Zdarza się
Od wczorajszego wieczora byłem odcięty od sieci, właśnie siadłem do nadrabiania zaległości i zacząłem od przeglądu blogów. I nagle cios prosto w czaszkę – Kurt Vonnegut nie żyje…
Ech…
Mógłbym się rozpisywać jakim ważnym dla mnie pisarzem był. Napisać co dały mi jego książki. Rzucić jakiś cytat. Może do tego coś o stracie. I tak dalej.
Ale po co?
Zamiast tego lepiej wrzucę rysunek dziury w tyłku:

Podobne wpisy: Brak
Komentarze
7 komentarzy do “Zdarza się”
Zostaw komentarz
Opublikowany:
Kategorie:
Poprzedni wpis:
Następny wpis:
Rok wcześniej: 
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery



Shit. Przedwczoraj po raz trzeci chyba skończyłem czytać Kocią kołyskę. Ja piórkuję. Szkoda…
No i jakby powiedział Rysio Snajper – „dziurka Kurta się zamknęła”.
Szkoda…
każdego to dopadnie. wcześniej czy później.
szkoda cholera…
Hmm, w zeszłym roku udało mi się przeczytać praktycznie wszystko, co wyszło na polskim rynku. Byłem zachwycony. Wielka szkoda.
Zatem trzeba będzie odkurzyć biblioteczke, co by Kurta godnie pożegnać.
Trzeba godnie przegnać. Do lektury marsz!
A ja apropos rysunku – przypomina mi usta Pani FRAU z WŁATCY MÓCH :D