Po Papieżu

Kilka luźnych uwag wiadomo z czym związanych:

Pobeczałem: Nie jestem katolikiem i w wielu wypadkach się z naukami Jana Pawła II nie zgadzałem, ale w sobotę jednak łzy poleciały.

TV: Najpierw telewizyjne transmisje i programy wspomnieniowe mnie denerwowały, potem zobaczyłem, że takim ludziom jak moim Rodzice czy Babcia na nich zależy. Co jakiś czas przerywali zajęcia i siadali przed telewizorem, żeby popatrzeć. Pewnie im było lżej, nie czuli się sami.

TV2: Kto wie czy za jakis czas oprócz „Dnia, W Którym Nie było Teleranka” będzie mówiło się o „Dniu, W Którym Nie Było MTV”.

Terror: Spiąłem się z Żoną o gaszenie światła, zewsząd bombardowanie przez kolejne akcje, łańcuszki, zapowiedzi pomników, kopców itp. A spróbuj się wyłamać. Myśl inaczej niż wszyscy. Czuję się sterroryzowany żałobą. Naprawdę nie da się porozpaczać, posmucić bez efekciarskich akcji?

Joe Monster: Mojej Żonie bardzo pomógł zbiór anegdot o Papieżu na joemonster.org. Zaniosła je do szkoły, podzielić się z koleżankami z pokoju nauczycielkiego.

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

58 komentarzy do “Po Papieżu”

  1. koorek, 9 kwietnia 2005 o 01:06. Permalink.

    Pewnie to po mnie widać, niespecjalnie sie udzielam w tej całej żałobie, właśnie z tego powodu, iż czuje swoiste wymuszanie na mnie tego. Swój smutek i żal mam w sobie i tam go zostawie, wydaje mi się, że to najlepsze miejsce.

    Pójście na msze "bo co poiwedza sąsiedzi/rodzina etc" to dla mnie pozerstwo, znam takie przypadki i naprawdę ciekaw jestem ile osób z całego tego tłumu tu i tam naprawdę przepełnionych jest smutkiem …

  2. Jajcus, 9 kwietnia 2005 o 01:07. Permalink.

    Mnie też zrobiło się smutno z powodu Jego śmierci, mimo że katolikiem nie jestem. Jednak w żadne okazywanie żałoby się nie bawiłem. I cieszę się, że nikt ode mnie tego nie oczekiwał.

  3. Nivertius, 9 kwietnia 2005 o 01:10. Permalink.

    Da, nie obraź się, ale brak podkreślenia w linkach to nie jest dobry pomysł ;-) Przez przypadek trafiłem na link, którego nigdy bym nie znalazł.

    A co do papieża, to nie będę się powtarzał: http://nivertius.uaznia.net/blog/index?id=351

  4. da.killa, 9 kwietnia 2005 o 01:13. Permalink.

    Nivertius: ależ ja mam linki podkreślane!

  5. koorek, 9 kwietnia 2005 o 01:14. Permalink.

    Nivertus, zuwanie przegladarki obslugujacej css jest wksazane :P

  6. Nivertius, 9 kwietnia 2005 o 01:23. Permalink.

    A to bardzo dziwne, bo pod Konquerorem ja ich nie mam podkreślonych ;-)

  7. Nivertius, 9 kwietnia 2005 o 01:24. Permalink.

    koorek: prze-zuwanie? ;-)

    BTW która przeglądarka nie obsługuje text-decoration: underline, oprócz tekstowych?

  8. da.killa, 9 kwietnia 2005 o 01:27. Permalink.

    Nivertius: To z Konquerorem aż tak źle? Zobacz w CSS - podkreślenie na "none" ustawione jest tylko dla #napis i h2.

  9. Nivertius, 9 kwietnia 2005 o 01:33. Permalink.

    Faktycznie CSS jest OK. Widać jest troche niedobrze z Konq. Może jakoś przeżyje ;-)

  10. da.killa, 9 kwietnia 2005 o 01:48. Permalink.

    Której wersji Konquerora używasz? Ciekawe czy w Safari też jest ten błąd.

