Łańcuszkowe zażenowanie

Dostałem właśnie łańcuszek o płatności GG. Pies trącał łańcuszek, takich łańcuszków chodziło już przynajmniej kilkanaście. Problemem jest to, od kogo go dostałem.

Nadawcę zawsze miałem za rozsądnego, świadomego i nie dającego się nabierać użytkownika Internetu… a tu nagle łańcuszek. Zaskoczony, nie wiedziałem nawet, jak zareagować…

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    3 komentarze do “Łańcuszkowe zażenowanie”

    1. sztywny, 1 lutego 2005 o 07:47. Permalink.

      Może wysłał go w celach satyrycznych albo żeby pokazać ci jakiś wyjątkowo idiotyczny? W sumie nie mam pojęcia po jaką cholerę ludzie to rozsyłają, a jak kiedyś zapytałem to reakcja była coś pomiędzy zmieszaniem, a obrażeniem się.

    2. Tomash, 1 lutego 2005 o 09:58. Permalink.

      Pomaga odsyłanie owych znajomych na stronę

      http://www.ceti.pl/~gralinski/chains/

    3. da.killa, 1 lutego 2005 o 10:04. Permalink.

      Tomash: oczywiście odesłałem go do tej strony, nawet ze wskazaniem na prototym jego łańcuszka – odpłatność gg, wariant 5. :)

    Zostaw komentarz




    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 5 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.