Hmm…

Czy drukarkę na LPT mogę bezpiecznie odłączyć od niewyłączonego komputera?

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    21 komentarzy do “Hmm…”

    1. Wampirek, 7 grudnia 2004 o 15:08. Permalink.

      Hmmm… myślę, że skoro dysk 8,5GB Seagate przeżył wielokrotne odłączanie/podłączanie pod napięciem, to drukarce tym bardziej nie powinno się nic stać ;)

    2. o!, 7 grudnia 2004 o 15:09. Permalink.

      wampir: podziwiam ;)

    3. Wampirek, 7 grudnia 2004 o 15:12. Permalink.

      Dysk żyje do tej pory, jest u siostry jako systemowy :D

      Z innych kwiatków: upadł mi kilka razy na ziemię z wysokości biurka, zawsze był wyjmowany i przenoszony bez żadnych zabezpieczeń, nie ma żadnego bad sectora ani innych uszkodzeń. Seagate Medalist — unbreakable ;D

      Zastanawiam się, czy nie zabrać go siostrze i nie postawić na nim SuSE.

    4. da.killa, 7 grudnia 2004 o 15:28. Permalink.

      Na wszelki wypadek jednak wyłączyłem kompa i tak poszedł się gonić mój seksowny szesnastodniowy uptime :)

    5. Sky Ace, 7 grudnia 2004 o 15:30. Permalink.

      LPT się nic nie stanie, a przynajmniej nie powinno.

      A dysk taki klasy prawie unbreakable też mam, Caviara 40gb. A prawie dlatego, że jest uszkodzony (ale nie ja go załatwiłem). Ale po uszkodzeniu rzucałem nim nawet parę razy o ścianę specjalnie i dalej jego stan jest niezmieniony, znaczy wykrywa się i widzi partycje, a na nich moje dane, których odczytać już niestety nie da rady… :)

    6. Wampirek, 7 grudnia 2004 o 15:32. Permalink.

      da.killa > wymiękłeś :P Prawdziwy twardziel nie takie rzeczy robi ;)

      SkyAce > a na moim są wszystkie dane, nawet system stoi i działa :D

    7. Klisu, 7 grudnia 2004 o 15:58. Permalink.

      > wampirek

      Ale co to za system …

      :)

    8. Wampirek, 7 grudnia 2004 o 16:01. Permalink.

      winda tu tałzend :)

      DZIAŁA i nie mam z nim problemów. Wcześniej było jakieś win98, ale chodziło tak, że średnio raz na pół roku było do reinstalki. A w2k chodzi ładnie i stabilnie (chociaż wolniej niż w98) juz od dłuuuugiego czasu :D

    9. batou, 7 grudnia 2004 o 18:32. Permalink.

      A standardowa odpowiedź helpdeskowca brzmi: "proszę zdefiniować pojęcie bezpieczeństwa." ;)

    10. Sky Ace, 7 grudnia 2004 o 18:33. Permalink.

      Batou, skąd ty wziąłeś takiego helpdeskowca, który zna tak skomplikowane słowa jak "zdefiniować"? ;)

    11. batou, 7 grudnia 2004 o 18:35. Permalink.

      Dobrze, masz mnie. Odpowiedź autentycznego helpdeskowca brzmi "A co to jest elpete?" albo "Oczywiście!", zadowolony? ;)

    12. Sky Ace, 7 grudnia 2004 o 18:38. Permalink.

      Prawie, brakuje jeszcze "Proszę przywieźć komputer do serwisu". :]

    13. batou, 7 grudnia 2004 o 18:39. Permalink.

      ".. to panu zrobimy format i reinstalniemy wszystko, na pewno będzie ok." ;)

    14. da.killa, 7 grudnia 2004 o 18:42. Permalink.

      Ja wam dam moją Mandragorę reinstalować!!!

    15. martinez, 7 grudnia 2004 o 18:57. Permalink.

      Nie no, nikt nie chce, brzydzimy się, fe.

    16. batou, 7 grudnia 2004 o 19:04. Permalink.

      "Co? Li..li..linux? Ale on nie ma dysku C:!" ;)

    17. r21, 7 grudnia 2004 o 20:04. Permalink.

      "Ja pana połączę z szefem…"

    18. Patrys, 7 grudnia 2004 o 20:41. Permalink.

      Dla pewności proszę przed wyłączeniem uruchomić ponownie komputer.

    19. Sky Ace, 7 grudnia 2004 o 20:42. Permalink.

      "Tego, bo ja nic nie wiem, bo ja tu przyszłam tylko na chwilę z sekretariatu, bo pana informatyka nie ma, tak więc ja nic nie wiem, na pewno jak pan zadzwoni jutro między 10 a 10:30 to pan informatyk będzie i panu pomoże."

    20. batou, 7 grudnia 2004 o 22:26. Permalink.

      .. beep, beep .. [albo jakaś melodyjka zaloopowana na śmierć.] ;)

    21. martinez, 7 grudnia 2004 o 22:27. Permalink.

      Zagaloopowana.

    Zostaw komentarz




    lub


    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.