Jeden procent

Jedną z lepszych rzeczy, jakie mi się przytrafiły była bez wątpienia klasa w liceum. Mimo, że od matury minęło już ładnych parę lat, większość z nas nadal spotyka się na dużych zjazdach (takich jak KIT – Klasowa Impreza Trzydziestkowa, kiedy to wspólnie obchodziliśmy trzydzieste urodziny) lub na małych spontanicznych imprezkach, gdzie udaje się zgromadzić np. 1/3 składu. Nawet jak się nie spotykamy, to wiemy o wszystkich ważniejszych wydarzeniach z życia ludzi z naszej klasy: śluby, dzieci, praca, przeprowadzki itp.

Łatwo sobie wyobrazić, jakim szokiem była dla nas wiadomość, że jeden z nas choruje na stwardnienie rozsiane

Rok temu, dzięki możliwości przekazania 1% podatku na wybraną organizację pożytku publicznego, nasz kolega zebrał 21 tysięcy złotych, co przy miesięcznym koszcie leczenia Betaferonem wynoszącym ok. 3500 zł pozwala na sfinansowanie półrocznego stosowania tego leku.

W tym roku również można wesprzeć go przy okazji rozliczania PIT-u. Po wypełnieniu odpowiednich rubryk zgodnie z tymi wskazówkami, pieniądze trafią na konto Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. Dane jakie trzeba podać, by trafiły na subkonto naszego kolegi podam zainteresowanym drogą mejlową – mój adres to dakilla@gmail.com.

Jeden procent dla Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego

W imieniu kolegi z klasy proszę, byście rozważyli przekazanie 1% na ten właśnie cel i z góry dziękuję wszystkim, którzy się na to zdecydują.

Może Ci się również spodoba

  • Uuuu, stwardnienie… Cholera, matka mojego kolegi ma i widziałem jak paskudne to potrafi być. Z moim procentem co prawda wycelowałem już gdzie indziej ale jeśli ktoś nie wie, na co swoje pieniądze przeznaczyć – walka ze stwardnieniem to dobry pomysł.

    Powodzenia koledze. Widziałem, że przy tej chorobie psychika ma bardzo wiele do powiedzenia i tej psychicznej siły w walce życzę.