Latający Potwór Spaghetti
Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy i podoba Ci się to, co tu można znaleźć, być może zechcesz zasubskrybować mój kanał RSS? Dzięki za odwiedziny!
Dzisiaj Grzesiek pierwszy raz samodzielnie zjadł spaghetti. Widelcem. No dobrze, nie tylko widelcem. No i raczej jadł, niż zjadał. Ale i tak bawił się znakomicie. O, tak:

Podejrzewam, że gdyby miał do dyspozycji również łyżkę, to byłoby mu łatwiej. :D
Podobne wpisy: Brak
Komentarze
9 komentarzy do “Latający Potwór Spaghetti”
Zostaw komentarz
Opublikowany:
Kategorie:
Poprzedni wpis:
Następny wpis: 
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery




Ciężko mu chyba było trafić do buźki :) Najważniejsze, że smakowało.
Ależ na tym zdjęciu podobny do Ciebie!
Hehe, ,,spagetia” skąd ja to znam…
Jak powszechnie wiadomo, dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe. DaKilla2.0 zdecydowanie wygląda na szczęśliwego (:
Ciezko jesc inaczej jak policzkami rowniez czujesz smak :)
A nie wpadl na pomysl zeny po prostu buzia w talerz? Tez wydajny sposob ;-)
Dokładnie czyste dziecko to nieszczęśliwe dziecko. Po za tym dzieci trzeba zaznajamiać od małego z dobrą (włoską) kuchnią!
Mini Brocha też uwielbia makrony wszelkiej maści - a najbardziej pesto.
O, Grześ jest leworęczny. Pozdrowienia od mańkuta!
łeee, majka też ino makaron by wciągała. no i tak patrząc na killę 2.0 przypominam sobie córę i co ona z tym makaronem wyczyniała i gdzie myśmy później ten makaron znajdowali… ano, to musi być prawda o dzieciach czystych i szczęśliwych :)
Taki mesjasz dla geeków :-)
Wygląda naprawdę bojowo z tym widelcem.
PS Musiałem użyć opery bo w IE7 ten dolny szary blok pod spodem „najeżdża” nad zielony i zasłania przycisk „wyślij” uniemożliwiając dodanie komentarza. Jak nic spisek MS przeciwko da.killi (tylko juniorowi czy seniorowi?) ;-)
Wygląda bardzo sympatycznie ;).