Odkrywam King Crimson
Do tej pory znałem King Crimson właściwie z jednej płyty - „The Court Of The Crimson King”. Tak jak pewnie większość ludzi, którzy chociaż coś o KC słyszeli.
„The Court…”, czyli rock podniosły, patetyczny, raczej spokojny. Dobry, ale nie do dłuższego słuchania. Zbyt piedestałowy dla mnie…
Teraz mam okazję posłuchać całej masy innych albumów King Crimson i musze przyznać, że jestem pod wrażeniem - nie doceniałem chłopaków. Grają wielki kawał naprawdę znakomitej muzyki! Tego mi ostatnio prakowało - duuuużo porządnego rocka! Mniam!
Kurcze! Tyle lat zmarnowałem!
Podobne wpisy: Brak
Komentarze
Zostaw komentarz
Opublikowany:
Kategorie:
Poprzedni wpis:
Następny wpis: 
Planeta 7th Guard
Planeta BLUG
Planeta Google
Polska Planeta Opery




