My grzybiarki

Dwa kosze grzybów to dużo? Błąd! Dla nas to nic. Dzisiaj z Żonką znowu byliśmy na grzybach. Chociaż oznaczało to pobudkę o 5.30 (w niedzielę!) ale i tak było warto - przywieźliśmy trzy kosze! Gdybyśmy zabrali więcej koszy, to i tak byśmy je napełnili. Po prostu trafiliśmy na taki maślakowy zagajnik, że w niecałą godzinę uzbieraliśmy dwa kosze. Maślaki jednak nam się szybko znudziły i trzeci kosz zapełniliśmy zajączkami, czarnymi łebkami, kurkami i prawdziwkami. Może następnym razem na maślaki zabierzemy jakieś duże skrzynie? :)

(NP: Joss Stone — Less Is More)

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    13 komentarzy do “My grzybiarki”

    1. Jajcus, 26 września 2004 o 18:13. Permalink.

      I kto to wszystko czyścił? Nam zwykle po jednym udanym grzybobraniu się odechciewa… Ale w tym roku jeszcze takiego nie było i nie możemy sie doczekać (teraz u nas nie ma grzybów) :-)

    2. da.killa, 26 września 2004 o 18:15. Permalink.

      Ekipa czyszcząca była spora: Żona, Matka, Babcia i ja :)

    3. siwa, 26 września 2004 o 18:16. Permalink.

      Kurki… o matuniu… na masełku….

    4. siwa, 26 września 2004 o 18:17. Permalink.

      BTW, za lubiankę kurek mogę czyścić cały dzien.

    5. Jajcus, 26 września 2004 o 18:17. Permalink.

      siwa: zapamiętam ;-)

    6. da.killa, 26 września 2004 o 18:19. Permalink.

      Siwa: zgadnij co mam dzisiaj na kolację? :p

    7. siwa, 26 września 2004 o 18:25. Permalink.

      Chcesz mnie zdenerwowac, tak?

    8. da.killa, 26 września 2004 o 18:30. Permalink.

      Będą mi smakowały razy bardziej :)

    9. siwa, 26 września 2004 o 18:31. Permalink.

      a zebys na sztana trafił i gąb Ci wykrzywiło!

    10. da.killa, 26 września 2004 o 18:34. Permalink.

      Ciekawe ile musiałbym wypić, żeby szatana pomylić z kurką? :)

    11. Jajcus, 26 września 2004 o 18:35. Permalink.

      Chyba goryczaka? Od szatana wnętrzności wykrzywia, ale u nas raczej o takiego ciężko ;-)

      BTW. jak byliśmy na wczasach na na ośrodku wyrósł ładny goryczak. Myśmy go podziwiali, ale oczywiście zostawili w spokoju, ale gościu z domku obok najpierw przysypał ściółką, żeby nikt grzybka nie zobaczył i mu go nie zabrał sprzed nosa, a po dwóch dniach zerwał cały szczęśliwy. Szczęście mu zepsuła moja tesciowa tłumacząc co to za grzyb. Facet nie chciał wierzyć, póki nie spróbował ;-)

    12. da.killa, 26 września 2004 o 19:05. Permalink.

      Kurki już zjedzone… mniam… ale były pyszne…. :)

    13. da.killa, 26 września 2004 o 19:06. Permalink.

      Jajcus: dzisiaj znalazłem z 10 szatanów, więc z tym nie ma problemu :)

    Zostaw komentarz




    lub


    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 3 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.