Kotki i piesek

Ale infantylny tytuł, co? W sam raz na blogaska :) Żarty na bok, przechodzę do adremu, czyli meteonarzekania. Całe szczęście nie jestem meteopatą, bo to co ostatnio odstawia pogoda i tak może wytrącić z równowagi.

W poniedziałek grałem w golfa – było słonecznie i ciepło, prawie bezwietrznie. Idealna pogoda. „Oby tak dalej” – pomyślałem. We wtorek też było słonecznie, ale na trawie pojawiła się odrobina takiego podejrzanego białego paskudztwa. Wtedy też zrobiłem to zdjęcie:

dsc00226

Coś na kształt wiosny, nieprawdaż?

Miałem dobre przeczucie że białe paskudztwo, które widać w tle nie zwiastuje nic dobrego – w środę już nie dało się grać. Było na tyle zimno, że mój pies postanowił udawać, że chodzi po wodzie.

dsc00229

No a od czwartku to już zimno, biało i generalnie paskudnie. A już miałem nadzieję na całoroczny sezon golfowy :/

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    7 komentarzy do “Kotki i piesek”

    1. spinus, 26 stycznia 2007 o 02:39. Permalink.

      pies chodzi po wodzi, xP

    2. Piotr Lewandowski, 26 stycznia 2007 o 07:09. Permalink.

      spinus: dziwisz się ?? Pływać nie potrafi to po wodzie chodzi :D

    3. matipl, 26 stycznia 2007 o 08:46. Permalink.

      to jakiś wybrakowany egzamplarz z psa, że pływać nie potrafi :D

    4. harnir, 26 stycznia 2007 o 09:02. Permalink.

      Ciekawe od kiedy Bono zamienił się w hydrofoba… :-)

    5. Hoppke, 26 stycznia 2007 o 09:52. Permalink.

      To cud! Chodzi po wodzie! Hallelujah! :)

    6. Automaciej, 26 stycznia 2007 o 18:27. Permalink.

      Całoroczny sezon golfowy, bez pudła, jest w Irlandii. Na mapie Dublina widać takie zielone fragmenty czegoś poskręcanego ― to są właśnie pola golfowe.

    7. Kasia Rogowska, 2 lutego 2007 o 21:26. Permalink.

      W Szkocji tez jest zielono przez caly rok :) Niedaleko ode mnie jest podobno jakis klub golfowy, a patrzac na to, jak piekna trawe tu maja, to jest ich zapewne duzo wiecej.

    Zostaw komentarz




    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 5 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.