Po Papieżu

Kilka luźnych uwag wiadomo z czym związanych:

Pobeczałem: Nie jestem katolikiem i w wielu wypadkach się z naukami Jana Pawła II nie zgadzałem, ale w sobotę jednak łzy poleciały.

TV: Najpierw telewizyjne transmisje i programy wspomnieniowe mnie denerwowały, potem zobaczyłem, że takim ludziom jak moim Rodzice czy Babcia na nich zależy. Co jakiś czas przerywali zajęcia i siadali przed telewizorem, żeby popatrzeć. Pewnie im było lżej, nie czuli się sami.

TV2: Kto wie czy za jakis czas oprócz „Dnia, W Którym Nie było Teleranka” będzie mówiło się o „Dniu, W Którym Nie Było MTV”.

Terror: Spiąłem się z Żoną o gaszenie światła, zewsząd bombardowanie przez kolejne akcje, łańcuszki, zapowiedzi pomników, kopców itp. A spróbuj się wyłamać. Myśl inaczej niż wszyscy. Czuję się sterroryzowany żałobą. Naprawdę nie da się porozpaczać, posmucić bez efekciarskich akcji?

Joe Monster: Mojej Żonie bardzo pomógł zbiór anegdot o Papieżu na joemonster.org. Zaniosła je do szkoły, podzielić się z koleżankami z pokoju nauczycielkiego.

Może Ci się również spodoba