodecki.net/2007/08/08/zywe_piwo/</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu testowałem Koźlaka z&#160;browaru Amber, który okazał się piwem więcej niż przyzwoitym. Dlatego gdy przy okazji pobytu w&#160;Gdańsku trafiłem na inne piwo z&#160;tego browaru zabrałem się za&#160;sprawdzanie co to cudo jest warte. Piwo Żywe to piwo niepasteryzowane, więc termin przydatności do spożycia to tylko 5 tygodni, ale kto tak długo trzymałby tak pyszny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu <a href="http://horodecki.net/2004/11/11/w_kocu_pij_kolaka/">testowałem Koźlaka</a> z&nbsp;browaru <a href="http://www.browar-amber.pl/">Amber</a>, który okazał się piwem więcej niż przyzwoitym. Dlatego gdy <a href="http://horodecki.net/2007/08/07/juz_po_wakacjach/">przy okazji pobytu w&nbsp;Gdańsku</a> trafiłem na inne piwo z&nbsp;tego browaru zabrałem się za&nbsp;sprawdzanie co to cudo jest warte.</p>
<p>Piwo Żywe to piwo niepasteryzowane, więc termin przydatności do spożycia to tylko 5 tygodni, ale kto tak długo trzymałby tak pyszny napitek?</p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/08/piwozywe.jpg" alt="Piwo Żywe" class="imageframe" height="400" width="300" /></p>
<p><em>(Przepraszam za&nbsp;kiepską jakość zdjęcia &#8211; nie zauważyłem, że gdzieś w&nbsp;czasie wakacyjnych szaleństw dorobiłem się pomazanego obiektywu)</em></p>
<p>Delikatne piwo o&nbsp;nietrwałej pianie i&nbsp;ślicznym złotym kolorze. Mimo sześciu procent alkoholu łagodne dla głowy i&nbsp;wcale nie słodkie, a&nbsp;z wyraźną ale nie drażniącą goryczką.</p>
<p>Niech za&nbsp;ocenę posłuży fakt, że mimo objuczenia wielkim plecakiem i&nbsp;torbą (nie mówiąc o&nbsp;Grzesiu i&nbsp;wózku) udało nam się przywieźć z&nbsp;Gdańska pięć butelek i&nbsp;zamawiamy już dostawę kolejnych :)</p>
<p><strong>Update:</strong> W Bydgoszczy można Żywe kupić w&nbsp;Piotrze i&nbsp;Pawle.</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <a href="http://horodecki.net/2009/08/27/grand-imperial-porter/" title="Grand Imperial Porter">Grand Imperial Porter</a>, <a href="http://horodecki.net/2008/08/06/grzesiek_w_trojmiescie/" title="Grzesiek w Trójmieście">Grzesiek w Trójmieście</a>, <a href="http://horodecki.net/2007/12/21/antyswiateczna_grafika_2007/" title="Antyświąteczna grafika 2007?">Antyświąteczna grafika 2007?</a>, ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2007/08/08/zywe_piwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Już po wakacjach</title>
		<link>http://horodecki.net/2007/08/07/juz_po_wakacjach/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2007/08/07/juz_po_wakacjach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 09:57:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>
		<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[Rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[grzesiek]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horodecki.net/2007/08/07/juz_po_wakacjach/</guid>
		<description><![CDATA[No to mam już wakacje za&#160;sobą. Udało się nam wyrwać z&#160;kieratu na prawie tydzień i&#160;korzystając z&#160;gościnności Szwagierki i&#160;Szwagra (pozdrowienia dla Gosi i&#160;Marcina) spędziliśmy trochę czasu w&#160;Gdańsku. Oto dowód: Baliśmy się trochę jak na podróż i&#160;atrakcje zareaguje Grzesiek, ale okazało się, że da.killa 2.0 to urodzony podróżnik i&#160;szybko odnalazł się w&#160;nowej sytuacji. Poza tym, że poszalał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No to mam już wakacje za&nbsp;sobą. Udało się nam wyrwać z&nbsp;kieratu na prawie tydzień i&nbsp;korzystając z&nbsp;gościnności Szwagierki i&nbsp;Szwagra (pozdrowienia dla Gosi i&nbsp;Marcina) spędziliśmy trochę czasu w&nbsp;Gdańsku. Oto dowód:</p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/08/img_3712.jpg" alt="Lew" height="450" width="338" /></p>
