Monstrum purchawensteina
1,76 kilograma to chyba niezła waga dla purchawki, nie sądzicie?
Tej wielkości grzybiszcze wyrosło nam w krzakach na granicy pola.
Szkoda, że to niejadalny grzyb, bo na prawdziwe grzybobranie trudno nam się w tym roku wybrać :(
Podobne wpisy: Brak
Komentarze
9 komentarzy do “Monstrum purchawensteina”
Zostaw komentarz


Opublikowany:
Kategorie:
Poprzedni wpis:
Następny wpis:
Rok wcześniej: 
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery





O jaaaa. Napisz do Faktu, to może i historię jakąś dorobią do tego :)
idź z tym do prasy, może ci przy okazji darmową reklamę pola zrobią :)
O dużo za duża ;)
Ostatnio będąc w poznańskim Nowym ZOO na jednym z wybiegu rosły takie purchawki wielkości piłki do kosza. Niestety nie dało się wejść i zerwać, ale widok był niezły, jak na polu rośnie kilkanaście takich monstrów. ;)
Co do samego grzyba – purchawki, o czym nie wszyscy wiedzą, są jadalne, ale tylko bardzo młode osobniki. Oczywiście nie wszystkie. Do tego trzeba wiedzieć, jak je przyrządzić. Podobno bardzo smaczny grzyb. :)
Purchawica olbrzymia - w Polsce podlega ścisłej ochronie i nie wolno jej zbierać. (Dz.U. 2004 nr 168 poz. 1765)
mh: damn… gdybym wiedział, to bym nie ruszał…
Co nie zmienia faktu, że jest smaczna. Poplasterkowana i opanierowana jest świetna - wychodzi wegetariański superdelikatny schabowy.
No i dzieciaki mają wielką frajdę „detonując” te giganty - wielka chmura zarodników robi wrażenie.
Chyba mało kto wie. Jakieś dwa-trzy tygodnie temu pojawiło się dużo purchawic w Łazienkach - powtarzałem sobie, że później wezmę aparat by zdjęcia porobić… W końcu jak sie wybrałem to wszystko było rozdeptane.
Pewnie delikatna bezstresowa młodzież oraz „wszystkowiedzący, najlepsi” rodzice ze swoimi potworami maczali w tym palce.
W tych krzakach ta purchawka kojarzy mi sie ze zwlokami ;)