da.killa 2.0 – screenshot!

Zaczynam od serdecznych podziękowań za wszystkie gratulacje i rewanżuję się pierwszym „zrzutem ekranu” da.killi 2.0:

grzesiek

Niestety nie jest za dobrze – Mały ma zapalenie płuc, dostaje antybiotyk (na zdjęciu widać wenflon) i posiedzi z Mamą w szpitalu przynajmniej z tydzień. Mnie zostaje codzienne zasuwanie do szpitala i świrowanie w domu. Ech… :( Dobrze chociaż, że Żona po dwukrotnym podaniu krwi doszła do siebie, wracają jej siły, może chodzić i zajmować się Małym. A jest kim się zajmować, bo Grzesiek to największe i najgłośniejsze dziecko na oddziale :)

Przy okazji: nie wiem kto wymyśla te historie o słabnących i mdlejących ojcach w czasie porodu, pewnie kolejna bujda filmowego pochodzenia. Możliwość uczestniczenia w porodzie to niesamowita sprawa i piękne przeżycie – to mówię ja, który wcześniej cykorzyłem na samą myśl a na sali porodowej znalazłem się właściwie nieco przez przypadek.

Może Ci się również spodoba