Wygnany z domu na deszcz

Dzisiejszy poranek. Paskudny. Szaro, zimno i mży. Brrrr. Zacząłem się zastanawiać, czy to nie są okoliczności, które pozwoliłyby mi uniknąć codziennego spaceru z psem. Poszukałem wsparcia dla tej myśli u rodziny. „Idź, idź” - powiedział Ojciec. „Idź, idź” - powiedziała Żona. „Idź, idź” - powiedział Pies. Co miałem zrobić? Wziąłem kurtkę przeciwdeszczową, wskoczyłem w gumofilce i poszedłem.

Przecież nie zostanę w domu, gdzie nikt mnie nie kocha? :)

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

13 komentarzy do “Wygnany z domu na deszcz”

  1. Ktoś... | ...tam, 3 czerwca 2005 o 07:29. Permalink.

    A Bono Cię nie kocha? ;>

  2. da.killa, 3 czerwca 2005 o 07:31. Permalink.

    Jakby mnie kochał, to by powiedział: "połóż się jeszcze na trochę, co będziesz w deszczy łaził" :)

  3. Ktoś... | ...tam, 3 czerwca 2005 o 07:34. Permalink.

    Nie płakusiaj, da.killa, mnie nie kochają nawet martwe przedmioty - na przykład koszula (że zacytuję: "wstań wcześniej i mnie wyprasuj" ;)

  4. Jajcus, 3 czerwca 2005 o 08:34. Permalink.

    Ktoś: jak ją tak rozpieściłeś… moje koszule nie wiedzą co to prasowanie ;-)

  5. AvantaR, 3 czerwca 2005 o 08:44. Permalink.

    Lol

  6. Hoppke, 3 czerwca 2005 o 09:10. Permalink.

    Ooo, biedny da.killa <przytula> ;)

  7. maz, 3 czerwca 2005 o 11:11. Permalink.

    Znam ten ból ;)

    Mam to samo, tylko że w trzech aktach ;) rano, popołudniu i wieczorem :D

  8. Ktoś... | ...tam, 3 czerwca 2005 o 11:13. Permalink.

    @ Jajcus:

    Milcz, niewierny! Przecież nie wstawałbym wcześnie bez potrzeby, prawda?!

    @ Maz:

    I zawsze pada? ;P

  9. maz, 3 czerwca 2005 o 11:15. Permalink.

    Ktoś… bez względu na waraunku atmosferyczne, niechęc jest taka sama :D

    Po 13 latach udreki z moim pupilem, mam prawo mieć już dość ;)

  10. Ktoś... | ...tam, 3 czerwca 2005 o 11:15. Permalink.

    @ Maz:

    Mój, profilaktycznie, od razu zamieszkał na dworze ;D

  11. ehh, 3 czerwca 2005 o 18:18. Permalink.

    A ja OT: jako że mało korzystam ze stat.pl to u Ciebie zawsze mi wyskauje ich durna ankietaa dziś inna się pojawiła: "Zapraszamy do udziału w plebiscycie na najlepszą witrynę polskiego Internetu" i mam ocenić Twojego joggera;p

  12. Yano, 4 czerwca 2005 o 15:05. Permalink.

    ehh: ja też dostałem ankietę z ocenami, ale tam jest napisane, coby kliknąć w link i ocenić stronę tam się znajdującą, a nie właśnie oglądaną… :\

  13. lotan, 8 czerwca 2005 o 17:42. Permalink.

    Zazdroszczę. Mi trafiło się ocenianie polityków. Nawet na da.killowym joggu nie można od nich odpocząć… ;-)

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.