Przystawki

Namnożyło sie ostatnio dowcipów politycznych, lepszych i gorszych. Ten, który przed chwila opowiedział mi znajomy, bije na głowę większość z nich:

Po podpisaniu paktu stabilizacyjnego Jarosław, Roman i Andrzej poszli na obiad. Co podać – pyta kelnerka. Schabowego – rzuca Jarosław. A przystawki? Przystawki też schabowego – zaśmiał się Jarosław.

Piękne :)

Może Ci się również spodoba

  • Hahahaha! Mocne. I prawdziwe :(

  • :D Smaczne, ale te o rządzie sterowanym radiem i kopii zapasowej prezia są IMHO bezkonkurencyjne.

  • dobre, mocne, siarczyste… czyżby humor w polsce zyskiwał tylko przy takiej a nie innej władzy? :)

  • Dzieje się to samo co za komuny – beznadzieja politycznej rzeczywistości jest oswajana przy pomocy żartów, dowcipów i kabaretów (bo tylko to ludziom zostało).

    :)

  • Mistrzostwo! xD