Działa!

Update trwał ponad trzydzieści godzin (w końcu paczki przepychały się przez SDI), ale zakończył się pełnym sukcesem. Cały system mam zaktualizowany do najnowszych pakietów dostępnych w rozwojowym repozytorium Mandrake - cookerze. Co najważniejsze - wszystko działa, nawet się podnosi po restarcie :)

No i nauczyłem się, że jeżeli mam ochotę na bycie na bieżąco, to lepiej robić update’y częściej, żeby nie musieć ciągnąć takich koszmarnych ilości danych za jednym razem :)

(NP: Moloko — Being Is Bewildering)

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    7 komentarzy do “Działa!”

    1. DoomHammer, 20 lutego 2005 o 14:00. Permalink.

      gratulować :]

    2. Perun, 20 lutego 2005 o 14:55. Permalink.

      A miałem taką cichą nadzieję… a tu bach, udało się ;)

    3. anetka, 20 lutego 2005 o 21:21. Permalink.

      Spodziewałam się notki w stylu:

      "Zmieniam Mandrake na Ubuntu" ;D

    4. DoomHammer, 20 lutego 2005 o 21:22. Permalink.

      o Ubuntu juz bylo, da.killi chyba nie przypadlo do gustu :)

    5. da.killa, 20 lutego 2005 o 21:26. Permalink.

      Z Ubuntu nie lubimy się wzajemnie :)

      A po takim gładkim update i bezproblemowym działaniu wersji rozwojowej moje przywiązanie do Mandrakelinux jeszc ze wzrosło. :p

    6. PeTe, 21 lutego 2005 o 08:44. Permalink.

      Tak czytam i czytam i rośnie we mnie pokusa, żeby sobie tego mandjaka zainstalować ;)

    7. D-, 21 lutego 2005 o 17:58. Permalink.

      Znaczy - częściej ma swoje zalety, ale nie koniecznie jest nia znacząco mniejsza ilość danych.

      Taki OO albo kernel potrafią zmieniać się często, a małe raczej nie są.

      Najlepiej mieć 1G do do mirrora ;>

    Zostaw komentarz




    lub


    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.