Zdarza się

Od wczorajszego wieczora byłem odcięty od sieci, właśnie siadłem do nadrabiania zaległości i zacząłem od przeglądu blogów. I nagle cios prosto w czaszkę – Kurt Vonnegut nie żyje…

Ech…

Mógłbym się rozpisywać jakim ważnym dla mnie pisarzem był. Napisać co dały mi jego książki. Rzucić jakiś cytat. Może do tego coś o stracie. I tak dalej.

Ale po co?

Zamiast tego lepiej wrzucę rysunek dziury w tyłku:

Dziura w tyłku;

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    7 komentarzy do “Zdarza się”

    1. Blogomotive.pl, 12 kwietnia 2007 o 20:24. Permalink.

      Shit. Przedwczoraj po raz trzeci chyba skończyłem czytać Kocią kołyskę. Ja piórkuję. Szkoda…

    2. maciekszzzz, 13 kwietnia 2007 o 07:25. Permalink.

      No i jakby powiedział Rysio Snajper – „dziurka Kurta się zamknęła”.

      Szkoda…

    3. CoSTa, 13 kwietnia 2007 o 08:01. Permalink.

      każdego to dopadnie. wcześniej czy później.
      szkoda cholera…

    4. zen, 13 kwietnia 2007 o 19:43. Permalink.

      Hmm, w zeszłym roku udało mi się przeczytać praktycznie wszystko, co wyszło na polskim rynku. Byłem zachwycony. Wielka szkoda.

    5. pk(oid), 14 kwietnia 2007 o 23:42. Permalink.

      Zatem trzeba będzie odkurzyć biblioteczke, co by Kurta godnie pożegnać.

    6. dormitor, 16 kwietnia 2007 o 07:54. Permalink.

      Trzeba godnie przegnać. Do lektury marsz!

    7. ziyo98, 17 kwietnia 2007 o 13:05. Permalink.

      A ja apropos rysunku – przypomina mi usta Pani FRAU z WŁATCY MÓCH :D

    Zostaw komentarz




    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 4 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.