Kotki i piesek

Ale infantylny tytuł, co? W sam raz na blogaska :) Żarty na bok, przechodzę do adremu, czyli meteonarzekania. Całe szczęście nie jestem meteopatą, bo to co ostatnio odstawia pogoda i tak może wytrącić z równowagi.

W poniedziałek grałem w golfa – było słonecznie i ciepło, prawie bezwietrznie. Idealna pogoda. „Oby tak dalej” – pomyślałem. We wtorek też było słonecznie, ale na trawie pojawiła się odrobina takiego podejrzanego białego paskudztwa. Wtedy też zrobiłem to zdjęcie:

dsc00226

Coś na kształt wiosny, nieprawdaż?

Miałem dobre przeczucie że białe paskudztwo, które widać w tle nie zwiastuje nic dobrego – w środę już nie dało się grać. Było na tyle zimno, że mój pies postanowił udawać, że chodzi po wodzie.

dsc00229

No a od czwartku to już zimno, biało i generalnie paskudnie. A już miałem nadzieję na całoroczny sezon golfowy :/

Może Ci się również spodoba