Pożar

Wczoraj mieliśmy we wsi pożar. Jakiś absolutny idiota podpalił wielki stóg słomy:

Płonący stóg

Strażacy długo walczyli, uratowali część stogu, a reszty tylko pilnowali aż się dopali - nie mogli ugasić.

Samochód straży pożarnej i płonący stóg

Pewnie winowajca się nie znajdzie, ale gdyby jakimś cudem to się udało, to (poza pokryciem kosztów/odpracowaniem) przydałaby się kara chłosty.

Z innej beczki: piszę to w Flocku 0.4.10 i właśnie zauważyłem listę kategorii do jakich mogę przypisać notkę. Miło :)

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    9 komentarzy do “Pożar”

    1. smuki, 7 listopada 2005 o 07:34. Permalink.

      a co do flocka - jest coś, co by przemawiało za zmianą z firefoxa, jeśli sie nie bloguje?

    2. da.killa, 7 listopada 2005 o 07:52. Permalink.

      Absolutnie nic.

    3. OJO, 7 listopada 2005 o 10:10. Permalink.

      Świetne zdjęcia. Naprawdę bardzo ładne.

    4. Hoppke, 7 listopada 2005 o 11:14. Permalink.

      da.killa, widzę że przestawiasz się na „industry-grade blogging”? :)

      samodzielnie ustawiony i hostowany engine, „pomagajki” do robienia wpisów… :)

      PS: bardzo ładnie to wszystko tu wygląda

    5. Smoothguy, 7 listopada 2005 o 16:00. Permalink.

      Hmmm… Czyżby jakiś idiota chciał nawiązać do ostatnich masowych podpaleń w Paryżu?

      A zdjęcia faktycznie ładne, bo żwyioł zawsze wzbudza podziw.

    6. hnow, 7 listopada 2005 o 18:28. Permalink.

      łaaaa ludzie zawsze ciągneli do ognia…

    7. Stef, 7 listopada 2005 o 18:43. Permalink.

      Chłosta i inne kary cielesne zazwyczaj bywają bardzo pociągające, szczególnie jak się jest naocznym świadkiem choćby czegoś takiego, niemniej są raczej wyrazem bezsilności wobec głupoty i braku pomysłu jak sobie z tym radzić. To tak IMO.

    8. da.killa, 7 listopada 2005 o 19:03. Permalink.

      Niestety zdjęcia nie mojego autorstwa - to mój Ojciec sobie popstrykał.

      Hoppke: wiesz, człowiek z wiekiem robi się wygodny i oczekuje profesjonalnych rozwiązań :)

      Stef: z tego co obserwuję to gówniarze nie przejmują się jakimiś grzywnami, bo to i tak ich starzy płacą, jeżeli akurat mają pieniądzie. Więc gnojki olewają groźbę kary. Za to 50 batów na goły tyłek na środku wsi oduczyłoby niejednego rozrabiania.

    9. Stef, 7 listopada 2005 o 20:34. Permalink.

      Tak, masz rację to jest problem. Sam mieszkam w takim miejscu że wiem o tym aż nazbyt dobrze. Tylko jakoś zawsze jak słyszę o karach cielesnych (tych ustawowych) to zaraz widzę poucinane ręce za kradzież chleba, albo karę śmierci. Jeżeli to gówniarze to manto od ojca a później praca społeczna. Natomiast nie uważam że upokorzenie może oduczyć głupoty.. raczej zbuduje zawiść i upór (ten zły, ślepy),

      Oczywiście to jest tylko moje zdanie (żadnym ekspertem w tej dziedzinie nie jestem).

    Zostaw komentarz




    lub


    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 2 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.