Golf to choroba

Sobotni ranek, mgła, szron, mroźny wiatr, okolice zera stopni. Trawa już jakiś czas nie była koszona. Po sezonie. Po sezonie? To w takim razie co na tym polu robi czwórka graczy?

Ach te nałogi…

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

8 komentarzy do “Golf to choroba”

  1. martinez, 12 grudnia 2004 o 21:48. Permalink.

    Grają w brydża.

  2. da.killa, 12 grudnia 2004 o 21:53. Permalink.

    Kijami???

  3. martinez, 13 grudnia 2004 o 17:23. Permalink.

    Proszę podkreślić słowo ,,kijami'' we wpisie do bl0ga.

  4. da.killa, 13 grudnia 2004 o 17:30. Permalink.

    Proszę podkreślić słowo "brydża" we wpisie do bl0ga.

  5. martinez, 13 grudnia 2004 o 17:31. Permalink.

    Proszę nie zmieniać tematu.

  6. da.killa, 13 grudnia 2004 o 17:39. Permalink.

    Prosze nie temacić zmian.

  7. martinez, 13 grudnia 2004 o 17:40. Permalink.

    Nie cierpię EOTować. :/

  8. da.killa, 13 grudnia 2004 o 17:46. Permalink.

    No to może ja?

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.