<p>Baliśmy się trochę jak na podróż i&nbsp;atrakcje zareaguje Grzesiek, ale okazało się, że da.killa 2.0 to urodzony podróżnik i&nbsp;szybko odnalazł się w&nbsp;nowej sytuacji.</p>
<p>Poza tym, że poszalał na plaży</p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/08/img_3759.jpg" alt="Grzesiek na plaży" height="338" width="450" /></p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/08/img_3616.jpg" alt="Grzesiek na plaży 2" height="450" width="338" /></p>
<p>przekopując co się da, pokazaliśmy mu to i&nbsp;owo. Między innymi odwiedziliśmy zwierzaki w&nbsp;oliwskim ZOO:</p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/08/img_3495.jpg" alt="ZOO" height="338" width="450" /></p>
<p>Wobec zwierząt większych od sporego psa wykazywał&#8230; no powiedzmy delikatnie, że nieśmiałość. Ale wtulanie w&nbsp;rodziców pomagało i&nbsp;można było zerkać :) Najbardziej podobały mu się zebry, no i&nbsp;ciągnik Ursus C-330, który rozwoził siano &#8211; taki sam jak ma Dziadek Tolek :)</p>
<p>Po tym jak przy okazji wdrapywania się na latarnię w&nbsp;Nowym Porcie zobaczył odpływający prom (spore zdziwienie), ORP Błyskawica</p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/08/img_3559.jpg" alt="ORP Błyskawica" height="450" width="338" /></p>
<p>i Dar Pomorza</p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/08/img_3555.jpg" alt="Dar Pomorza" class="imageframe" height="450" width="338" /></p>
<p>nie zrobiły na nim wielkiego wrażenia. Dlatego odpuściliśmy sobie zwiedzanie i&nbsp;obejrzeliśmy je tylko z&nbsp;nabrzeża.</p>
<p>Zaliczyliśmy też Jarmark Dominikański, ale ani Grzesiowi, ani mi nie przypadł do gustu &#8211; zdecydowanie za&nbsp;tłoczno. Znacznie lepiej niż w&nbsp;ciżbie wśród kramów spędza się czas na kawie. Na przykład w&nbsp;<a href="http://www.pikawa.pl/">Πkawie</a> &#8211; nie dość, że mieli dobrą kawę i&nbsp;pyszne desery, to Grzesiek mógł się pobawić pluszowym Gromitem. Bardzo fajne miejsce &#8211; polecamy.</p>
<p>Przy okazji &#8211; odradzam Coffee Heaven przy skwerze Kościuszki w&nbsp;Gdyni &#8211; sami musieliśmy sprzątnąć stolik zanim siedliśmy, kawa była podana w&nbsp;papierowych kubkach a&nbsp;do podwójnego espresso nie dostałem wody mineralnej.</p>
<p>Jak już polecam i&nbsp;odradzam &#8211; <a href="http://horodecki.net/2005/12/11/gdanskie_lokale/">znowu</a> muszę pochwalić restaurację 4 Strony Świata przy ulicy Grunwaldzkiej. Co prawda akurat nie mieli Żeberek Barbecue, na które narobiłem sobie apetytu przy przeglądaniu menu, ale Lombinho (&#8222;grillowane polędwiczki wieprzowe po brazylijsku, zamarynowane w&nbsp;czosnku, cytrynie i&nbsp;białym winie serwowane z&nbsp;ciepłym sosem pomarańczowo-estragonowym podane z&nbsp;dzikim ryżem i&nbsp;sałatką&#8221;), które sobie zamówiłem w&nbsp;zamian okazały się wściekle smaczne.</p>
<p>Grzesiek miał tam szansę na specjalne danie dla maluchów &#8211; polędwiczki w&nbsp;miodzie (czy jakoś tak), ale przespał obiad i&nbsp;obudził się dopiero przy wychodzeniu z&nbsp;restauracji. Za to dostał fryty z&nbsp;McDonalds :)</p>
<p>Muszę przyznać, że było znacznie fajniej niż się obawiałem &#8211; Mały nie kaprysił i&nbsp;bawił się dobrze, a&nbsp;zajmowanie się nim, choć czasem uciążliwe (głównie wnoszenie dzieciaka z&nbsp;wózkiem po schodach itp.) nie przeszkodziło nam w&nbsp;dobrej zabawie. Dlatego chciałbym teraz podziękować mojej Żonie, że mnie na te wakacje zabrała i&nbsp;nie wypchnęła pod drodze z&nbsp;pociągu :)</p>
