Rowerowy rok 2015

Pierwszą zapisaną jazdę zaliczyłem 17 lipca. 10 kilometrów w 28 minut i 47 sekund, ze średnią prędkością 20,9km/h. Imponujące ;)

Przed tym kilka razy próbowałem jeździć późną zimą/wczesną wiosną, a w lipcu kilka razy przejechałem się spacerowo z Żoną i Synem, bez instalowania apki. Poprzednie aktywne jeżdżenie zaliczyłem kilkanaście lat wcześniej.

Runtastic Road Bike dał mi motywacyjnego kopa do przejeżdżania coraz większych dystansów i poprawiania prędkości. Dzięki temu jeździłem coraz więcej i dalej.

Nadal używam tej samej apki do rejestrowania tras, ale wszystkie od razu przerzucam do Strava.com, ze względu na towarzysko-rywalizacyjne zalety tego serwisu.

Kalendarium

Podsumowania

Zamknąłem rok z nakręconymi prawie czterema tysiącami kilometrów. Tak to wygląda na eleganckiej grafice od serwisu veloviewer.com:

2015 na strava

Patrzę na tę masę szarych kropek i żałuję, że nie zabrałem się za rower wcześniej :(

Podsumowanie w formie filmu przygotowała także sama Strava:

A tak wygląda moja aktywność nałożona na mapę okolicy:

zasieg

Szlaki zaznaczone na żółto i pomarańczowo jeździłem najczęściej i właściwie jazdę nimi traktuję jak kulanie po podwórku. Prawdziwa trasa i prawdziwa frajda zaczynają się dalej.

Pora na dojeżdżenie prawej cześci tej mapki. Trasę przez Łabiszyn, Barcin i Żnin mam już zaplanowaną.

I jeszcze porównanie rowerów:

Trek Ridley
Dystans: 1627 km 2345 km
Zyskana wysokość: 4455 m 6348 m
Średnia prędkość: 20,76 km/h 24,41 km/h

Plany na 2016

  • Przejechać ponad 10 tysięcy kilometrów.
  • Zrobić kilka tras powyżej 200 km.
  • Zrzucić kolejne kilogramy.
  • Wziąć udział w jakiejś imprezie rowerowej.
  • Dokupić trochę brakujących ciuchów.
  • Dokupić brakujące akcesoria.
  • Podszkolić się z serwisowania rowerów.

Chciałbym odwiedzić na rowerze Wałcz, Toruń, Poznań i Trójmiasto. Marzy mi się też zaliczenie czterech województw jednego dnia.

Najpierw jednak muszę wykombinować, jak to wszystko pogodzić z pracą i rodziną :)

Może Ci się również spodoba