  11. Nivertius, 9 kwietnia 2005 o 01:52. Permalink.

    3.4.0 oczywiście ;-)

  12. smuki, 9 kwietnia 2005 o 04:24. Permalink.

    i tak oto zeszliśmy z tematu :)

    mnie też drażni to obwożenie sie z żałobą. to jest tak przesycone sztucznością, że żygać mi sie chce.

  13. riddle, 9 kwietnia 2005 o 08:30. Permalink.

    U marcoosa była niezła dyskusja na temat gaszenia światła. Ja odpuściłem - wszakże nie jestem najstarszy czy choćby największy autorytetem w domu :>

  14. siwa, 9 kwietnia 2005 o 10:16. Permalink.

    A ja w Al. Jana Pawła buczałam jak głupia, jak syreny wyły…

    Nic nie gaszę, ale dziecko swoje i kilka cudzych rowerami po mieście pędzam. I świeczki stawiają tu i ówdzie.

  15. Świstak, 9 kwietnia 2005 o 10:44. Permalink.

    da.killa: Można wiedzieć z jakimi naukami się nie zgadzasz? Chodzi tylko o te sporne eutanazję, aborcję, antykoncepcję czy coś więcej?

  16. da.killa, 9 kwietnia 2005 o 10:47. Permalink.

    Świstak: właściwie to nie zgadzam się z podstawami nauki kościoła katolickiego, takimi jak na przykład łączenie Boga i stwórcy w jednej osobie, więc inne sprawy z tego wypływają.

  17. Perun, 9 kwietnia 2005 o 15:42. Permalink.

    Miło czytać, że ktoś jeszcze "pobeczał", choć światła nie gasił. A żona mi wtórowała :)

  18. przemek, 10 kwietnia 2005 o 22:12. Permalink.

    MTV nie było, w ogóle prawie nic nie było.

    Był Cartoon Network (co jakoś rozumiem) i niemiecka hop-siup-bęc Viva… To też rozumiem, i nawet mnie nie dziwi.

    PS Zaskoczyli mnie kibole - wytrzymali w rozejmie całe dwadzieściakilka godzin. Stawiałem, że pobiją się tuż po mszy…

  19. fugasi, 14 kwietnia 2005 o 12:11. Permalink.

    da.killa, nie zgadzasz sie na laczenia Boga i stworcy w jednej osobie ? To niezmiernie intrygujace ! Dlaczego ?

  20. da.killa, 14 kwietnia 2005 o 12:13. Permalink.

    Bo jeżeli założyć, że Bóg ma klasyczne boskie cechy, czyli jest wszechmocny, wszechwiedzący i miłosierny/dobry/itp. to moim zdaniem nie stworzyłby takiej fuszerki jak nasz świat.

  21. przemek, 14 kwietnia 2005 o 21:16. Permalink.

    da.killa, ale inny świat nie zawiera się w definicji wolności człowieka. :)

  22. da.killa, 14 kwietnia 2005 o 21:19. Permalink.

    Zwłaszcza świat bez zaraz, katastrof naturalnych i innych takich przyjemności…

    Ale moje zdanie na temat stworzenia świata i autora tego faktu, to chyba trochę więcej niż się mieści w komentarzu. Może kiedyś wyklepię o tym notkę.

  23. fugasi, 16 kwietnia 2005 o 12:03. Permalink.

    Zarazy - OK. Ale czy Bog powoduje katastrofy nuklearne ?

  24. przemek, 16 kwietnia 2005 o 12:20. Permalink.

    Większość zaraz to także robota człowieka… :)

    W zasadzie bogu(m?) zarzucić można tylko katastrofy naturalne - trzęsienia ziemi, powodzie. Choć te ostatnie chyba już się nie mieszczą.

  25. smuki, 16 kwietnia 2005 o 12:27. Permalink.

    chwila, chwila.

    kiedyś świat był idealny, ale adaś z ewcia nabroili i te katastrofy są karą. zapomnieliście?

  26. przemek, 16 kwietnia 2005 o 12:31. Permalink.