<p>A tak wyglądają <a href="http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&#038;hl=pl&#038;msa=0&#038;msid=101184024663042761767.0004367a501bcab8a2cb5&#038;ll=54.405943,18.579426&#038;spn=0.043163,0.11673&#038;z=13&#038;om=1">nasze wakacje na Google Maps</a>.</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <a href="http://horodecki.net/2008/08/06/grzesiek_w_trojmiescie/" title="Grzesiek w Trójmieście">Grzesiek w Trójmieście</a>, <a href="http://horodecki.net/2011/04/10/da-killa-2-0-foto-changelog/" title="da.killa 2.0 &#8211; foto changelog">da.killa 2.0 &#8211; foto changelog</a>, <a href="http://horodecki.net/2010/02/17/grzesiek-w-kinie/" title="Grzesiek w kinie">Grzesiek w kinie</a>, ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2007/08/07/juz_po_wakacjach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Latający Potwór Spaghetti</title>
		<link>http://horodecki.net/2007/05/09/latajacy_potwor_spaghetti/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2007/05/09/latajacy_potwor_spaghetti/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 20:32:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>
		<category><![CDATA[Prywata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horodecki.net/2007/05/09/latajacy_potwor_spaghetti/</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj Grzesiek pierwszy raz samodzielnie zjadł spaghetti. Widelcem. No dobrze, nie tylko widelcem. No i&#160;raczej jadł, niż zjadał. Ale i&#160;tak bawił się znakomicie. O, tak: Podejrzewam, że gdyby miał do dyspozycji również łyżkę, to byłoby mu łatwiej. :D Podobne wpisy: Brak]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj Grzesiek pierwszy raz samodzielnie zjadł spaghetti. Widelcem. No dobrze, nie tylko widelcem. No i&nbsp;raczej jadł, niż zjadał. Ale i&nbsp;tak bawił się znakomicie. O, tak:</p>
<p><img src="http://horodecki.net/wp-content/uploads/2007/05/img_2790.jpg" width="500" height="375" alt="Spaghetti - trudny posiłek" /></p>
<p>Podejrzewam, że gdyby miał do dyspozycji również łyżkę, to byłoby mu łatwiej. :D</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <li>Brak</li>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2007/05/09/latajacy_potwor_spaghetti/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Morderstwo, kradzież, pieniądze i&#160;narkotyki</title>
		<link>http://horodecki.net/2007/03/01/morderstwo_kradziez_pieniadze_i_narkotyki/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2007/03/01/morderstwo_kradziez_pieniadze_i_narkotyki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2007 11:14:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>
		<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[Rozrywka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horodecki.net/2007/03/01/morderstwo_kradziez_pieniadze_i_narkotyki/</guid>
		<description><![CDATA[No super, dzięki, dzięki, dzięki, dzięki&#8230; Najwyraźniej nie mam wyjścia, jak poddać się szałowi&#8230; Pięć rzecz, pięć rzeczy&#8230; co by tu&#8230; a&#160;niech będzie: Pająki. Boję się panicznie. Wystarczy, żebym zobaczył jakiegoś w&#160;TV, a&#160;już czuję jak po mnie łażą. Brrrr&#8230; Z tego powodu w&#160;czasie grzybobrania cały czas macham przed sobą jakimś kijem &#8211; wszędzie czyhają pułapki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No super, <a href="http://blog.jajcus.net/2007/02/24/podaj-dalej/trackback/">dzięki</a>, <a href="http://siwa.jogger.pl/2007/02/25/swiety-antoni-paderewski/trackback/">dzięki</a>, <a href="http://costa.kofeina.net/comment.php?type=trackback&amp;entry_id=893">dzięki</a>, <a href="http://repo.dobremiasto.net/blog/2007/02/27/5-lancuch">dzięki</a>&#8230; Najwyraźniej nie mam wyjścia, jak poddać się szałowi&#8230; Pięć rzecz, pięć rzeczy&#8230; co by tu&#8230; a&nbsp;niech będzie:</p>
<ol>
<li>Pająki. Boję się panicznie. Wystarczy, żebym zobaczył jakiegoś w&nbsp;TV, a&nbsp;już czuję jak po mnie łażą. Brrrr&#8230; Z tego powodu w&nbsp;czasie grzybobrania cały czas macham przed sobą jakimś kijem &#8211; wszędzie czyhają pułapki tych paskudztw.</li>
