Podsłuchane na przystanku

Moja Żona podsłuchała rozmowę gimnazjalistek. Jedna opowiadała drugiej o swoich planach edukacyjnych.

Pójdę najpierw po szkołach pooglądać nauczycieli, zobaczę jak jest w „Krzywoustym”, jak w „Żegludze”… Chociaż do „Krzywoustego” to bym nie chciała, bo tam mają ten zegar ze złotymi literami, których nie rozumiem.

Jak łatwo się domyśleć przyszłości narodu chodziło o cyfry rzymskie. Najgorsze jest to, że ta idiotka jednak do jakiejś średniej się dostanie, bo teraz to wszystkich przyjmują…

Może Ci się również spodoba