Roisin Murphy w Poznaniu

Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy i podoba Ci się to, co tu można znaleźć, być może zechcesz zasubskrybować mój kanał RSS? Dzięki za odwiedziny!

23. sierpnia w CK Zamek w Poznaniu wystąpi Roisin Murphy, ex-wokalistka Moloko, której pierwszą solowa płytę uznałem albumem 2005.

Roisin Murphy

O mojej słabości do samej Roisin też już wspominałem, więc nie mogłem oprzeć się pokusie zobaczenia i usłyszenia jej na żywo. Ktoś też się wybiera na koncert? Może jakieś piwko przed? W Brovarii?

Tagi: .
Podobne wpisy: Po koncercie, Dobre muzyczne wieści na 2008, Róisín Murphy - “Overpowered”,

Komentarze

10 komentarzy do “Roisin Murphy w Poznaniu”

  1. RAFi, 19 sierpnia 2007 o 15:36. Permalink.

    W Brovarii pijają młode wilczki i ci, co to rozpychać się łokciami byle do celu. ;)

  2. Łukasz Horodecki, 19 sierpnia 2007 o 15:51. Permalink.

    A niech piją, byle by coś dla mnie tego pysznego piwa zostawili :)

  3. Robert Pankowecki, 19 sierpnia 2007 o 16:44. Permalink.

    Mógłbyś zarzucić jakimś linkiem o tymże wydarzeniu, tak by można się dowiedzieć po ile taka przyjemność?

  4. ludwik, 19 sierpnia 2007 o 17:02. Permalink.

    jak idziesz do zamku i chcesz piwo to wbijasz do Dublinera na Guinnessa pysznego (i drogiego;/ ale jak szaleć to szaleć) ;)

  5. Łukasz Horodecki, 19 sierpnia 2007 o 18:33. Permalink.

    Robert: proszę bardzo.

    ludwik: Guinnessa to mogę wypić niekoniecznie w Poznaniu, a świeżo warzone piwo w Brovarii, to coś czemu trudno mi się oprzeć :)

  6. CoSTa, 20 sierpnia 2007 o 09:06. Permalink.

    killa, na koncert nie skoczę ale z chęcią „porozpycham się łokciami” i powyję niczym „młody wilczek” w brovarii. piwo zaiste zacne. o której?

  7. Łukasz Horodecki, 20 sierpnia 2007 o 12:16. Permalink.

    Hmmmm… Z tego co mi podpowiada pkp.pl mogę być w Poznaniu o 19:09… Koncert jest o 21:30… dwie godziny na piwko wystarczą?

  8. Łukasz Horodecki, 21 sierpnia 2007 o 10:14. Permalink.

    Przeliczyłem sobie to i owo i wyszło mi, że gdybym zjechał do Poznania o siódmej, to po doliczeniu dotarcia do Brovarii a później na zamek zostanie mało czasu na piwko…

    Myślę więc raczej o przyjeździe w okolicach osiemnastej, dzięki czemu mógłbym wylądować w knajpie zdecydowanie przed siódmą.

  9. CoSTa, 22 sierpnia 2007 o 09:07. Permalink.

    dobra, w takim razie zaraz po robocie lecę do brovarii. jadę pszeniczne, nieodmiennie orzeźwia :)

  10. zen, 22 sierpnia 2007 o 09:12. Permalink.

    Pyszny Guinness w Dublinerze? W Poznaniu nie ma pysznego Guinnessa. Jest za to pyszny i tani Murphy’s - na przyklad w Brogansie za 8PLN. Jako zatwardzialy smakosz stoutow za jego walory smakowe recze glowa.

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 8 miesięcy temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.