Sin City

W końcu byłem na „Sin City”. Już myślałem, że nie zdążę się wybrać do kina, ale się udało.

Warto było pójść, nawet mimo pind z popcornem i komórkami siedzących obok. Nie udało im się zepsuć przyjemności jaką sprawił mi ten film.

Oczywiście największe wrażenie robi warstwa wizualna. To druga udana ekranizacja komiksu zachowująca charakter rysunkowej opowieści po „Hulku”.

Kadr z Sin City

Do tego klimat starych czarnych kryminałów, brutalne jatki, piękne dziewczyny, twardzi faceci, paskudne zbiry itd. Znakomicie się oglądało. Z chęcią obejrzałbym jeszcze raz, tylko może tym razem bez zaduchu prażonej kukurydzy.

Może Ci się również spodoba

  • froger3

    sin city? miodzio…

    ja tylko raz bylam w kinie i zaluje ze to byl tylko ten jeden raz:(

    film jest wspaniały IMHO, lepiej chyab tego nie mogli zrobić, genialna postać Dwight'a, panny świetnie po dobierali i ta czołóka… :>~~

    z "komiksowych" filmów ja czekam na nowego Batmana(ponoć swietny) i V for Vendetta.. :)

  • koorek

    ja zaczalem ten film ogladac i wydal mi sie dziwnie nieciekawy, ale przyznaje, ze po obejzeniu do konca spodobal mi sie nawet i to szczegolnie ze wzgledu na utrzymanie klimatu komiksowego. Co prawda tego komiksu nie czytalem ale odnosze wrazenie, ze tak wlasnie wygladal w orginale. nie jest to napewno typowy "hollywood money maker" – choc tez conieco zarobil napewno.

  • cr

    Też bym chętnie obejrzał — żeby poskładać fabułę do kupy, bo mam wrażenie, że nie przedstawili jej chronologicznie…

  • Aardvaark

    Byłem z żoną. Pyszny film. Ja z otwartą gębą oglądalem. :)

  • MySZ

    co do batmana: polecam, bardzo mi sie podobal. w przeciwienstwie do dotychczasowych – wychowywalem sie na komiksach tm-semic, wiec nie wszystko przypada mi do gustu ;)

  • zimny k.

    sin city – 100% z oryginalnego komiksu, scena pod scenie kadr po kadrze

    ja sobie na gacka tez ostrze zęby, fantastyczna4 tez podobno trzyma klimat oryginału