<li>Pierwsze pieniądze zarobiłem na sprzedaży margaretek, które się rozpleniły w&nbsp;naszym ogrodzie.Wykopaliśmy z&nbsp;bratem kilka brył i&nbsp;sprzedawaliśmy przed domem. Nawet jeden z&nbsp;nas (nie pamiętam który) jeździł na rowerze po wsi i&nbsp;robił reklamę. Z tego co wiem, to w&nbsp;jednym ogrodzie we&nbsp;wsi ciągle rosną margaretki spokrewnione z&nbsp;kupionymi od nas. Zarobione pieniądze pewnie wydaliśmy na oranżadę :)</li>
<li>W czasie studiów pracowałem między innymi w&nbsp;bydgoskim klubie &#8222;Sanatorium&#8221; w&nbsp;charakterze &#8222;człowieka od komputerów&#8221;, co miało tę niebagatelną zaletę, że poza siedzeniem przy kompie i&nbsp;grzebaniem w&nbsp;różnych programach można było liczyć na piwo czy drinka gratis, czasem też trafiało się coś do palenia. Poza siedzeniem przy kompie wieszałem też plakaty, przekradanie się po nocy po mieście i&nbsp;partyzanckie plakatowanie miały swój urok, ale gdy było mroźno robiło się niemiło. Wtedy można było wpaść do klubu na kieliszeczek jarzębiaczka :)</li>
<li>Jadłem ziemniaki pieczone w&nbsp;ognisku rozpalonym na cmentarzu. Serio. Dziadek dorabiał jako kopidół i&nbsp;czasem razem z&nbsp;kuzynami chodziliśmy do niego. Akurat palił zgrabione liście, więc podrzuciliśmy parę ziemniaków. Pikanterii dodaje fakt, że ziemniaki były kradzione z&nbsp;przycmentarnego pola proboszcza.</li>
<li>Jeden raz jadłem stworzenie zabite przez siebie &#8211; żabę. Dostała przez łeb kijem, kumpel ją pociachał scyzorykiem i&nbsp;upiekliśmy udka nad ogniskiem. Dwie sztuki na jakieś pięć osób :) Ognisko rozpalone było na plaży i&nbsp;grzaliśmy się przy nim po kąpieli o&nbsp;czwartej rano. Ugotowaliśmy też nad nim parę malutkich ziemniaczków, ukradzionych (a jakżeby inaczej) z&nbsp;pobliskiego pola. Wszystko to z&nbsp;okazji festiwalu piosenki religijnej w&nbsp;Górce Klasztornej.</li>
</ol>
<p>Ok, załatwione. Kogo wyznaczam? Nikogo. O!</p>
<p>BTW: Ostatnie kilka dni miałem wycięte z&nbsp;życiorysu przez przesympatyczny rotawirus, ale już mi lepiej i&nbsp;w weekend pewnie uda mi się zabrać do pracy i&nbsp;zrobić coś z&nbsp;tym zielonym :)</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <li>Brak</li>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2007/03/01/morderstwo_kradziez_pieniadze_i_narkotyki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Króciaki</title>
		<link>http://horodecki.net/2007/02/14/krociaki/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2007/02/14/krociaki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Feb 2007 19:46:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>
		<category><![CDATA[Politycznie]]></category>
		<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[Varia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.golf-olszewka.pl/blog/2007/02/14/krociaki/</guid>
		<description><![CDATA[Przełączyłem RSS &#8222;silva rerum&#8221; na pełną treść &#8211; i&#160;tak idą przez FeedBurnera, więc nie ma co obcinać ich zawartości na rzecz oszczędności łącza. Dajcie znać, czy tak jest lepiej. xxx Nie dobija was popularność nazw serwisów w&#160;stylu ceneo, opineo, oponeo? Mnie tak, a&#160;gdy w&#160;&#8222;Wyborce&#8221; przeczytałem o&#160;apteo zacząłem się zastanawiać, czy by może nie przenieść bloga [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przełączyłem RSS &#8222;silva rerum&#8221; na pełną treść &#8211; i&nbsp;tak idą przez FeedBurnera, więc nie ma co obcinać ich zawartości na rzecz oszczędności łącza. Dajcie znać, czy tak jest lepiej.</p>
<p>xxx</p>
<p>Nie dobija was popularność nazw serwisów w&nbsp;stylu ceneo, opineo, oponeo? Mnie tak, a&nbsp;gdy w&nbsp;&#8222;Wyborce&#8221; przeczytałem o&nbsp;apteo zacząłem się zastanawiać, czy by może nie przenieść bloga pod silveo.pl, byłbym totalnie jazzy. Prędzej jednak kupię sobie dupeo.pl</p>
<p>xxx</p>
