Babie lato, tfu!

Wszyscy się zachwycają srebrzystymi nitkami migoczącymi w słońcu, ale my arachnofobowie wiemy lepiej - babie lato to zło!

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    10 komentarzy do “Babie lato, tfu!”

    1. Blackhole, 29 października 2004 o 21:26. Permalink.

      :D

    2. iss, 29 października 2004 o 22:13. Permalink.

      Koszmar jest dopiero wtedy, gdy pająki zakładają nielegalne sieci w komputerze i jego najbliższym otoczeniu. Jak można cokolwiek zrobić przy kompie, gdy biega takie ośmionogie po ścianie i rozprasza co chwilę.

    3. da.killa, 29 października 2004 o 22:16. Permalink.

      Ja w takich momentach wołam Żonę, albo używam dezodorantu do oszołomienia takiego osobnika i czyms długim staram się go zatłuc. Ale to w przypadku mniejszych sztuk.

    4. Wampirek, 29 października 2004 o 23:09. Permalink.

      Ja chcę babiego lata!!! Ostatnie widziałem będąc jeszcze w przedszkolu :(

      Chyba duże miasto nie sprzyja małym pajączkom :'(

      Babie lato — WRÓĆ!!! :D

    5. siwa, 29 października 2004 o 23:17. Permalink.

      A ja łapię w szklankę i wynoszę do ogrodu.

      Nienawidzę za to stonóg. Brrr.

    6. Wampirek, 29 października 2004 o 23:19. Permalink.

      Babie lato Ci do mieszkania wpada??? Gdzie Ty mieszkasz???

    7. siwa, 29 października 2004 o 23:22. Permalink.

      Pająki wpadają oraz wchodzą. Takie pow. 3 cm nawet mnie frustrują trochę, bo się boję, że im szklanką łapkę przytrzasnę włochatą.

    8. Wampirek, 29 października 2004 o 23:23. Permalink.

      Ale takiego pajączka to na paluszek trzeba nabrać i wynieść delikatnie, żeby biedactwu krzywdy nie zrobić ;)

    9. iss, 30 października 2004 o 00:26. Permalink.

      Takie większe, to eksmituję na bruk (w słoikach zbyt szybko ginęły), a kosarze (te chude z długimi nogami) odkurzaczowi smakują.

    10. Wampirek, 30 października 2004 o 00:29. Permalink.

      Kosarze są fajne, nieskodliwe. Odkurzaczowi smaują tylko te tłuste, z krótkimi nogami :)

    Zostaw komentarz




    lub


    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.