Automat do odśnieżania
Grzesiek dzisiaj przebudził się nad ranem i zażyczył sobie picia. Przyniosłem mu, a potem nagle zaskoczył tryb automatyczny – przekonany, że dzwonił mój budzik ubrałem się i poszedłem odśnieżać chodniki i plac przed sklepem. Po kwadransie zacząłem się zastanawiać dlaczego jeszcze nie zjawiła się ekspedientka – wszystko wyjaśniło spojrzenie na zegar. Była 4:20, a ja budzenie mam ustawione na 5:30… No to już się nie kładłem tylko ośnieżałem dalej, tym bardziej że po chwili przyłączył się mój Ojciec.
Do łóżka wróciłem o 6:12 wykończony tak, że nie mogłem usnąć. Dwie godziny zapieprzania z szuflą po trzech godzinach snu to wspaniałe doświadczenie.
Grzesiek też czasem pomaga w odsnieżaniu :)
Podobne wpisy
Komentarze
2 komentarze do “Automat do odśnieżania”
Zostaw komentarz

Opublikowany:
Kategorie:
Poprzedni wpis:
Następny wpis: 
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery



Odśnieżanie świetna sprawa, jak znalazł na śpiący, rozleniwiony organizm zimą :)
Ja w sobotę zaliczyłem 1.5h
Ja całkiem miło wspominam odśnieżanie na wsi, nie tylko łopatą ale i ciągnikiem. Ostatnio rozmawiałem z rodzicami via tle i się okazało, że brat zanim pójdzie do pracy to najpierw ciągnikiem musi sobie publiczną drogę odśnieżyć więc zarówno Tobie jak i jemu nie zazdroszczę tego wstawania o 4 by pomachać łopatą :)