Halloween

Dałem się porwać szaleństwu z Ameryki i zrobiłem dzisiaj lampion z dyni. Chyba całkiem nieźle mi wyszło, zważywszy na fakt, że to pierwsze podejście.

Jack-o’-lantern

Cięło się to trudniej niż myślałem, ale było warto – Grzesiek był zachwycony! Oglądał z wszystkich stron, wpychał palce w otwory i popiskiwał ze szczęścia :)

Dziękuję mojemu Bratu za zrobienie zdjęcia, jednak ręka fachowca znaczy więcej niż wszystkie automagiczne ustawienia w cyfrówce :)

Może Ci się również spodoba