    To Stary Testament, smuki. Bardzo stary. :)

  27. smuki, 16 kwietnia 2005 o 12:32. Permalink.

    ale aktualny, na nieszczęście dla nas :)

  28. da.killa, 16 kwietnia 2005 o 12:34. Permalink.

    Dla mnie Stwórca, w momencie stwarzania świata albo nie wiedział jak to będzie wyglądać - czyli odpada wszechwiedza, albo nie potrafił zrobić lepiej - czyli odpada wszechmoc, albo widział jak to będzie i nie chciał zrobić lepiej - czyli to istota niemiłosierna.

  29. smuki, 16 kwietnia 2005 o 12:37. Permalink.

    problem tkwi w niedoskonałości człowieka, a nie boga. bóg dał człowiekowi wolną wole, której człowiek nie potrafi dobrze wykorzystać.

  30. przemek, 16 kwietnia 2005 o 12:39. Permalink.

    No ale niektórzy, na szczęście, wolą Nowy Testament. :)

  31. da.killa, 16 kwietnia 2005 o 12:51. Permalink.

    To stwórca nie wiedział jaki świat stwarza?

    A Bóg jest doskonały, wszechmocny, wszechwiedzący i miłosierny. I nie miał nic wspólnego z aktem stworzenia tej fuszerki jaką jest nasz świat.

  32. fugasi, 18 kwietnia 2005 o 09:58. Permalink.

    da.killa, swiat - czyki wszystko poza czlowiekiem nie jest fuszerka. Poczynania czlowieka moga byc sfuszerowane, no, ale to wola czlowieka, nie Boga.

  33. da.killa, 18 kwietnia 2005 o 16:56. Permalink.

    Jasne: choroby są doskonałe, trzęsienia ziemi dopracowane w każdym szczególe, susze to majstersztyk.

    A co to za bóg, który będąc podobno wszechwiedzącym w momencie stwarzania nie wiedział o Oświęcimiu?

  34. smuki, 18 kwietnia 2005 o 17:28. Permalink.

    Oświęcim to dzieło człowieka.

    Bóg ukarał po prostu ludzi. Wtedy jeszcze nie był taki miłosierny :) Era miłosierności zaczęła sie po eskapadach Noego.

  35. da.killa, 18 kwietnia 2005 o 17:36. Permalink.

    Jeżeli bym mógł zapobiec jakijś zbrodni, a tego nie zrobię, bo "nie chcę przeszkadzać" to będę współwinien. Boga to nie obejmuje?

  36. smuki, 19 kwietnia 2005 o 17:28. Permalink.

    tak. bóg dał nam wolną wolę, a interwencja w tej sprawie byłaby zaprzeczeniem samemu sobie [ze strony boga].

  37. da.killa, 19 kwietnia 2005 o 17:37. Permalink.

    Jeżeli serwis www, który stworzę będzie zagrażał bezpieczeństwu serwera bo nie będzie miał żadnych zabezpieczeń to będę dupa nie programista i lepiej żebym się za to wcale nie brał.

  38. smuki, 19 kwietnia 2005 o 17:45. Permalink.

    ale tak właśnie wygląda wolność. nie wszyscy potrafią ją wykorzystać tak jak można byłoby tego oczekiwać…

  39. przemek, 19 kwietnia 2005 o 19:15. Permalink.

    da.killa, doskonale rozumiem Twoje rozterki. Ale ta dyskusja jest bezcelowa. Te problemy zauważyli już starożytni Grecy i większość już dawno rozwiązano. Przeczytaj jakiś podręcznik podstaw filozofii, wiele rozjaśni. :)

    Świetny jest ten: http://www.mareno.pl/ksiazka.php?isbn=83-87045-22-5

  40. da.killa, 19 kwietnia 2005 o 19:30. Permalink.

    smuki: czyli człowiek jest "broken by design"? lipa, co?

    przemek: dziękuję bardzo za podręczniki filozofii, wystarczy mi to co przeryłem w liceum i na studiach. Co do rozwiązań problemów, to w tym wypadku jest kilka - podejście chrześcijańskie nie jest jedyną opcją. To w co wierzę tłumaczy ten porąbany świat - dla mnie w sposób bardziej przekonujący niż wizja chrześcijańska.

