(Nie) leniwe pierogi

Ktos kto wymyślił nazwę „leniwe pierogi” nigdy ich chyba nie robił. Albo tak jak ja, zapomniał ile to grzebania. Cały dzień dzisiaj przesiedziałem w kuchni walcząc zacięcie. Ale przynajmniej wyszły naprawdę pyszne i delikatne.

Z śmietaną, cukrem i cynamonem po prostu wymiatają. Brawo ja! :)

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    8 komentarzy do “(Nie) leniwe pierogi”

    1. jack, 10 grudnia 2004 o 21:37. Permalink.

      Degustacja dla okolicznych wieśniaków przewidziana? :)

    2. da.killa, 10 grudnia 2004 o 21:43. Permalink.

      Aż tyle nie nagotowałem! :)

    3. jack, 10 grudnia 2004 o 21:47. Permalink.

      Nie no, ja nie jem tyle co Ty! Czy po prostu już nic nie zostało? ;>

    4. bunia, 10 grudnia 2004 o 21:47. Permalink.

      no tak to opisałeś apetycznie,że aż mi ślinka cieknie :D

      pewnie były naprawdę pyszne :)

    5. buzuki, 10 grudnia 2004 o 22:41. Permalink.

      smacznego

    6. batou, 11 grudnia 2004 o 01:14. Permalink.

      Ja przypominam o przepisie na zapiekankę.. ;)

    7. da.killa, 11 grudnia 2004 o 01:46. Permalink.

      jack: nie wiedziałem, że jesteś "okolicznym wieśniakiem" :)

    8. jack, 11 grudnia 2004 o 15:21. Permalink.

      Przecież ustaliliśmy, że mieszkam wioskę niedaleko? ;)

    Zostaw komentarz




    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 5 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.