urpmi –auto-select
Do tej pory tylko część pakietów z Mandrakelinux 10.1 wymieniłem na te z cookera, przy różnych okazjach, czy to jako zależności przy upgrade jakiegoś programu czy też ręczne odświeżanie kluczowych kawałków systemu.
Dzisiaj w końcu postanowiłem zrobić z tym porządek i zapuściłem urpmi --auto-select. Wynik? 623 pakiety do zainstalowania, 1236 megabajtów do ściągnięcia.
Trochę sobie urpmi popracuje nad tym. Zobaczymy, czy potem jeszcze będzie system działał :)
(NP: The Doors — Love her Madly)
Podobne wpisy: Brak
Komentarze
18 komentarzy do “urpmi –auto-select”
Zostaw komentarz
Opublikowany:
Kategorie:
Poprzedni wpis:
Następny wpis: 
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery





Pytanie: po aktualizacji z Mandrake 10.0 nie miałeś problemu z aparatem cyfrowym? U mnie nie dało się podłączyć Minolty (rozpoznawana jako mass storage, owszem, widziałem ją w /proc/bus/usb ale nie chciało mi się spędzać kolejnych godzin na próbach podmontowania ;) ), jak przejrzałem sieć, okazało się, że mnóstwo ludzi miało problemy ze sprzętem na usb, bo w Mandrake zmieniono podobno sposób montowania takich urządzeń i wiele z nich nie jest poprawnie rozpoznawanych. No i wróciłem do 10.0 na razie …
qrcze - znowu jakiś pop-up z ankietą mi wyskoczył… co jest grane?
Nie. Wszystko gra. BTW: ja aparatu nie montuję, tylko dobieram się do niego przez gphoto.
Ja też przez Gphoto, dokładniej Digikam, ale jest tam coś takiego w wyborze sprzętu jak USB Mass Storage i moja Minolta tylko w ten sposób może być widoczna. W 10.1 to przestało działać. Rozumiem, że Twój aparat jest po prostu na liście wyboru w Gphoto?
Tak.
No, to masz lekkie życie ;)
>>>1236 megabajtów do ściągnięcia.>>>>
Nie ma pomyłki ?
Nie ma pomyłki.
Tak to jest jak sie dlugo nie robi upgrejdow. potem trzeba gigabajty danych sciagac. Mam nadzieje, ze ci system bedzie dzialal ;>
takie upgrajdy nigdy bez echa nie przechodzą ;)
Nie ruszy. One nigdy nie ruszają;) Perun ma rację, to nie może przejść bez echa. Gdy mój ojczulo przesiadał się przez net z Mdk10.0 na 10.1 z systemu nie zostało z tego co pamiętam nic (przynajmniej tak mówił, ja tego nie widziałem, siedziałem w Sz-cz). Wolał instalować od nowa.
Hmm… a ja sobie system aktualizuję od czasów Slackware 4.0. Po drodze tylko jeden raz instalowałem go od zera - z powodu awarii dysku twardego. Jakoś nigdy nie było nadzwyczaj kłopotliwych sytuacji z tym związanych.
Ajot przypomniałeś mi właśnie, że aktualizacji Slacka czas nadszedł, a ja mam 3 komputery prywatne + jeden w pracy do zaktualizowania. Łojeju tyle pracy ;)
spokojnie … używam cookera jakiś czas, raz miałem problem z Xami (niestartowały) i raz wywaliło mi pliterki z KDE - łatwo było to naprawić. da.killa: wystrzegaj się jajka 2.6.10-2mdk - panikuje przy haltowaniu.
co do kernela to spokojnie… już wycofali *2mdk i dali spowrotem działające dobrze 2.6.10-1mdk
Nowych notek i komentarzy brak… aż strach pomyśleć czym zakończył się upgrade :D
Upgrade w toku - niecałe 200 pakietów do końca.
A co do jąderka:
[10:43:02]$ uname -r
2.6.10-1.mm.8mdk
A do urpmi to ja się przekonać nie mogę.
Wolę apt-get.