<p>Fajnie, że można z&nbsp;rana wciskać ludziom niestworzone rzeczy, a&nbsp;one będą brzmiały wiarygodnie &#8211; wczoraj wkręciłem ojcu dymisję Ziobro.&#8221;Łyknął&#8221; bez problemu.<br />
xxx</p>
<p>Młody zaczął gromadzić kasę &#8211; w&nbsp;kieszeni spodni, które Żonka kupiła mu w&nbsp;lumpeksie było 50 eurocentów z&nbsp;Irlandii. Obiecałem mu, że odłożę je na jego studia :)</p>
<p>xxx</p>
<p>Becherovka z&nbsp;pepsi i&nbsp;plasterkiem cytryny to baaardzo przyzwoity drink na zimowe wieczory. Tylko nie zapomnijcie o&nbsp;lodzie!</p>
<p>xxx</p>
<p>A do drinka może shake? Taki jak z&nbsp;McDonald&#8217;s? (shake&#8217;i to jedyne co mają dobre) Prosto i&nbsp;szybko: na pół litra czystych lodów waniliowych (z Zielonej Budki są świetne) dajemy 1,25 szklanki mleka i&nbsp;trzy łyżki cukru. Miksujemy, nalewamy w&nbsp;szklanki (wychodzą dwie porcje) i&nbsp;pijemy. Pycha.</p>
<p>xxx</p>
<p>&#8222;Przekrój&#8221; mi dzisiaj samopoczucie od rana przestawił na wysoki poziom &#8211; nie dość, że znowu mój ulubiony format XXL, to na okładce (i w&nbsp;środku) Scarlett Johansson. Tylko żebym zdążył z&nbsp;lekturą, zanim dorwie go Grzesiek.</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <li>Brak</li>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2007/02/14/krociaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zupa serowa</title>
		<link>http://horodecki.net/2006/08/26/zupa_serowa/</link>
		<comments>http://horodecki.net/2006/08/26/zupa_serowa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Aug 2006 05:06:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Horodecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kulinarnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.golf-olszewka.pl/blog/2006/08/26/zupa_serowa/</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj przepis, który Żonka przyniosła z pokoju nauczycielskiego, i który nieodmiennie robi furorę wśród naszych gości.

Zupa tak naprawdę powinna się nazywać "serkowa", a nie "serowa", ale to "k" i tak nie odbierze jej zalet. Przede wszystkim jest prosta, szybka i łatwa w przygotowaniu. Do tego jest smaczna i sycąca. Zupa - ideał :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj przepis, który Żonka przyniosła z&nbsp;pokoju nauczycielskiego, i&nbsp;który nieodmiennie robi furorę wśród naszych gości.</p>
<p>Zupa tak naprawdę powinna się nazywać &#8222;serkowa&#8221;, a&nbsp;nie &#8222;serowa&#8221;, ale to &#8222;k&#8221; i&nbsp;tak nie odbierze jej zalet. Przede wszystkim jest prosta, szybka i&nbsp;łatwa w&nbsp;przygotowaniu. Do tego jest smaczna i&nbsp;sycąca. Zupa &#8211; ideał :)</p>
<p>Ważna zaleta dla pokrzywdzonych kulinarnie &#8211; zupa jest bezmięsna.</p>
<p>Co potrzebujemy?</p>
<ul>
<li>6 serków topionych (najlepsze są te długie bloczki śmietankowe Hochland)</li>
<li>2 kostki rosołowe &#8211; warzywne</li>
<li>2 pory</li>
<li>3 marchwie</li>
<li>1/2 l śmietany</li>
<li>2 łyżki mąki</li>
</ul>
<p>Te ilości powinny wystarczyć dla sześciorga osób, ale takie żarłoki jak moja rodzina pochłaniają ją w&nbsp;cztery-pięć osób. </p>
<p>Składników nie ma dużo, więc i&nbsp;napracować się nie ma przy czym:</p>
<p>Marchew zetrzeć na tarce o&nbsp;grubych oczkach a&nbsp;pory pokroić w&nbsp;talarki. Warzywa podsmażyć na maśle. Kostki rosołowe zagotować w&nbsp;dwóch litrach wody  i&nbsp;wrzucić do tego podsmażone warzywa.</p>
<p>Serki zmiksować ze&nbsp;śmietaną i&nbsp;mąką. Dodać trochę wywaru do serków, aż masa zrobi się rzadka i&nbsp;wlać ją powoli do reszty wywaru.</p>
<p>Przyprawiać wyłącznie maggi. Można posypać zieloną pietruszką.</p>
<p>Smacznego!</p>
<strong  class="related_post_title">Podobne wpisy:</strong> <li>Brak</li>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horodecki.net/2006/08/26/zupa_serowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

