Rocznica
Urządziliśmy sobie wczoraj z Żonką pierwszą rocznicę naszego ślubu. Co prawda dwa dni przed rocznicą kalendarzową (ha! kto jeszcze dostał Żonę na mikołajki?! :p), ale jedynie sobota dawała nam szansę na swobodny dzień.
Zaszaleliśmy i przepuściliśmy trochę kasy. Pizza, kino (”Inniemamocni” - chyba napiszę osobno coś o filmie) i wypasione desery lodowe w najfajniejszej bydgoskiej cukierni (dla znających Bydgoszcz - u Sowy na Mostowej). Do tego kupiłem Żonce prezent mikołajkowy - autobiografię mojego największego konkurenta :)
Tak się rocznice powinno obchodzić! To był taki dzień, na wspomnienie, którego jeszcze długo japa sama się uśmiecha. Było po prostu wspaniale.
Aha! Dzień był udany z jeszcze jednego powodu: w końcu zamieniłem moją niedzwoniącą Motorolę na prawdziwy telefon. Już miałem dosyć tego, że nie słyszę gdy ktoś do mnie dzwoni.
Komentarze
4 komentarze do “Rocznica”
Zostaw komentarz
Opublikowany:
Kategorie:
Poprzedni wpis:
Następny wpis: 
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery





Kurczę :] A mnie i mojego męża dopiero za rok czeka taka rocznica - pierwsza - ecz co to będzie, nie mam zupełnie pojęcia ;-)
To znaczy, żeście jakoś teraz "wstąpili na nową drogę życia"? Gratulacje!
Dziękuję (-my) :-) (Tak jakoś teraz pod koniec września :] stosowne papierki żeśmy podpisali, a teraz czekamy na powtórkę z rozrywki w kościele :] )
No to już niecały rok Wam został :)
My też na raty, z tą różnicą, że planowana część druga jednak nigdy nie nastąpiła. :)