Po nartach

Rodzice wrócili. Żywi i cali. Obolali, ale w jednym kawałku. Nawet zadowoleni. Ojciec się podobno nauczył w miare jeździć, matka trochę mniej :)

Też jestem zadowolony - w pokoju stoją: gin, bourbon, whisky i whisky cream. :)

(NP: Rammstein — Ohne Dich)

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    5 komentarzy do “Po nartach”

    1. Igor, 6 lutego 2005 o 01:09. Permalink.

      To w Czechach byli? :>

    2. da.killa, 6 lutego 2005 o 01:13. Permalink.

      Prawie - na Słowacji :)

    3. AvantaR, 6 lutego 2005 o 15:07. Permalink.

      A pozniej sie ludzie dziwia, ze polakow za pijakow uznaja :P

    4. Jam Łasica RF, 6 lutego 2005 o 23:47. Permalink.

      Aaaaaa! Znowu atak pop-upów "Dzień bezpiecznego komputera"…

    5. siwa, 9 lutego 2005 o 10:12. Permalink.

      Aaaaale im zazdroszczę!

    Zostaw komentarz




    lub


    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.