Nie palę
Jeżeli jesteś tu po raz pierwszy i podoba Ci się to, co tu można znaleźć, być może zechcesz zasubskrybować mój kanał RSS? Dzięki za odwiedziny!
Muszę się pochwalić, że nie palę. Tak, tak - dwudziestego ósmego kwietnia zapaliłem ostatniego papierosa. Jak łatwo się domyśleć, zdopingowało mnie do tego pojawienie się Grzesia. Jak na razie się trzymam, chociaż momentami mi brakuje fajeczki, oj brakuje…
Najgorsze są momenty, w których zawsze sięgałem po papierosa - koszenie, spacer itp. Ratuję się stosami batonów i innych słodkości. Na szczęście mimo tego tracę kilogramy, pewnie przez totalne zalatanie.
Komentarze
9 komentarzy do “Nie palę”
Zostaw komentarz
Opublikowany:
Kategorie:
Poprzedni wpis:
Następny wpis: 
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery




Gratulacje! I trzymaj tak dalej!
szkoda, że potrzeba spłodzić dziecko, żeby rzucić ten nałóg ;-)
A z nicorette i podobnymi wynalazkami, czy staromodnie - z pomocą siły woli? Bo wg. moich doświadczeń te pierwsze niespecjalnie działają…
Tylko i wyłącznie siła woli. No i batoniki :)
Mnie w ocenie, czy udało mi się skutecznie rzucić pozwoliła sesja - ta się skończyła, a ja nie zapaliłem. Na czym ty się opierasz? Pierwsza poważna sprzeczka z niesubordynowanym golfistą? ;P
Trzymaj się, mój tata podchodzi po 60 a po 35 latach, chyba, rzucił.
No gratulacje! Jeden smrodziarz mniej :D Trzymaj się dalej. A batoniki są super!
Gratuluje moze i mi sie uda (kiedys)
Dziękuję za wszystkie gratulacje.
tas: wytrzymałem bez fajki największe i najbardziej stresujące imprezy na polu - pijane kmioty, zadufani prezesi, szalejące dzieciaki… :)