  41. przemek, 19 kwietnia 2005 o 19:36. Permalink.

    Więc najwidoczniej przeryłeś za mało…?

    To nie jest podejście chrześcijańskie, lecz… racjonalne. :)

  42. da.killa, 19 kwietnia 2005 o 19:39. Permalink.

    Wystarczyło na zalkę.

    Dla mnie łączenie Boga i stwórcy w jednej osobie jest nieracjonalne. I do tego mnie nie przekonasz.

  43. przemek, 19 kwietnia 2005 o 19:40. Permalink.

    Nie mam zamiaru. :)

  44. smuki, 19 kwietnia 2005 o 20:18. Permalink.

    >smuki: czyli człowiek jest "broken by design"? lipa, co?

    tak by było :)

    ja osobiście nie widze nic tak złego w katastrofach naturalnych, co by odcinało je od boga. wszyscy kiedyś umrzemy, a wtedy będziemy pławić sie w szczęściu, więc dlaczego uciekać przed śmiercią?

  45. da.killa, 19 kwietnia 2005 o 20:31. Permalink.

    Dziecko, któremu w katastrofie zginęła cała rodzina jest po prostu dowodem doskonałości świata, prawda? Powinno być zadowolone, że jego bliscy pławią się w szczęściu.

  46. smuki, 19 kwietnia 2005 o 21:07. Permalink.

    mi też ciężko to zrozumieć, ale ufam bogu.

  47. da.killa, 19 kwietnia 2005 o 21:17. Permalink.

    Ja też ufam Bogu. Ufam, że naprawi świat stworzony przez ułomnego Demiurga.

  48. przemek, 19 kwietnia 2005 o 23:07. Permalink.

    da.killa, ale do czego Ty zmierzasz? Historia o dziecku i wypadku jest zupełnie nietrafiona. Dowodem na doskonałość świata ma być brak nieszczęść powodowanych przz innych ludzi? Tu już byliśmy, koło się zamyka.

    Polecana przeze mnie książka w bezbolesny sposób pomoże Ci, uwierz. :)

  49. da.killa, 19 kwietnia 2005 o 23:09. Permalink.

    Do czego zmierzam? Do pokazania dlaczego nie utożsamiam Boga ze stwórcą.

  50. fugasi, 20 kwietnia 2005 o 14:46. Permalink.

    da.killa, a moze po prostu logika wedle ktorej dziala Bog jest calkiem inna od ludzkiej ? Zalozmy nawet bezczelnie, ze "wyzsza" !

  51. da.killa, 20 kwietnia 2005 o 15:00. Permalink.

    Wolę wierzyć, że Bóg jednak kieruje się normalni moralnymi.

  52. smuki, 20 kwietnia 2005 o 15:19. Permalink.

    świat pozbawiony zła? to niby co miałoby być poznaniem zła po zjedzeniu rajskiego owocu?

  53. da.killa, 20 kwietnia 2005 o 15:21. Permalink.

    Jakie zjedzenie owocu? To tylko przerzucanie na człowieka winy za kiepsko stworzony świat.

  54. fugasi, 23 kwietnia 2005 o 12:08. Permalink.

    dk, czy Ty "jestes jakiegos wyznania" ?

  55. da.killa, 23 kwietnia 2005 o 12:14. Permalink.

    Nic konkretnego i sformalizowanego. Najbliżej mi chyba do gnostyków.

  56. przemek, 23 kwietnia 2005 o 13:56. Permalink.

    Ale gnostycy rozumieją, dlaczego świat jest nie-doskonały…

  57. fugasi, 23 kwietnia 2005 o 14:17. Permalink.

    Czy gnostycy maja wlasnie taki poglad nt. niedoskonalego swiata, czy jestes gnostyckim heretykiem ?

  58. da.killa, 23 kwietnia 2005 o 15:12. Permalink.

    Ja też rozumiem dlaczego świat jest niedoskonały - bo stworzyła go ułomna istota, która myślała, że jest Bogiem.

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.