Jaskółka nie żyje… Nie wiem czy to jej rany okazały się groźniejsze, czy to jakieś zakażenie, czy to niewłaściwa opieka…

Naprawde bardzo się do niej przywiązałem przez ten niecały dzień…. Aż sam jestem zaskoczony jak bardzo mi jej teraz brakuje…

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

1 komentarz do “…”

  1. Wampirek, 26 września 2004 o 12:27. Permalink.

    [']

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 4 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.