Nagrywarka mi zdechła…

W sobotę w czasie turnieju wypaliłem chłopakom płyty ze zdjęciami z tego sezonu, a parę godzin później już wypalić nic nie chciała. Okazało się, że nie czyta też już nic.

Nie wiem czy to sprzetowy problem, czy systemowy. Jutro przejdę się z nią do kompa Ojca. Jak nie zadziała, to trzeba będzie ponad stówkę wybulić na nową…

Proszę LiteOniku mój, zadziałaj! Tyle żeśmy razem wyjarali, a Ty się buntujesz? Ech…

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

10 komentarzy do “Nagrywarka mi zdechła…”

  1. maz.jogger.pl, 1 listopada 2004 o 23:54. Permalink.

    no coz, trzeba bylo wybrac LG… moja nagrywareczka 4x :D sluzy juz grubo ponad 4 lata ;)

  2. da.killa, 1 listopada 2004 o 23:56. Permalink.

    Ta służyła ze trzy. Może jeszcze ożyje…

    A LG nic nie kupię.

  3. maz.jogger.pl, 1 listopada 2004 o 23:59. Permalink.

    hmm a czemu tak temat LG Cie boli :D ?

  4. da.killa, 2 listopada 2004 o 00:00. Permalink.

    Strasznie zawiodłem się na takim jednym sidiromie, a na dodatek widziałem podobne problemy u znajomych.

  5. maz.jogger.pl, 2 listopada 2004 o 00:03. Permalink.

    to polecam odwiedzic jakikolwiek serwis komputerowy i popytac czyjej firmy nagrywarki najczesciej do nich trafiaja ;)

  6. da.killa, 2 listopada 2004 o 00:06. Permalink.

    Większość moich znajomych ma nagrywarki LiteON i nie spotkałem się z narzekaniem.

  7. maz.jogger.pl, 2 listopada 2004 o 00:11. Permalink.

    Wiekszosc moich znajomych posiada WindowsXP i nie spotkalem sie z narzekaniem.

    A tak powaznie… z nagrywarkami jest podobnie jak z dyskami twardymi. U niektorych firmy X spisuja sie znakomicie, innym padaja po tygodniu. Kwestia szczescia raczej… bo wszytko to i tak tylko fabryka ;)

  8. da.killa, 2 listopada 2004 o 00:12. Permalink.

    > Kwestia szczescia raczej…

    Pewnie tak…

  9. pmz, 2 listopada 2004 o 00:44. Permalink.

    Powiem krótko: TEAC. Dziękuję Państwu za uwagę ;>

  10. maks, 2 listopada 2004 o 12:46. Permalink.

    Przeliteruję dla słabosłyszących: P-L-E-X-T-O-R

    Spisują się znakomicie. Trzeba jedynie uważać na

    najnowszą serię: niby firma ta sama ale bebechy made in Mozambik albo jakaś insza wioska.

Zostaw komentarz




Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 4 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.