Mam koszulkę z Che Guevarą

„WTF!!!” – mógłby pomyśleć po przeczytaniu tytułu tego wpisu ktoś, kto pamięta co pisałem w notce „Che nie jest cool”. Od razu uspokajam – nic się od tamtego czasu nie zmieniło, nadal uważam, że noszenie tego bandyty na koszulce to obciach. Chyba, że…

Ja w koszulce z Guevarą

(Dziękuję da.killi 2.0 za pomoc w prezentacji koszulki oraz mojej Żonie za ucięcie mi głowy :D)

Dzięki krótkiej pracy w Inkscape oraz firmie koszulkowo.com (trochę długo to trwało, ale koszulka jest zrobiona porządnie) mam lansiarski ciuch z Che. Za jedyne 33 złote (w tym przesyłka) będę mógł dawać odpór wszystkim, którzy myślą, że są cool nosząc twarz zbrodniarza.

Z racji moich aerodynamicznych krągłości wzór na powyższym zdjęciu się nieco pogiął. Tak wygląda wyprostowany:

Wzór na koszulkę

Jeżeli też chcecie, to proszę bardzo – wersja SVG.

Może Ci się również spodoba

  • patryjota

    najpiękniejsza koszulka jaką w życiu widziałem

  • HastaLaVictoria

    USA zrobiło sobie w latach ’40-’50 z Kuby własną „ku*rwę” do wykorzystywania w celach rozrywkowych: kasyna, kluby, hotele, prostytucja była codziennością. Ludzie w większości nie umieli pisać i czytać, nie było infrastruktury, szpitali, szkół. Batista jako piesek na usługach pilnował całego burdelu. Fidel wraz z Che przeszedł ciężkie chwile rewolucji kubańskiej i obalił dyktaturę. A Ty pewnie nawet we wojsku nie byłeś. Wypisujesz takie rzeczy, że żal czytać. Ernesto Guevara de la Serna zawsze był/jest/będzie ikoną czy tego chcesz czy nie.

  • Rafał

    Tak, tak komuszku. Kasyna, kluby, hotele i prostytucja to było wielkie zło, które powodowało, że wstrętne dolary amerykańskich bogaczy trafiały w ręce mieszkańców wyspy. Dzięki Ikonie lud Kuby jest nareszcie szczęśliwy, bo zamiast zarabiać ohydne dolary zapierdala teraz w czynie społecznym na chwałę Wielkiego Fidela.

  • Aznarus

    Czy według autora nosząc tą koszulkę automatycznie mam się czuć ”cool” ? żałosne…
    Każdy się ubiera jak chcę ot co

  • Pawel

    Byłeś na Kubie? Tam na każdym rogu jest namalowana podobizna Che. Ludzie uważają go za bohatera. Skąd masz swoje dane. Z amerykańskich filmów?

  • Domis

    Przyjacielu ..ktoś to w końcu zaznaczył głośno i na forum. Szlag mnie trafia jak widzę tego zbrodniarza na koszulkach jakby to bohater jakiś był, czy ludzie mózgu nie maja , nie umieją czytać. Jestem buntownikiem starej generacji ,mam dwie córki i pamiętam piękne czasy gdy szablonów na koszulki robiło się dużo. Dziś inna bajka ale na tego Che nie mogłem i nie mogę patrzeć… czego on niby ma być symbolem? Analfabetyzmu Polaków chyba bo wystarczy sięgnąć po książki by dowiedzieć zię kim był ten człowiek. Pozdrawiam i szacun