My grzybiarki

Dwa kosze grzybów to dużo? Błąd! Dla nas to nic. Dzisiaj z Żonką znowu byliśmy na grzybach. Chociaż oznaczało to pobudkę o 5.30 (w niedzielę!) ale i tak było warto – przywieźliśmy trzy kosze! Gdybyśmy zabrali więcej koszy, to i tak byśmy je napełnili. Po prostu trafiliśmy na taki maślakowy zagajnik, że w niecałą godzinę uzbieraliśmy dwa kosze. Maślaki jednak nam się szybko znudziły i trzeci kosz zapełniliśmy zajączkami, czarnymi łebkami, kurkami i prawdziwkami. Może następnym razem na maślaki zabierzemy jakieś duże skrzynie? :)

(NP: Joss Stone — Less Is More)

Może Ci się również spodoba